4588 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MEDYCYNA

Nie miałeś gorączki już od kilku dobrych lat? Mamy dla Ciebie złe wieści

17 maja 2017
MEDYCYNA
autor: Bartek Faryna

Okres infekcji i przeziębień trwa już od kilku miesięcy. Kiepska pogoda i wysoka wilgotność powietrza dodatkowo sprzyja rozwojowi wirusów. Przychodnie pękają w szwach, w aptekach można natknąć się na kolejki „do samych drzwi”, a bywa i tak, że miejsca pracy świecą pustkami, bo większość pracowników jest na L4. Nawet niegroźnym infekcjom na ogół towarzyszy gorączka. Temperatura ciała człowieka powinna wynosić 36,6 °C – jeśli mierzymy ją pod pachą. Wszystko powyżej to już stan podgorączkowy, albo nawet „gorączka pełną gębą”. Towarzyszy jej zwykle kiepskie samopoczucie i ogólne osłabienie organizmu. Nikt tego nie lubi. Okazuje się jedna, że brak gorączki może być jeszcze gorszy.

Profesor Wiesław Kozak – z UMK w Toruniu – prowadzi od kilkudziesięciu lat w tej sprawie badania. Wykazały one, że brak gorączki przez kilka lat z rzędu może zwiększyć ryzyko pojawienia się nowotworu w organizmie aż o 40%.

„Najbardziej interesującą kwestią jest to, co gorączka czyni z organizmem, że chroni go przed pojawieniem się nowotworów. Jest to mechanizm molekularny, jeszcze niezupełnie odkryty, chociaż badania na ten temat są coraz bardziej intensywne. Prowadzone są one na całym świecie, ale my w nich również uczestniczymy”

– podkreśla prof. Kozak.

„Nie znamy jeszcze odpowiedzi w tej kwestii. Pewne jest jednak to, że gorączka czyni coś w organizmie. Jej występowanie chroni człowieka przed zachorowaniem na nowotwór. Osoby rzadko gorączkujące lub te, które nabyły syndrom niegorączkowania w reakcji na infekcję – mają zwiększone ryzyko zapadania na nowotwory. Szacunki badaczy włoskich wskazują, że ryzyko wzrasta w takim przypadku nawet o 40 proc. Z naszych ustaleń wynika, że może to być ok. 23-25 proc”

– twierdzi profesor.

„Powinniśmy się martwić wtedy, gdy przechodzimy jakąś infekcję, ale nie gorączkujemy. Świadczy to bowiem o tym, że nasz organizm pozbawiony jest jakiegoś elementu lub został przyzwyczajony, iż ten element nie musi u niego występować. Może to być np. spowodowane zbyt częstym stosowaniem leków przeciwgorączkowych”

– mówi prof. Kozak.

Profesor Kozak apeluje więc do wszystkich, aby zwracać szczególną uwagę na brak gorączki w okresie zachorowań i infekcji. Jeśli więc dopada nas infekcja górnych dróg oddechowych (gardła, nosa) czy nawet uszu, a nie towarzyszy temu podwyższona temperatura, to mamy pewne powody do niepokoju. Jeśli regularnie przy takich okazjach przyjmujemy leki obniżające temperaturę organizmu, to powinniśmy przestać je stosować. Profesor dodaje również, że na świecie coraz częściej próbuje się sztucznie wywołać stan gorączkowy u pacjentów, np. w ramach immunoterapii.

„To trend, który będzie postępował. Musimy bowiem zrozumieć naturę tego procesu. Jeżeli będziemy wiedzieli, dlaczego gorączkowanie zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór, to być może uda się skuteczniej walczyć z tą – bez wątpienia cywilizacyjną – chorobą”

– dodaje prof. Kozak.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze