4784 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MEDYCYNA

Oto „najwcześniejszy wcześniak” na świecie – nie uwierzycie, w którym tygodniu przyszła na świat i przeżyła!

17 Lis 2017
MEDYCYNA
autor: Bartek Faryna

Prawidłowy czas przyjścia dziecka na świat to gdzieś 40 tydzień ciąży. Jeśli dziecko urodzi się przed 37 tygodniem, klasyfikuje się je, jako tzw. „wcześniaka”. Lekarze w USA mają nawet specjalne zalecenia, według których odradza się przeprowadzania resuscytacji dzieciom, które urodziły się przed 22 tygodniem ciąży. Badania przeprowadzone w 2003 roku wykazały, że zaledwie 4,5% dzieci urodzonych w 23 tygodniu, lub wcześniej, dożywa swoich pierwszych urodzin. Tym bardziej zdziwi więc was to, że „najwcześniejszym wcześniakiem” na świecie jest dziewczynka, która przyszła na świat w 22 tygodniu ciąży.

Dziecko przyszło na świat już 3 lata temu w Szpitalu Metodystów w San Antonio, Texas i ma się doskonale. Wszystkie zdolności ruchowe oraz poznawcze rozwijają się u niej w normalny sposób. Dziewczynki nie byłoby jednak już na świecie, gdyby nie decyzja jej matki, Courtney Stensrud. Zaraz po urodzeniu lekarz przyjmujący poród zapytał, czy przeprowadzić resuscytację, ponieważ dziecko nie oddycha, nie da się wyczuć bicia jej serca i ma niewielkie szanse na przeżycie. Matka zdecydowała, że chce podjąć walkę. Lekarz robił więc co w jego mocy, aby przywrócić prawidłowe funkcje życiowe. Po pewnym czasie wszystko się udało. Lekarze usłyszeli bicie serca i od razu zapewnili dziecku odpowiednie warunki.

Stensrud musiała urodzić tak wcześnie, ponieważ doszło do zainfekowania bakterią wywołującą zapalenie błon płodowych i owa błona została rozerwana. Trzeba więc było przeprowadzić zabieg. Dziewczynka w chwili przyjścia na świat miała zaledwie 26 cm i ważyła 410 g. Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć, że nawet pierścionek zaręczynowy matki jest na nią za duży, jako bransoletka.

Niestety dziewczynka nie była w stanie oddychać na własną rękę przez pierwsze 56 dni. Musiała być więc podłączona do aparatury. Nie mogła również sama jeść, trzeba więc było podawać jej mleko matki przez rurkę wprowadzoną do żołądka. W związku z tymi wszystkimi komplikacjami, dziecko trafiło do domu dopiero 126 dni po urodzeniu. Obecnie jednak ma się dobrze, jak wspominaliśmy już wcześniej, i wygląda na to, że w tej kwestii nic się nie zmieni.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: Science Alert

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze