4580 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
TECHNOLOGIA

Jak dużo energii elektrycznej zużywają urządzenia w Twoim domu, kiedy są „wyłączone”

11 Cze 2017
TECHNOLOGIA
autor: Bartek Faryna

Kiedyś to były czasy. Jak jakieś urządzenia było wyłączone, to naprawdę było wyłączone i nie pobierało żadnej energii elektrycznej. Niestety te czasy minęły bezpowrotnie i tak oto weszliśmy w nową erę. Era ta jest wprawdzie dla nas bardzo wygodna, jednak w imię tej wygody płacimy znacznie więcej, jednocześnie dorzucając swoje parę groszy do – i tak już kiepskiej – sytuacji, w jakiej znajduje się środowisko naturalne. O co jednak w ogóle tutaj chodzi? Reporter New York Times postanowił przeprowadzić małe dochodzenie na własną rękę i sprawdzić, jak dużo energii elektrycznej pobierają poszczególne urządzenia, kiedy są teoretycznie wyłączone.

Na początek jednak rzucimy całą serią danych i statystyk. Niestety nie będą one pochodziły z naszego własnego podwórka, lecz z terytorium Stanów Zjednoczonych. Podejrzewamy jednak, że przeciętne gospodarstwo domowe w USA nie różni się już aż tak bardzo od przeciętnego gospodarstwa domowego w Polsce – przynajmniej pod kątem zużycia energii elektrycznej. Przejdźmy więc do rzeczy.

Szacuje się, że około 1/4 całkowitego zużycia energii elektrycznej w całym domu, można śmiało przypisać urządzaniom, które teoretycznie są wyłączone, jednak w tym trybie wciąż pobierają energię. W skali kraju wygląda to już po prostu źle, a w skali całego świata wręcz tragicznie. Reporter postanowił więc użyć urządzenia do pomiaru energii elektrycznej przez dane sprzęty w danej chwili. Wszystko oczywiście wyrażone zostało w watach.

Widzimy więc, że w przypadku niektórych urządzeń nie ma większej różnicy czy są one włączone czy „wyłączone”. No chyba, że całkowicie odłączymy je od prądu, wtedy różnica oczywiście już będzie. Jeśli więc cały czas macie podłączonego laptopa do prądu, nawet jeśli bateria naładowana jest w 100%, to lepiej zacznijcie go po prostu odcinać od energii elektrycznej. Ładowarkę też najlepiej wyciągnijcie z gniazdka. Jest jednak jeszcze całe grono urządzeń, które zawsze muszą być włączone.

Modemy czy routery. Tutaj niestety nie mamy dużego wyboru. Oczywiście możemy zawsze wyłączać je, kiedy nie ma nas w domu. Ale przecież ponowne włączenie ich do momentu, kiedy zaczną w pełni działać, zajmie aż 15 – 20 sekund, a kto w dzisiejszych czasach ma tyle wolnego czasu.

Na koniec jednak zostawiliśmy coś pozytywnego. W każdym domu znajduje się przecież jeszcze całe grono urządzeń, które kiedy są wyłączone, to są po prostu wyłączone – a więc nie pobierają energii elektrycznej wcale, lub pobierają jej bardzo mało. Wśród nich możemy śmiało wymienić tostery czy nawet czajniki elektryczne.

Według statystyk zużycie prądu w przeciętnym amerykańskim gospodarstwie domowym wzrosło z 5 590 kWh (kilowatogodzina) rocznie w 1966 roku do 12 985 kWh rocznie w 2013. Część oczywiście pochodzi z urządzeń elektronicznych, jednak spora część pochodzi z urządzeń, które zużywają bardzo dużą ilość energii elektrycznej w czasie, kiedy są włączone. Tutaj oczywiście trzeba wskazać palcem ot choćby na ekspresy do kawy. Reporter przeprowadzający testy doszedł do wniosku, że jego ekspres zużywa około 50 kWh rocznie – a to już jest całkiem sporo, tyle bowiem zużywa przeciętne gospodarstwo domowe w krajach trzeciego świata przez cały rok.

Pasjonujesz się technologią i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: New York Times

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze