4552 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

Naukowcy rozwikłali tajemnicę „krwawiącego wodospadu” na Antarktydzie

27 Kwi 2017
ŚRODOWISKO
autor: Anna Borkowska

Jest na Antarktydzie pewien region, który jak dotąd, odwiedzili tylko nieliczni – do kogo właściwie należy Antarktyda? Zdaniem ekspertów, jest to jedno z najbardziej obcych, niegościnnych i tajemniczych miejsc na naszej planecie, porównywalne do zimnych, suchych pustyni na Marsie. Miejsce to nosi nazwę Blood Falls i odnosi się do wodospadu, który wypływa z lodowca Taylor, we wschodniej Antarktydzie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że… ma on krwistoczerwony odcień.

Po raz pierwszy czerwone smugi zaobserwowano na Antarktydzie w 1911 roku. Przypominające krew strumienie rozciągały się na długości kilku kilometrów. Naukowcom w końcu udało się rozwiązać wiekową zagadkę dotyczącą Blood Falls – czerwonej wody wyciekającej z lodowca Taylor. Nowe badanie przeprowadzone przez amerykańskich badaczy, opublikowane w czasopiśmie „Journal of Glaciology” wskazuje, że wyciekająca z niego czerwonawa woda zawdzięcza swój kolor dużej ilości siarki i żelaza. Wykazano, że liczy sobie ona ponad milion lat.

„Woda pod powierzchnią lodowca Taylor jest pozbawiona tlenu i zawiera dużą ilość siarki i żelaza. W chwili, gdy znajdzie się ona na powierzchni lądolodu, dochodzi do gwałtownej reakcji chemicznej z tlenem zawartym w powietrzu. To właśnie dzięki temu woda przybiera swój nienaturalny kolor, przypominający krew”

– twierdzą eksperci.

Z pomocą radaru, naukowcy z University of Alaska Fairbanks i Colorado College, byli w stanie określić źródło wody. Stwierdzono również, że woda ta może pozostać płynna nawet w warunkach ekstremalnie zimnego lodu, co dotychczas uważano za niemożliwe.

„Choć brzmi to paradoksalnie, woda podczas zamarzania oddaje ciepło, które topi otaczający ją zimny lód”

– wyjaśnili autorzy pracy.

Lodowiec Taylor uważa się najzimniejszy z lodowców, w których płynie woda w stanie ciekłym. Naukowcy odkryli również niezwykle duże ilości tlenku żelaza w zlokalizowanym w okolicy West Lake Bonney. To właśnie ta ścieżka wodna wyjaśnia przyczynę nietypowego koloru wodospadu. Szczególnie dziwne jest to, że w miejscu tym znaleziono prastare bakterie, które żyły w morzu 1,5–2 mln lat temu.

„Nie przeszkadza im ani ciemność, ani zimno, ani nawet brak dostępu do tlenu. To jest wyjątkowa kapsuła czasu. Nie znam drugiego takiego środowiska na Ziemi”

– powiedział Jill Mikucki, geomikrobiolog z University of Tennessee.

Źródło: Dx.doi, The Sun, Earthsky

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze