4784 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MÓZG

Do czego prowadzi zbyt mała ilość snu? Twój mózg zaczyna pożerać się sam

29 maja 2017
MÓZG
autor: Bartek Faryna

Sen to prawdziwy temat rzeka. Wielu naukowców poświęcało lwią część swojego życia, aby zbadać jego największe tajemnice. Wysiłek ten oczywiście nie poszedł na marne, ponieważ dzięki temu dowiedzieliśmy się już kilku istotnych rzeczy. Wiemy na przykład do czego może doprowadzić zbyt długi sen, lecz także – podchodząc do tematu z zupełnie innej strony – do czego może doprowadzić za mała ilość snu. Dziś pozostaniemy przy drugim końcu tego „kija” i przyjrzymy się pewnym ciekawym badaniom, według których deprywacja snu może doprowadzić do nieciekawej sytuacji, w której to nasz mózg zacznie „pożerać się sam”.

Michele Bellesi – z Marche Polytechnic University (Włochy) – któregoś dnia postanowił przekonać się, co łączy podwyższone ryzyko powstawania takich chorób, jak Alzheimer (czy innych zaburzeń neurologicznych) z brakiem snu. Aby to sprawdzić podzielił myszy na cztery różne grupy. Gryzonie z pierwszej grupy mogły spać tak długo, jak tylko chciały. Gryzonie z drugiej grupy były co jakiś czas wybudzane tak, aby nie mogły spokojnie przesypiać całych nocy. Myszy z trzeciej grupy spały tyle ile powinny, poza tym, że co kilka dni były wybudzane na dodatkowe 8 godzin, co skutkowało pojawianiem się u nich deprywacji snu. Natomiast myszom z czwartej grupy nie pozwalano spać przez pięć dni z rzędu, co skutkowało pojawieniem się u nich przewlekłego ograniczenia snu. Po wszystkim przeprowadzono szczegółowe skany mózgów i porównano ich wyniki.

Zanim jednak przejdziemy do ich omówienia, przyswoimy nieco teorii i wyjaśnimy kilka ważnych terminów. Tym co zwróciło szczególną uwagę naukowców, to komórki glejowe – a konkretnie dwa typy tych komórek: astrocyty oraz komórki mikrogleju. Komórki glejowe stanowią drugi składnik tkanki nerwowej – zaraz obok komórek nerwowych. Jeśli zaś chodzi o astrocyty, to otaczają one synapsy, pomagając w przenoszeniu sygnałów między neuronami. W sytuacjach krytycznych astrocyty pełnią jeszcze jedną ważną rolę – pożerają synapsy. Zadanie komórek mikrogleju polega natomiast na przeczesywaniu mózgu w poszukiwaniu uszkodzonych komórek oraz tzw. „resztek”.

Teraz przejdźmy do wyników. Badania wykazały, że u myszy, którym pozwalano spać tak długo, jak tylko chciały, astrocyty były aktywne jedynie w około 6% synaps. Jeśli chodzi o myszy, którym zabrano aż 8 godzin snu (deprywacja snu), to u nich można było zaobserwować aktywność astrocytów w około 8% synaps. U gryzoni, którym nie pozwalano spać przez kilka dni z rzędu (przewlekłe ograniczenie snu), astrocyty wykazywały aktywność w 13,5% synaps.

Jednak – wbrew pozorom – nie wygląda to aż tak źle, jak brzmi. Synapsy pracują praktycznie bez przerwy, przekazując sygnały między neuronami – a co za tym idzie zużywają się. Mózg traktuje je więc, jako organiczne odpady, które należy usunąć. Tym właśnie zajmują się astrocyty w sytuacjach kryzysowych. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że u myszy które nie spały za dobrze, zauważono również wzmożoną aktywność komórek mikrogleju.

Dlaczego jednak jest to coś złego? Ponieważ kiedy komórki mikrogleju aż tak intensywnie pracują, to powodują pewne szkody w mózgu. Ich wzmożona aktywność połączona została bowiem z ryzykiem pojawienia się wielu zaburzeń neurologicznych, takich jak np. choroba Alzheimera. Niestety nie jest to do końca jasne, dlaczego aktywność tych konkretnych komórek powoduje wzrost ryzyka pojawienia się owych schorzeń. Jest to pytanie, na które naukowcy wciąż próbują znaleźć odpowiedź.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: New ScientistJournal of Neuroscience

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze