4675 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

Jak bezpiecznie chodzić po lodzie, żeby nie „zaliczyć gleby”

13 Lut 2017
ŚRODOWISKO
autor: Bartek Faryna

Zima wciąż nie odpuszcza. Temperatury na zewnątrz wprawdzie są już nieco wyższe, niż miało to miejsce w kilka mroźnych styczniowych dni i nocy, to jednak w wielu miejscach Polski termometry wciąż wskazują liczby poniżej zera. Jeśli więc na zewnątrz temperatura jest na minusie, to oznacza tylko jedno – możemy miejscami natknąć się na oblodzone powierzchnie. Jeśli zdarzyło Wam się kiedyś przewrócić na czymś podobny, to na pewno doskonale wiecie, że nie ma w tym nic przyjemnego. Jak więc uniknąć podobnych przykrych wypadków? Recepta na to jest tylko jedna – musimy nauczyć się, jak bezpiecznie poruszać się po lodzie.

Kiedy człowiek chodzi, to cały ciężar swojego ciała rozkłada na dwie nogi. Każda noga wspiera więc 50% całkowitej masy ciała, a nasz środek ciężkości umieszczony jest wtedy gdzieś między nogami. Jeśli dodamy do tego specyficzny kąt, jaki uzyskujemy stawiając kolejne kroki, to bardzo łatwo o „wywinięcie orła na lodzie”. Jak więc tego uniknąć? Najlepiej jeśli będziemy naśladowali pingwiny. Tak własnie, to nie żart. Pingwiny opanowały trudną sztukę poruszania się po śliskich powierzchniach do stopnia mistrzowskiego.

Wprawdzie jest im nieco łatwiej, ponieważ mają krótkie nóżki i zmuszone są do stawiania małych kroków, to jednak warto się od nich uczyć. Po pierwsze musimy więc robić małe kroczki, kiedy znajdziemy się na lodzie. Po drugie musimy umieszczać nasz cały ciężar ciała na jednej nodze. W ten sposób będziemy mniej podatni na utratę równowagi. Nawet jeśli będzie wyglądało to nieco śmiesznie, to zaoszczędzimy sobie w ten sposób kilku siniaków.

Kolejną ważną rzeczą jest wyciągnięcie rąk z kieszeni. Im szerzej rozłożone, tym łatwiej nam utrzymywać równowagę. Jeśli jednak ją stracimy i będziemy pędzili na spotkanie z chodnikiem, to lepiej nie używać rąk, jako asekuracji. Lepiej upaść na kolana albo gdzieś na bark. Istnieje wtedy znacznie mniejsze ryzyko poważnej kontuzji, jak na przykład złamania ręki. Jeśli odpowiednio upadniemy, to na pewno nic nam się nie stanie.

Jeśli jednak chcecie na własne oczy zobaczyć, jak poruszają się pingwiny, to zapraszamy Was do obejrzenia wideo, które umieszczamy poniżej.

Źródło: Business Insider

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze