4649 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

Chwile grozy na pokładzie Boeinga, silnik zaczął płonąć w trakcie lotu – co było tego przyczyną?

07 Wrz 2017
ŚRODOWISKO
autor: Bartek Faryna

Pasażerowie lotu z Tokio do Nowego Jorku musieli naprawdę najeść się strachu. Kiedy tylko Boeing 777, linii Japan Airlines, wystartował z płyty lotniska jeden z silników stanął nagle w ogniu – i to dosłownie. Konsekwencje mogły być tragiczne. Na szczęście piloci szybko zorientowali się w sytuacji i podjęli kroki, mające zapobiec katastrofie. Ostatecznie jednak skończyło się na dużej ilości nerwów i kilku chwilach spędzonych w powietrzu. Co jednak było przyczyną tej nieprzyjemnej sytuacji?

Ustalono że do silnika wpadł ptak. Niestety nie wiadomo, jaki to był gatunek, jednak nie to jest najważniejsze w dzisiejszej historii. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że wszystko to wyglądało naprawdę strasznie. Samolot poruszał się w powietrzu z jednym płonącym silnikiem. Takie coś na ogół widuje się w filmach akcji, a nie w prawdziwym życiu.

Czy tego typu sytuacje mogą być niebezpieczne? Oczywiście tak. Historia zna wiele przypadków, które kończyły się nawet katastrofą. Tym razem ogień został szybko wypatrzony przez kontrolera z wieży, który ostrzegł pilotów maszyny. Decyzja kapitana była oczywista – awaryjne lądowanie z powrotem na lotnisku. Musieli oni jednak spędzić jeszcze kilka chwil w powietrzu, w trakcie których zrzucili zbędne paliwo i przygotowali pasażerów na to co ich czeka. Na lotnisku w tym czasie zjawiły się odpowiednie służby – m.in. straż pożarna i karetki.

Żaden z  z 248 pasażerów i 15 członków załogi nie ucierpiał w trakcie zdarzenia.

Źródło: Telegraph

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze