Wszystkie wpisy

Człowiek
Jeśli nienawidzisz kiedy ktoś głośno mlaszcze, to mamy dla Ciebie dobre wieści

Jeśli denerwuje Was odgłos czyjegoś mlaskania, to nie jesteście sami. Wielu ludzi, którzy mają przypiętą łatkę „geniusza” często twierdzi, że nie mogą znieść tego dźwięku. Wśród nich warto wymienić takie sławy, jak: Charles Darwin, Marcel Proust oraz Antony Chekhov.

Badania przeprowadzone w Northwestern University udowodniły, że istnieje powiązanie między byciem kreatywnym, a nieznoszeniem irytujących dźwięków. Badacze poprosili 97 ochotników o wypełnienie krótkiego kwestionariusza zwanego „Creative Achievement Questionnaire”. Pytania dotyczyły ich „kreatywnych osiągnięć” w życiu. Mieli oni również wypełnić krótki test „myślenia rozbieżnego”, który w warunkach laboratoryjnych pozwala określić stopień kreatywności danego człowieka.

W osobnym teście osoby badane miały za zadanie wysłuchać krótkich sygnałów dźwiękowych, a naukowcy w tym czasie mierzyli aktywność ich mózgów, która pozwala określić, czy dany dźwięk im przeszkadzał i ich zirytował, czy też nie.

Po przeanalizowaniu wszystkich tych danych badacze doszli do wniosku, że ludzie kreatywni są znacznie bardziej wrażliwi na rozproszenie swojej uwagi przez sygnał dźwiękowy. Dzieje się tak, ponieważ ludzie kreatywni zwracają dużą uwagę na większą gamę bodźców i ciężej im się „wyłączyć”.

Oczywiście – po raz kolejny – badanie zostało przeprowadzone na zbyt małej grupie ludzi, aby można było przypiąć mu łatkę „rzetelny” – a szkoda.


Dodano 27 marca 2018 o 19:03 przez Bartek Faryna źródło: http://www.iflscience.com/brain/easily-distracted-noise-you-could-be-creative-genius/
Bycie w związku sprawi, że przytyjesz
Ludzie to gatunek monogamiczny, który tworzy związki. Niektóre trwają wiele lat, czasem nawet do końca życia, inne kończą się po pewnym czasie i każdy przechodzi do kolejnego partnera. Naturalnym etapem każdego związku jest tzw. „randkowanie”. Swego czasu sprawdzaliśmy już, jak takie randki mogą wyglądać w przyszłości i musimy przyznać, że niektóre kwestie mogą wydawać się dość niepokojące. 

Dzisiaj jednak pozostaniemy w teraźniejszości i sprawdzimy pewne badania, według których u ludzi żyjących w związku zachodzi pewna bardzo istotna zmiana. Niestety nie jest ona zbyt pozytywna, a mianowicie ludzie będący w długotrwałym i stałym związku po prostu tyją, a konkretnie przybierają na wadze średnio 5,7 kg. 

Co jednak za tym stoi? Nie chodzi tylko o to, że przestajemy o siebie dbać bo, wiecie, „złapaliśmy już króliczka i nie musimy go dłużej gonić” lecz chodzi o zmianę nawyków żywieniowych. 

Przede wszystkim nasze porcje zdecydowanie się powiększają, choć przygotowywane przez nas jedzenie jest jednocześnie znacznie bardziej zdrowe - jemy więcej warzyw i owoców. Rzadziej wychodzimy również „na miasto”, przez co nie przejmujemy się już tak bardzo swoim wyglądem. Rzadkie wyjścia wiążą się również z tym, że nie mamy gdzie palić kalorii, co negatywnie wpływa na naszą wagę. Pary lubią również oglądać dużo filmów i seriali, do których miło jest wrzucić coś na ząb. Plus jest taki, że ludzie w związkach konsumują znacznie mniej alkoholu i palą mniej papierosów.

Skąd jednak takie wnioski? Naukowcy z Queensland University wyciągnęli je na podstawie 9-letnich obserwacji blisko 150 000 osób. Wyniki jasno pokazały, że w trakcie przejścia ze statusu singla do statusu osoby w związku o długoletnim stażu, średnio przybywa około 5,7 kg. 

Dodano 27 marca 2018 o 16:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.newscientist.com/article/2163403-being-in-a-relationship-really-does-seem-to-make-you-fatter/
Zwierzęta
W taki sposób węże wspinają się po drzewach.

Dodano 27 marca 2018 o 14:03 przez Bartek Faryna
Środowisko

Kto by się spodziewał...

Żyjemy w takich czasach, w których marihuana znów wraca do łask. Coraz więcej państw, oraz stanów w USA, decyduje się na całkowitą legalizację lub chociaż wprowadzenie medycznej wersji używki do obrotu. Dziwią więc informacje, w których słyszymy, że kogoś powieszono za to, że miał coś wspólnego z marihuaną - handel, posiadanie, uprawa. Takie kraje jednak wciąż istnieją. Przekonajcie się zresztą sami. 

Dodano 26 marca 2018 o 15:03 przez Bartek Faryna źródło: https://hightimes.com/guides/countries-strictest-weed-laws/
Tajemnica „Obcego z Atakamy” rozwiązana! Analiza genetyczna „małego kosmity” pokazała czym jest w rzeczywistości
Wokół humanoida z pustyni Atakama w Chile (zwanego również po prostu Ata) nagromadziło się już całkiem sporo niewiarygodnych historii. Są to naturalnie zmumifikowane zwłoki, któych wysokość wynosi zaledwie 15 cm. Uwagę przyciąga również nietypowy, wydłużony kształt czaszki. Przez to wiele osób uważa, że ciało należało w rzeczywostości do przybysza z innej planety. 

Ata został znaleziony w 2003 roku. Od tamtej pory eksperci spierają się w wielu kwestiach. Badania udowadniały już wiele rzeczy. Według jednych z nich Ata to w rzeczywistości bardzo mały człowiek, którego wiek - w chwili śmierci - wynosił jakieś 8 lat. 

Inni naukowcy twierdzili, że proces mumifikacji mógł zafałszować wyniki badań, a szczególnie przy próbie określenia wieku. Mumifikacja bowiem sprawia, że struktura kości ulega zagęszczeniu. 

Niedawno opublikowano wyniki blisko 5-letnich badań naukowców z uniwersytetów Kalifornii, San Francisco i Stanforda, które ostatecznie rozwiązują tajemnicę „małego kosmity”. 

Dodano 26 marca 2018 o 15:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.independent.co.uk/news/science/alien-skeleton-chile-mystery-human-mutant-why-solved-scientists-atacama-desert-stanford-a8268986.html
Kosmos
Czarna kropka w lewym górnym rogu to Merkury przelatujący na tle Słońca.

Dodano 26 marca 2018 o 14:03 przez Bartek Faryna
Chciał udowodnić, że Ziemia jest płaska. Wystrzelił się więc w powietrze we własnej rakiecie, spadł 400 m dalej i zabrała go karetka

Mad Mike Hughes to człowiek o wielu talentach. Jednym z nich jest z pewnością umiejętność wybudowania rakiety na własnym podwórku, co niejednokrotnie Mike już udowadniał. Pewnie m.in. z tego powodu zyskał ksywkę „mad” (ang. szalony). Na co dzień Mike jest zwyczajnym kierowcą limuzyny, jednak po pracy (oraz w weekendy i inne dni wolne) zamienia się w szalonego fizyka, który nienawidzi nauki. Sam Mike przyznał to w jednym z wywiadów. Prawdopodobnie również z tego powodu nasz bohater uparcie wierzy w Teorię Płaskiej Ziemi.

„Nie wierzę w naukę. Znam się na aerodynamice i wiem, jak rzeczy poruszają się w powietrzu. Wiem również co nieco o dyszach rakietowych i o ciągu, jednak to nie jest żadna nauka – to są tylko wzory. Dla mnie nie ma żadnej różnicy między nauką (ang. science) a science fiction”

– dokładnie takich słów Mike użył w jednym z udzielonych wywiadów.

Rakiety budowane przez Mikea to w większości tzw. rakiety parowe. Poruszają się one na specjalnej prowadnicy dzięki parze wodnej (pod ciśnieniem 350 psi) wyrzucanej ze specjalnego zbiornika, która wędruje następnie do dysz, dzięki czemu tworzy się ciąg niezbędny do wyniesienia całej konstrukcji w powietrze. Co jednak w tym wszystkim jest najciekawsze, Mike sam zasiądzie za sterami swojej rakiety, jak robił to już w przeszłości. Konstruktor twierdzi, że swój najnowszy projekt zbudował dysponując zaledwie 20 000$, co brzmi całkiem imponująco.

Niestety pierwszy zapowiedziany start rakiety nie odbył się według planu, ponieważ został zablokowany przez lokalne władze. Jego rakieta miała bowiem przelatywać nad publicznym terenem, na co Mike nie uzyskał zezwolenia. Przerobił więc całą konstrukcję tak, aby jego „statek” startował pionowo. No i poszło. Zobaczcie sami. 

Rakieta wyniosła go około 500 metrów nad powierzchnię Ziemi. Niestety z takiej wysokości nie da się dostrzec kulistości Ziemi, a więc Mike udowodnił to co chciał udowodnić. W szczytowym momencie, według nieoficjalnych pomiarów, prędkość pojazdu wynosiła podobno aż 537 km/h. 

Niestety, pomimo otwartego spadochronu, pojazd uderzył w ziemię 400 metrów dalej z ogromną siłą. Sam Mike ucierpiał na tyle poważnie, że z miejsca zdarzenia zabrała go karetka. 

„Szalony naukowiec” pytany o przyszłość powiedział, że chce wznieść się 100 km nad ziemię we własnej rakiecie oraz wystartować w wyborach gubernatorskich. 


Dodano 26 marca 2018 o 13:03 przez Bartek Faryna
Następna