4044 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
FAUNA I FLORA

Kupiłeś w tym roku wigilijnego karpia dokładnie w taki sposób? W takim razie złamałeś prawo

19 Gru 2016
FAUNA I FLORA
autor: Bartek Faryna

Nadchodzą święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi dzień poprzedzający – czyli tak zwana wigilia Bożego Narodzenia. W tradycji chrześcijańskiej tak jakoś się utarło, że na stole wigilijnym powinno znajdować się 12 dań. Oczywiście mało kto przestrzega tej tradycji, lecz na pewno wszyscy przestrzegają innego świątecznego zwyczaju – na stole nie może zabraknąć karpia. Czas świąteczny możemy więc śmiało nazwać „karpiokalipsą”.

Zapewne niejednokrotnie jesteście świadkami skandalicznego traktowania zwierząt, jakimi są karpie, na kilka dni przed wigilią. Nie mówimy tutaj o zabijaniu ich, lecz o kiepskich warunkach przechowywania w sklepach, czy bardzo złych warunkach w jakich są transportowane do domu. Często wygląda to bowiem po prostu tak, że sprzedawca bierze foliowy woreczek, wkłada do niego dopiero co wyłowionego z wody karpia, i odsyła klienta z paragonem. Taki karp często przebywa w owym worku foliowym nawet kilka godzin – bez wody.

Jak dobrze wiemy, karpie to zwierzęta kręgowe – podobnie, jak koty czy psy. Czy nie dziwiło Was więc, dlaczego nie podlegają one ustawie o ochronie zwierząt na równi z wymienionymi przez nas wcześniej? Każdy lamentuje na samą myśl o tym, że ktoś może krzywdzić słodkie kotki czy pieski, ale karpia „sru i do wora bez wody”. Czy takiemu zachowaniu nie brakuje nieco logiki?

Na szczęście sytuacja zmieniła się wraz z dniem 13 grudnia 2016 roku. Wtedy to Sąd Najwyższy wydał orzeczenie w sprawie ochrony ryb sprzedawanych w sklepach. Nie będzie można ich już przetrzymywać bez wody w ażurowych skrzynkach i wydawać klientom w torebkach foliowych. Za podobne postępowanie może grozić nawet kara pozbawienia wolności, lub po prostu wysoka grzywna.

Wprawdzie karpie mogą pobierać tlen z atmosfery – poprzez tzw. „pęcherz pławny” – jednak nie powinno to trwać dłużej niż kilka minut. W przeciwnym razie w organizmie karpia dojdzie do nieodwracalnych zmian, i ryba po prostu zacznie powoli konać. Właśnie w ten sposób, do tej pory, swoją decyzję argumentowały sądy. Wszystkie interwencje w tej sprawie kończyły się więc tak samo.

Całą sytuację zmieniła w końcu pani adwokat Karolina Kuszlewicz, która przed Sądem Najwyższym reprezentowała fundację Noga w Łapę. Od tej chwili karpie w sklepach muszę przebywać w wodzie oraz nie mogą być transportowane do domów w foliowych workach, w których są pozbawione wody.

Tak wygląda to oczywiście w teorii. Jak będzie w praktyce? Tego niestety nie wiemy, choć się domyślamy. Jeśli więc chcecie aby coś rzeczywiście się zmieniło, to po prostu musicie wszystkie sytuacje odbiegające od wyznaczonych norm zgłaszać. Dzwońcie więc na 112, róbcie zdjęcia, gromadźcie świadków. Możecie również sprawę zgłosić Powiatowemu Inspektoratowi Weterynaryjnemu lub Wojewódzkiemu Inspektoratowi Inspekcji Handlowej.

Pasjonujesz się fauną i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: Gazeta Prawna

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
PODĄŻAj ZA NAMI    
Wiedzocholik na Twitterze