4664 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
TECHNOLOGIA

1 na 4 osoby ma najdziwniejsze fantazje seksualne, o jakich w ogóle słyszeliśmy

11 Kwi 2017
TECHNOLOGIA
autor: Bartek Faryna

Ostatnimi czasy coraz częściej w naszym życiu pojawiają się urządzenia sterowane głosem – Siri od Apple’a, Cortana od Microsoftu, Home od Google czy Alexa od Amazona. Czy to w smartfonach, czy to w nowoczesnych systemach zarządzania domem, czy też nawet w samochodach – choć to ostatnie nie należy do najpopularniejszych. W USA oczywiście dużo więcej osób wykorzystuje podobne rozwiązanie, choćby z jednej przyczyny – większość z nich wspiera głównie język angielski. Prawie żaden natomiast nie zajął się jeszcze naszym językiem ojczystym. Jednak zapewne i na to przyjdzie pora – trzeba nam tylko uzbroić się w cierpliwość.

W związku z rosnącą popularnością tego typu rozwiązań, firma Mindshare postanowiła sporządzić bardzo ciekawy raport. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się kilku interesujących rzeczy. Zapytali oni m.in. ankietowanych użytkowników różnego rodzaju asystentów głosowych, jak odbierają oni swoje wirtualne sekretarki. Odpowiedzi były bardzo ciekawe. Aż 26% z ankietowanych stwierdziło, że od czasu do czasu nachodzą ich fantazje seksualne z asystentem mowy w roli głównej. Kolejne 37% tak bardzo „kocha” swoich asystentów, że chcieliby, aby były to prawdziwe osoby, a nie tylko głosy w urządzeniach.

Kim jednak są osoby korzystające najczęściej z podobnych rozwiązań? Według raportu są to młodzi mężczyźni z bogatych rodzin. Przytłaczająca część asystentów mowy, wyposażona jest w głosy żeńskie – nic więc dziwnego, że bardziej ciągnie do nich mężczyzn.

Firma Mindshare nie ograniczyła się jednak tylko do ankiet. Sprawdzili oni również aktywność mózgu użytkowników, w trakcie korzystania z asystentów mowy oraz w trakcie standardowego korzystania z telefonu (za pomocą ekranu dotykowego). Uzyskane w ten sposób dane zostały następnie porównane. Wyszło na to, że nasz mózg jest znacznie mniej aktywny, kiedy korzystamy z asystentów głosowych.

Jest to więc znacznie mniej angażująca metoda użytkowania urządzeń. Eksperci są zdania, że może za tym stać nasze przyzwyczajenie. Ludzie od tysięcy lat przekazywali sobie całą wiedzę głównie za pomocą słów z pokolenia na pokolenie. Jest to więc dla nas zdecydowanie bardziej naturalne, niż wpisywanie tekstu na ekran smartfona.

Źródło: Mindshare

Pasjonujesz się technologią i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze