4649 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
FAUNA I FLORA

Głupota ludzka atakuje po raz kolejny – tłum na plaży zabił małego delfina, bo wszyscy chcieli mieć z nim selfie

17 Sie 2017
FAUNA I FLORA
autor: Bartek Faryna

Ludzie w tłumie zachowują się często zupełnie inaczej, niż miałoby to miejsce, gdyby w danej sytuacji zostali postawienie indywidualnie. Często tracą zdolność logicznego myślenia, zdolność analizowania, zdolność liczenia się z konsekwencjami danych czynów. Podejrzewamy że nie inaczej było w przypadku tłumu, jaki odegrał jedną z głównych ról w naszej dzisiejszej historii. Inna opcja jest oczywiście taka, że każdy z uczestników tej makabrycznej sesji, był po prostu najzwyczajniej w świecie debilem. Bardzo mocno chcemy jednak wierzyć, że uczestników całej akcji po prostu „porwał tłum”. O co jednak chodzi?

Pamiętacie historię z lutego zeszłego roku, kiedy to plażowicze zafundowali śmierć małemu delfinowi, ponieważ każdy chciał zrobić sobie z nim zdjęcie? Nasza dzisiejsza historia jest bliźniaczo wręcz podobna. Mamy małego delfina, mamy tłum plażowiczów, a całość kończy się tragicznie. Zacznijmy jednak od początku. Miejscem akcji była malownicza turystyczna miejscowość Mojácar, położona w Andaluzji, w prowincji Almeríi, w Hiszpanii, a konkretnie jedna z jej plaż. Czas akcji to zeszły weekend – a konkretnie niedziela 13.08 br.

W szczycie turystycznego natłoku malutki delfin zgubił gdzieś drogę i wylądował na mieliźnie. Zauważył to jeden z turystów, który natychmiast złapał za aparat, złapał również za delfina i zaczął pstrykać fotki. Świadkowie tej nietypowej sesji również zapragnęli mieć podobne zdjęcia – i zaczęło się. Delfin przechodził z rąk do rąk, coraz bardziej wysuszając się na słońcu. Ratownik pełniący akurat wartę na plaży próbował interweniować, jednak tłum plażowiczów skutecznie uniemożliwił mu wszelkie działania. Wszystko skończyło się śmiercią delfina, ponieważ turyści nie chcieli robić sobie już zdjęć z martwym zwierzęciem.

Delfiny są wprawdzie ssakami oddychającymi powietrzem atmosferyczny, jednak nie bez przyczyny żyją one w wodzie. Ich gruba skóra wymaga ciągłego nawilżenia, w innym wypadku zwierzę może się odwodnić. Tak też stało się w Hiszpanii i tak też stało się w zeszłym roku w Argentynie. Wprawdzie gdyby ktoś nie zainterweniował, to prawdopodobnie nasz dzisiejszy bohater i tak by zdechł, ponieważ osiadł na mieliźnie i nie miał jak się z niej wydostać, to jednak nie o taki rodzaj interwencji chodziło. Wystarczyło tylko wrzucić zwierzę z powrotem do morza i wszystko skończyłoby się dobrze. Niestety i tym razem wszyscy uczestnicy akcji dali się porwać tłumowi.

Pasjonujesz się fauną i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: IFLS

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze