4016 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
FAUNA I FLORA

Dlaczego wróbli z czasem robi się coraz mniej? Kiedyś przecież było ich mnóstwo

08 Lut 2017
FAUNA I FLORA
autor: Bartek Faryna

Jeśli macie za sobą w życiu już więcej niż kilkanaście wiosen, to na pewno doskonale pamiętacie jeszcze czasy, kiedy wróble były istną plagą. Wszędzie było ich pełno, panoszyły się w każdym regionie i tworzyły swego rodzaju „gangi”. Sam doskonale pamiętam sytuację, kiedy jedna z moich papug, które hodowałem w dzieciństwie, uciekła na zewnątrz i jedyne co ujrzałem, to podążające za nią ogromne stado wróbli. Oczywiście kolorowy ptak wzbudził ciekawość tubylców a także – jak się później przekonałem, kiedy znalazłem ciało papugi – ich agresję.

Nie trzeba nawet interesować się ornitologią aby zauważyć, że dzisiaj wróbli jest jakoś mniej. Nie tworzą już potężnych stad, nie da się ich spotkać na każdym kroku i po prostu nie słychać już różnych odgłosów wydawanych przez te małe ptaszki. Co się więc z nimi stało i gdzie podziały się wszystkie wróble?

800px-house-sparrow-m-2892_800x600

Wróbel jest jednym z najpopularniejszych gatunków ptaków na świecie. Różne odmiany ptaka możemy spotkać niemal na wszystkich kontynentach. W Polsce żyje około 5-7 mln par wróbli. Wprawdzie w zimowym „ptakoliczeniu” wróbel wciąż z roku na rok zajmuje któreś z miejsc na podium, to jednak liczebność tych ptaków wyraźnie zmalała w porównaniu choćby z latami 90-tymi ubiegłego wieku. W samej Warszawie populacja wróbla od lat 70-tych i 80-tych spadła o całe 50%.

Co jednak jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Jest ich kilka. Po pierwsze brak odpowiednich miejsc do gniazdowania. Jeśli chodzi o zakładanie gniazd to ptaki te szczególnie upodobały sobie otwory wentylacyjne oraz wszelkie szczeliny budynków. Nie pogardzą również strychem, poddaszem czy innymi pomieszczeniami. Ostatnimi czasy rzadko spotyka się już budynki, które nie byłyby odpowiednio ocieplone – głównie styropianem. W trakcie takiego remontu zatyka się różne otwory, uszczelnia wentylacje i tym samym sprawia, że wróble mają coraz większe problemy ze znalezieniem miejsca do założenia gniazda.

wrobel

Kolejnym problemem jest dostępność pokarmu. Kiedy jeszcze konie były powszechnie używane, na ulicach miast i wsi często można było znaleźć owies. Stanowił on jedno z głównych źródeł pokarmu dla ptaków – w tym także i dla wróbli. Coraz więcej osób wycina dzikie krzaki i na ich miejsce stawia domy czy zakłada trawnik, pozbawiając tym samym wróbli źródła pokarmu. Wśród takich chwastów często można było znaleźć komosę, rdest czy włośnicę – rośliny, których ziarna są przysmakiem dla wróbli. Wycinka starych krzaków wiąże się również bezpośrednio z odebraniem ptakom miejsca odpoczynku oraz schronienia.

Ostatni problem stanowią duże drapieżniki. W ostatnich latach do miast przybyły ptaki krukowate. Coraz częściej możemy również spotkać krogulca. Wróble stanowią dla nich idealne źródło pożywienia. Narażone są nie tylko dorosłe osobniki, lecz także jaja oraz pisklęta, które nie mają jak obronić się przed drapieżnikami.

88ufxgxlhhzquysc3ozt6kaiwkizd3ae3j5xpu4l

Tak więc wróble kiedyś nazywane „latającymi szczurami” powoli są spychane w przepaść. Jeśli tak dalej pójdzie, to za kilka pokoleń o wróblach będziemy mogli poczytać jedynie w książkach. Na koniec mamy dla Was jeszcze fajną ciekawostkę dotyczącą tych małych ptaszków. Chcecie przekonać się, jak wróble traktują swoje „niewierne żony”? W takim razie zajrzyjcie do jednego z naszych poprzednich wpisów.

Pasjonujesz się fauną i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: Ptasieogrody, Focus

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
PODĄŻAj ZA NAMI    
Wiedzocholik na Twitterze