Środowisko

Środowisko
Wczytywanie wiosny: 80%.

Dodano 13 marca 2018 o 11:03 przez Bartek Faryna
Środowisko
Zmiana czasu z zimowego na letni w tym roku przebiegnie nieco inaczej niż zwykle
Zbliża się ten moment, którego wielu z nas wyczekuje z niecierpliwością - zmiana czasu z zimowego na letni. Wprawdzie przestawienie zegarków z godziny 2:00 na 3:00 sprawi, że będziemy spac o godzinę krócej, to jednak pozwoli nam to dłużej cieszyć się światłem dnia w trakcie lata. 

W Polsce wyróżniamy „dwa czasy”. Tzw. czas letni oraz czas zimowy - czyli czas środkowoeuropejski oraz środkowoeuropejski letni. Różnią się one tylko o godzinę, jednak zwolennicy zmiany czasu są zdania, że pozwala ona zaoszczędzić nam sporo światła dziennego, dzięki czemu automatycznie oszczędzamy również m.in. energię elektryczną. 

W naszym kraju zmiana czasu ma zawiłą historię. Po raz pierwszy zrobiono to w 20-leciu międzywojennym, potem to zniesiono, potem przywrócono, potem znów zniesiono i tak jeszcze kilka razy aż w końc dotarliśmy do punktu, w którym znajdujemy się obecnie.

Czas zmienia się w około 70 krajach na całym świecie - w Europie nie robią tego tylko na Islandii, w Rosji oraz na Białorusi. Ma to sporo zwolenników, ma jednak również całkiem sporo przeciwników. My jednak nie będziemy dzisiaj poruszać tej kwestii. Poinformujemy was tylko o tym, że tegoroczna zmiana czasu nie będzie przebiegała w taki sam sposób, jak zwykle. O czym mowa? 

Dodano 12 marca 2018 o 18:03 przez Bartek Faryna
Środowisko

10 najdroższych płynów na świecie

Z niektórych z nich pewnie czasem nawet korzystacie, niektóre pewnie są wam dobrze znane, a niektóre to pewnie dla was całkowita egzotyka. Przedstawiamy wam listę 10 najdroższych płynów na świecie. Nie obraźcie się na nas ale ceny będziemy podawać w dolarach amerykańskich. Możecie sobie łatwo je przeliczyć, ponieważ kurs dolara (stan na 11.03) wynosi 3,40 zł.

Dodano 11 marca 2018 o 09:03 przez Bartek Faryna źródło: https://topyaps.com/10-most-expensive-liquids-in-the-world-read-with-caution
Środowisko
Bałtyk to tykająca bomba ekologiczna! Na dnie zalegają niebezpieczne substancje, które wydostają się do wody
Bałtyk to wpspaniałe morze. Można je lubić lub też nie, można mu zarzucać, że woda w nim jest zimna, mętna, a tłumy turystów srpawiają, że lepiej jechać do Chorwacji. Można narzekać na ceny i różne inne rzeczy, jednak Bałtyk to jedyne morze, do jakiego mamy dostęp i z tego powinniśmy być zadowoleni. 

Jest spore grono osób, które ceni sobie wypoczynek nad naszym morzem. Plaże są całkiem przyjemne, z łatwością można znaleźć takie, na których prawie w ogóle nie ma ludzi, a jeśli ruszy się chociaż trochę głową, to takie wakacje również nie muszą kosztować majątku. Niestety Morze Bałtyckie skrywa swoje mroczne tajemnice, które mogą być niebezpieczne dla turystów i mieszkańców. 

Eksperci ostrzegają m.in. przed jedzeniem ryb z Morza Bałtyckiego. Ich zdaniem może to być niebezpieczne dla naszego zdrowia. To jednak nie wszystko. Zdaniem specjalistów niebezpieczne mogą okazać się nawet kąpiele w niektórych miejscach. Mogą one poskutkować poparzeniami lub różnymi innymi urazami, które również mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. Powód? Na dnie zalega coś bardzo nieprzyjemnego. 

Dodano 09 marca 2018 o 16:03 przez Bartek Faryna źródło: http://www.chemiaibiznes.com.pl/aktualnosc/chemiczna-bomba-w-baltyku/3
Środowisko
Odnaleziono szczątki Amelii Earhart - badacze mają 99% pewności, że to ona
Czy znany jest wam ktoś taki, jak Amelia Earhart? Amerykańska pilotka, dziennikarka i poetka. Była pierwszą kobietą, która w 1928 roku przeleciała nad Atlantykiem i pierwszą kobietą, która, już jako pilot, uczyniła to samotnie w 1932 roku. W 1937 roku, wspólnie z nawigatorem Frederickiem Noonanem, Earhart próbowała okrążyć kulę ziemską wzdłuż równika. Niestety w pewnym momencie kontakt radiowy zerwał się, a ślad po pilotach zaginął. 

W 1940 roku, na jednej z wysp na Oceanie Spokojnym, odnaleziono ludzkie szczątki oraz rzeczy, które prawdopodobnie należały do podróżniczki. Początkowo uważano jednak, że są to kości mężczyzny, a więc wykluczono możliwość, że jest to w rzeczywistości Amelia. 



Poszukiwania trwały jeszcze bardzo długi czas, a wydano na nie łącznie 4 mln. dolarów. Okoliczności jej zniknięcia nie były znane, a cała sprawa stała się wręcz legendą. Oczywiście snuto bardzo wiele teorii związanych z zaginięciem kobiety. Według jednej z nich para przeżyła katastrofę i trafiła w ręce Japończyków. Miało to udowadniać zdjęcie zrobione niedługo po zaginięciu pary. 

Ostatnio cała sprawa znów ruszyła, a wszystko za sprawą badaczy z Uniwersytetu Tennessee. Analiza udowodniła, że kości odnalezione w 1940 roku na wyspie Nikumaroro w rzeczywistości należały do Amelii. Naukowcy twierdzą, że mają 99% pewności. Można więc śmiało powiedzieć, że zagadka została rozwiązana. 


Dodano 09 marca 2018 o 16:03 przez Bartek Faryna źródło: http://iflscience.com/editors-blog/new-forensic-analysis-suggests-bones-found-in-south-pacific-belong-to-amelia-earhart/
Środowisko
Zakaz handlu w niedzielę - co o nim myślą pracownicy sklepów?
Zbliża się pierwsza „niehandlująca” niedziela. Zakaz handlu w końcu wchodzi tak naprawdę w życie w taki sposób, że wszyscy będziemy mogli odczuć go na własnej skórze. Pobudki wprowadzenia ustawy były całkiem słuszne. Kobiety pracujące w supermarketach chciały więcej czasu spędzać z rodziną i móc w końcu mieć ten jeden stały, wolny dzień. Do tego wszystkiego należy dodać, że w krajach takich jak Holandia czy Niemcy sklepy zamknięte w niedzielę są czymś zupełnie normalnym. 

Rządzący nie chcieli wprowadzać zbyt dużego chaosu, postanowiono więc robić wszystko stopniowo. Na początku dwie niedziele w miesiącu będą „niehandlowe”, a z czasem ich liczba będzie się powiększać. Brzmi rozsądnie. 

Skoro więc to wszystko robione jest głównie pod pracowników sklepów, to warto może byłoby zapytać samych zainteresowanych, co sądzą o tej całej ustawie. Platforma TakeTask postanowiła podjąć się tego zadania. Wyniki przeprowadzonej przez nich ankiety nie są jednak takie, jak mogłoby wam się wydawać. 

Dodano 09 marca 2018 o 15:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zakaz-handlu-w-niedziele-oto-co-naprawde,228,0,2400228.html
Środowisko
Zanurkował z kamerą w oceanie i natknął się na coś przerażającego
Wody wokół wyspy Nusa Penida (niedaleko Bali) to miejsce szczególnie chętnie odwiedzane przez manty. Wielu nurków udaje się właśnie w tamte okolice, aby doświadczyć niezwykłego spotkania z diabłem morskim oko w oko. Jednym z nich był Rich Horner, który wybrał się niedawno w tamten rejon. 

Manty to niezwykłe zwierzęta, których szerokość może przekraczać nawet 9 metrów, a długość często wynosi aż 5 metrów. Są to jedyne kręgowce, które posiadają aż trzy pary funkcjonalnych kończyn. Ryby te od wielu lat fascynują ludzi na tyle, że ci wybierają się specjalnie w miejsca ich występowania, aby móc ujrzeć je na własne oczy. 

Niestety Rich Horner doznał niezłego rozczarowania oraz szoku. Na miejscu okazało się, że wpłynął on akurat w potężną stertę śmieci, która została zgromadzona właśnie wokół wyspy Nusa Penida przez prądy oceaniczne. Oczywiście cała wycieczka została udoumentowana na wideo tak, aby każdy mógł zobaczyć to na własne oczy i przekonać się, jak źle dzieje się na świecie. 


Z aktualnych informacji wynika, że dzień później śmieci już nie było. Najwidoczniej prądy morskie przeniosły je w inne miejsce. Problem jednak nie zniknął, ponieważ wszystkie te worki foliowe, i inne opakowania, wciąż znajdują się w wodzie, stanowiąc spore zagrożenie dla stworzeń zamieszkujących tamten obszar. Ryby bardzo często mylą swoje naturalne pożywienie z plastikiem, co może być niebezpieczne dla ich zdrowia. 

Twórca filmu twierdzi, że podobnych „śmieciowych wysp” pływa w oceanach całkiem sporo, a cała sytuacja nie zmieni się, dopóki nie zaczniemy czegoś z tym wszystkim robić. 

Dodano 08 marca 2018 o 16:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.facebook.com/cheeseandjamsandwich/videos/10155747979743183/
Następna