4552 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

Naukowe ciekawostki z „Gry o tron”

04 maja 2017
ŚRODOWISKO
autor: Anna Borkowska

Już w lipcu będzie miała miejsce premiera siódmego sezonu „Gry o tron” – jednego z najpopularniejszych seriali telewizyjnych ostatnich lat (będzie to przedostatnia odsłona serialu, jak zapowiada HBO). Stworzony na podstawie sagi „Pieśń ognia i lodu” Georga R.R. Martina serial, to nie tylko świat pełen zbrodni, zawiłych intryg, zdrad, złamanych obietnic i dewiacji seksualnych. Uniwersum wykreowane przez autora, pełne jest magii, czarów, alchemii i wynalazków, których nie powstydziłyby się najbystrzejsze średniowieczne umysły mitycznych potworów i stworzeń, mrocznych rytuałów i bezlitosnych bogów.

Nie wszystkie, zapierające dech w piersiach serialowe „wątki” są jedynie wymysłem autora sagi i producentów programu. Wiele z nich ma swoje podłoże naukowe i historyczne.

Poniżej przedstawiamy 5 naukowych ciekawostek pojawiających się w „Grze o tron”.

1. MAKOWE MLEKO

Substancja o łagodnie brzmiącej nazwie, kojarzącej się z czymś uspokajającym i kojącym, jest tak naprawdę mocnym narkotykiem używanym w królestwie Westeros do uśmierzania bólu. Makowe mleko stosuje się tam powszechnie, nie tylko do leczenia bólu związanego z ranami wojennymi, ale także bezsenności. Zastosowane w odpowiedniej dawce przynosi ulgę i ukojenie, które pozwalają zapomnieć pacjentowi o utraconych kończynach. W większych ilościach może doprowadzić do utraty przytomności, a nawet śmierci.

Mak znalazł również zastosowanie we współczesnych środkach przeciwbólowych. Najpopularniejszym z nich jest morfina, którą pierwszy raz uzyskano z żywicy opium w 1803 roku. Szybko stała się dość popularna wśród lekarzy i znalazła zastosowanie w wielu konfliktach zbrojnych, między innymi w czasie wojny domowej w USA oraz II wojny światowej. Roślina maku zyskała także uznanie wśród osób poszukujących doznań pozazmysłowych – mak jest podstawowym składnikiem heroiny, jednego z najsilniejszych narkotyków.

2. WILKORY

To wielkie, okrutne i drapieżne zwierzęta, przypominające z wyglądu psy. Wilkor jest symbolem rodu Starków – władców północy. W serialu pojawia się sześć takich stworzeń, towarzyszą one potomkom Neda Starka. W rzeczywistości, stworzenia podobne do westerowskich wilkorów, żyły na ziemi około 10 tysięcy lat temu w okresie mega fauny plejstocenu – razem z takimi zwierzętami, jak gigantyczne leniwce i bobry, ogromne woły piżmowe oraz mamuty włochate. Z wyglądu przypominały współczesne wilki – były jednak od nich dużo większe i silniejsze. Ucisk ich szczęk był tak mocny, że jednym ugryzieniem mogły zmiażdżyć kość swojej ofiary. Zamieszkiwały teren południowej i północnej Ameryki. Najwięcej skamielin „wilkorów” odnaleziono w rejonie La Brea Ter Pits w Los Angeles.

3. DŁUGIE PORY ROKU

Mieszkańcy Westeros nie uświadczą znanych nam powszechnie czterech pór roku. W świecie wykreowanym przez Martina, lato i zima mogą ciągnąć się latami, a nawet dekadami. Ciężko jest przewidzieć ich nadejście, długość trwania oraz intensywność. Dlatego dewiza Starków: „Nadciąga zima” – może oznaczać zarówno gwałtowne jej nadejście, jak i ciągnący się latami schyłek lata. Długie i nieregularne pory roku, można jednak wytłumaczyć w sposób naukowy.

Pory roku są konsekwencją ruchu obrotowego Ziemi wokół Słońca. Oś naszej planety nie jest prosta, tylko nachylona pod kątem w kierunku północnym, co sprawia, że jedna część planety jest bliżej Słońca – wtedy panuje na niej lato – a druga część planety jest dalej od Słońca – wtedy panuje na niej zima.

Istnieją jednak planety, które mają nieregularną, zmienną oś. Według Grega Laughlina, astrofizyka z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz, na takich obiektach zmiany pór roku mogą następować na przestrzeni lat, dekad, a nawet tysiącleci. Drugim czynnikiem wskazywanym przez Laughlina, wpływającym na nieregularne trwanie pór roku, może być silne oddziaływanie innych planet znajdujących się w tym samym systemie planetarnym.

4. KAZIRODZTWO

Westeros to kraj pełen różnych dewiacji seksualnych. Jedną z nich są, powszechne za czasów panowania Targaryenów, związki kazirodcze w rodzinie królewskiej. By zachować czystość krwi, Targaryenowie wchodzili w związki małżeńskie ze swoimi bliskimi krewnymi – najczęściej było to rodzeństwo. Tradycję tę kultywowali Cersei i Jamie Lannisterowie – swój związek utrzymywali jednak w tajemnicy przed resztą królestwa. Jednym z owoców ich kazirodczej działalności, był niezrównoważony i okrutny król Joffrey. Historia Europy zna także szalonych władców zrodzonych z kazirodczych związków. Jednym z przykładów może być król Hiszpanii – Karol II, ostatni przedstawiciel dynastii Habsburgów.

Naukowcy badający fenomen kazirodztwa odkryli gen, który można nazwać „detektorem pokrewieństwa”. Ma on w sposób naturalny zapobiegać powstawaniu relacji kazirodczych. Sprawia on, że sama świadomość pokrewieństwa jest odpychająca pod względem seksualnym. Oczywiście, „radar” ten nie zawsze jest niezawodny. W grę wchodzą także czynniki środowiskowe. Według magazynu „Nature”, u rodzeństw wychowywanych z dala od siebie, prawdopodobieństwo wystąpienia relacji kazirodczej jest większe niż u rodzeństwa wychowywanego razem.

Istotą seksu jest mieszanie różnych pul genów, dlatego kazirodztwo niesie ze sobą duże zagrożenia dla jego potomków. Konsekwencją wymieszania tego samego materiału genetycznego, mogą być choroby psychiczne, deformacje ciała, bezpłodność oraz inne wady fizyczne. Dzieci zrodzone z takich związków, mają małe szanse na przeżycie i jeszcze mniejsze na przekazanie swoich genów. Parafrazując Davida Spaina, antropologa z Uniwersytetu w Waszyngtonie, można powiedzieć, że ewolucja sama usuwa osobniki zrodzone wbrew jej naturze.

5. DZIKI OGIEŃ

Dziki ogień w „Grze o tron” – to galaretowata ciecz o niezwykłym, zielonym kolorze. Jest bardzo niebezpiecznym materiałem zapalnym, czułym na wstrząsy. Osiąga tak wysoką temperaturę, że nawet woda nie jest w stanie ugasić jego płomieni. Pierwowzorem dzikiego ognia może być broń stosowana w starożytności, znana jako „grecki ogień”. Nie wiadomo dokładnie, czym był „grecki ogień”, jednak archeolodzy podejrzewają, że mogła to być mieszanka benzyny – pochodzącej ze smoły węglowej – oraz wapna palonego, siarki i innych związków. Stosowanie broni chemicznej, działającej na podobnych zasadach jak dziki ogień, ma swoją długą historię w prowadzeniu działań wojennych, sięgającą do dnia dzisiejszego.

Źródło: Livescience

Zdjęcia: Gameofthrones, Yodnews, BusinessinsiderRedqueen

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze