4733 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MEDYCYNA

Kobieta urodziła „bliźniaki”, jednak była biologiczną matką tylko jednego z nich

06 Lis 2017
MEDYCYNA
autor: Bartek Faryna

Zapewne doskonale znane wam jest pojęcie matka zastępcza (łac. surogatka). I nie chodzi nam tutaj o kobietę, która adoptuje dziecko i tym samym staje się matką zastępczą. Chodzi nam raczej o kobietę, która dobrowolnie przyjmuje do swojej macicy zapłodnioną in vitro komórkę jajową innej kobiety. Powody są różne, zwykle kobiety które decydują się na taki krok, nie mogą same nosić lub też donosić ciąży. Czasem jednak zdarza się i tak, że surogatka godzi się urodzić własne biologiczne dziecko, z tym że jest ona zapłodniona na przykład przez „zleceniodawcę”. My dzisiaj zajmiemy się tym pierwszym przypadkiem.

Jedną z surogatek jest Jessica Allen – młoda kobieta z USA, która w ten sposób zarabia na życie. Przyjmuje do swojej macicy sztucznie zapłodnioną komórkę jajową i nosi cudze dziecko. Nie był to jej pierwszy raz. Wszystko wyglądało dosyć standardowo – formalności, zapłodnienie, wprowadzenie komórki, donoszenie ciąży i urodzenie bliźniaków. W przypadku sztucznego zapłodnienia często zdarza się bowiem tak, że ciąża okazuje się bliźniacza – nie było więc w tym nic dziwnego. Dopiero jakiś czas po urodzeniu dzieci wyszło na jaw coś bardzo dziwnego. Okazało się, że tylko jedno dziecko jest w rzeczywistości biologicznym dzieckiem „zleceniodawców”. Drugie dziecko było biologicznym dzieckiem matki zastępczej.

Jak jednak to było w ogóle możliwe? Za tym wszystkim stoi tzw. „superfetacja”. Co to takiego? Chodzi tutaj po prostu o to, że kobieta zostaje ponownie zapłodniona mimo tego, że jest już w ciąży. Medycynie znanych jest jedynie kilka podobnych przypadków, jeśli chodzi o ludzi. Nieco częściej zdarza się to w świecie zwierząt. Superfetacja jest bardzo powszechna u ryb piękniczkowatych oraz zajęcy. Nieco rzadziej można się z nią zetknąć u niektórych gryzoni, torbaczy, koni oraz owiec.

Jessica Allen jajeczkowała więc będąc już w ciąży. Dlaczego jednak nie wykryto tego w trakcie ciąży? Eksperci twierdzą, że bardzo często dochodzi do tzw. podzielenia się embrionu. Uważali więc, że nie inaczej było w tym wypadku.

Prawda wyszła na jaw przez pewne obawy biologicznej matki  i jednocześnie „zleceniodawczyni”. Dziecko po prostu nie było podobne ani do drugiego dziecka, ani do rodziców. Matka postanowiła więc przeprowadzić testy DNA. Okazało się, że biologiczną matką była Jessica. Oczywiście pani Allen walczyła o prawa do opieki. Jako że w prawie nie ma wielu podobnych przypadków, bardzo trudno było rozstrzygnąć ów spór. Dopiero po 10 miesiącach Jessica odzyskała swojego syna.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: IFLS

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze