4784 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MEDYCYNA

Dlaczego noszenie tatuaży wychodzi na dobre naszemu zdrowiu?

10 Mar 2016
MEDYCYNA
autor: Bartek Faryna

Z naszego poprzedniego wpisu mogliście dowiedzieć się już, w jaki sposób usuwane są tatuaże. Tym razem jednak nie będzie o ich usuwaniu, lecz o potencjalnych plusach ich robienia. Jeśli więc od jakiegoś czasu nie możecie zdecydować się na ten krok i w końcu „wydziarać” sobie coś, to za moment damy Wam dobry powód aby w końcu to zrobić.

Najnowsze badania wykazały, że zrobienie sobie kilku tatuaży może wyraźnie wzmocnić nasz system odpornościowy. Badania został przeprowadzone na University of Alabama. Naukowcy porównali robienie tatuaży do ćwiczeń na siłowni. Na początku nasz organizm jest nieco osłabiony – na siłowni jest to ból mięśni. Po zrobieniu sobie pierwszego tatuażu, jest podobnie. Nasze ciało może być wycieńczone i zastanawiać się, dlaczego wstrzykujemy sobie jakąś dziwną substancję pod skórę.

Jednak po kilku wizytach na siłowni nasze mięśnie zaczynają się wzmacniać, a my sami nie czujemy się już tak bardzo zmęczeni. Naukowcy zauważyli, jak działa to na mięśnie i zaczęli zastanawiać się, czy to samo da się powiedzieć o robieniu sobie tatuaży.

Wygląda na to, że tak. Stwierdzili oni to poprzez znalezienie kilku chętnych klientów salonów tatuażu. Sprawdzili oni, jak dużo dana osoba posiada tatuaży i jak długo trwała każda sesja tatuowania. Następnie przebadali oni próbki krwi, aby określić poziom znajdujących się w niej immunoglobuliny A oraz kortyzolu (hormonu stresu).

W ten sposób naukowcy ustalili, że osoby mające tylko jeden tatuaż są osłabione – ich poziom immunoglobuliny A jest pomniejszony przez podwyższony poziom kortyzolu. Sytuacja jednak zmienia się diametralnie, kiedy robimy sobie kolejne tatuaże. Poziom immunoglobuliny A wraca praktycznie do normy, a poziom kortyzolu wyraźnie spada. Badacze są zdania, że oznacza to tylko jedno – znaczne wzmocnienie naszej reakcji odpornościowej.

Niestety badania były przeprowadzone na stosunkowo niskiej próbie – 24 kobiet oraz 5 mężczyzn. Liczba ta jest na tyle wysoka, aby móc śmiało stwierdzić, że „coś jest na rzeczy”. Nie jest ona jednak na tyle duża, aby móc w 100% potwierdzić wnioski wyciągnięte z badania. Jeśli więc chcecie wzmocnić swój system odpornościowy, to robienie sobie kilku tatuaży nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli jednak szukacie pretekstu aby zrobić sobie jeszcze jedną „dziarę”, to macie go.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: Science Alert

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze