4784 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
FAUNA I FLORA

Inwazja kleszczy w Warszawie! Naukowcy sprawdzili gdzie jest ich najwięcej i ile z nich przenosi boreliozę

02 Cze 2017
FAUNA I FLORA
autor: Bartek Faryna

Z kleszczami nie ma żartów. Choć są bardzo niewielkie i na pozór niegroźne, stanowią spore zagrożenie dla człowieka i nie tylko. Kleszcze przenoszą bowiem bakterie (Borrelia burgdorferi, Borrelia garinii, Borrelia afzelii oraz Borrelia japonica) wywołujące niezwykle niebezpieczną chorobę zakaźną, jaką jest borelioza. Bliskie spotkanie z pajęczakiem potrafi również zaowocować odkleszczowym zapaleniem mózgu. U psów z kolei może pojawić się ot choćby babeszjoza.

Jak rozpoznać u siebie pierwsze objawy boreliozy i jak się przed nią chronić? O tym szczegółowo przypominaliśmy przy okazji jednego z naszych poprzednich artykułów. Przestudiujcie więc dokładnie jego zawartość, ponieważ najnowsze badania wskazują na to, że ta wiedza może Wam się przydać.

Do tej pory naukowcy sklasyfikowali ponad 800 gatunków kleszczy żyjących na całym świecie. W Polsce możemy natknąć się aż na 21 z nich. Najpopularniejsze są jednak kleszcze pastwiskowe oraz kleszcze łąkowe. Ostatnie badania pokazują, że aż 30 do 40% kleszczy żyjących na Mazowszu, może być nosicielami bakterii wywołujących boreliozę. Warto przy okazji wspomnieć, że z chorobą tą boryka się coraz więcej Polaków. Tylko w pierwszym kwartale 2017 roku zanotowano aż ponad 4 000 przypadków.

Naukowcy z Samodzielnego Zakładu Entomologii Stosowanej Wydziału Ogrodnictwa, Biotechnologii i Architektury Krajobrazu SGGW przeprowadzili szczegółowe badania dotyczące tych konkretnych pajęczaków. To dzięki nim wiemy, jak wiele kleszczy może być nosicielami niebezpiecznych bakterii. Wiemy również, gdzie w Warszawie znajdują się główne siedliska zakażonych pajęczaków. Według raportu są to Kabaty i Bielany. Tych miejsc lepiej więc unikać jeśli nie mamy odpowiedniej ochrony.

No właśnie, co może nas skutecznie ochronić przed kleszczami? Nie wierzcie reklamom środków na owady. Skuteczny preparat musi zawierać duże stężenie substancji czynnej DEET. Musi ono wynosić około 40%. Oczywiście po każdej wizycie w lesie najlepiej obejrzeć całe swoje ciało w poszukiwaniu nieproszonych gości. Być może uda nam się nawet usunąć pajęczaka jeszcze przed tym, jak na dobre wbije się w skórę. W takiej sytuacji ryzyko zakażenia boreliozą automatycznie spada.

Na koniec nie mamy dla Was dobrych wieści. Kleszczy w Polsce będzie coraz więcej. Nie mają one bowiem praktycznie w ogóle naturalnych wrogów na terenie naszego kraju. Jedynym co może uchronić nas przed inwazją są długotrwałe susze lub ostre mrozy (również długotrwałe). Niestety pogoda jaka jest – każdy widzi.

Pasjonujesz się fauną i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: SGGW

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze