4246 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
KOSMOS

SpaceX zapowiada, że w 2018 roku wyślą swój pierwszy statek na Marsa – oto jak zamierzają tego dokonać

28 Kwi 2016
KOSMOS
autor: Bartek Faryna

W dniu wczorajszym Elon Musk za pośrednictwem swojego Twittera zapowiedział, że w roku 2018 planuje on wysłać statek na Marsa. Celem misji będzie wylądowanie na Czerwonej Planecie, przejęcie próbek zebranych przez łazik NASA i powrót na Ziemię. Jak jednak SpaceX zamierza tego dokonać?

Do tego celu mają być oczywiście wykorzystane rakiety wielokrotnego użytku. Pod koniec roku 2015 rakieta Falcon 9 po raz pierwszy z sukcesem wylądowała na stałym lądzie. W kwietniu tego roku firma SpaceX powtórzyła ten wyczyn, lecz tym razem lądowanie odbyło się na barce znajdującej się na pełnym morzu. Czy lądowanie na Marsie ma być podobne? Raczej nie.

Kapsuła Dragon podróżuje do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej regularnie już od roku 2010. Zabiera ją tam – wspomniana wcześniej – rakieta Falcon 9. Jednak żeby dotrzeć na Marsa, kapsuła będzie potrzebowała czegoś większego. Do tego celu zostanie użyta zupełnie nowa rakieta Falcon Heavy. Pierwsze jej odpalenie planowane jest na przyszły rok.

21048044876_d43001a370_o

Niestety zabranie kapsuły w okolice Marsa to najłatwiejsza część całego przedsięwzięcia. Atmosfera Czerwonej Planety jest bowiem niesamowicie trudna do okiełznania. Jest ona około 1 000 razy rzadsza od naszej ziemskiej atmosfery, a więc aby wylądować na powierzchni nie wystarczy prosty spadochron. Atmosfera Marsa jest jednak wystarczająco gęsta, aby tarcie o kapsułę wygenerowało temperaturę rzędu 870° C. Na szczęście powłoka Dragona jest przystosowana do wytrzymywania temperatur dwukrotnie większych.

20802115234_8536fb3201_o (1)

Wciąż jednak pozostaje kwestia wytracenia prędkości, kapsuła będzie bowiem pędziła około 1 600 km/h. SpaceX zamierza rozwiązać ten problem w bardzo prosty sposób. Silniki zamontowane na pokładzie kapsuły mają wymanewrować ją tak, że z lotu pionowego – względem Czerwonej Planety – ma przejść do lotu poziomego i w tej pozycji wytracać prędkość.

20802083424_e493f2ecca_o

Potem pozostanie już tylko odpowiednie wymanewrowanie kapsułą tak, aby bezpiecznie posadzić ją na powierzchni planety. Ten rodzaj lądowanie jest czymś, czego nikt nigdy jeszcze nie wypróbował.

21424800115_1ff6e4624d_o

Ostatni raz udało nam się wylądować na Marsie w roku 2012. Dokonał tego łazik Curiosity i był to ogromny sukces. Pracownicy NASA ochrzcili ten skomplikowany manewr mianem „7 minut grozy” – tyle bowiem trwa cała procedura od momentu wejścia w atmosferę aż do wylądowania.

Planowany na rok 2018 lot oczywiście będzie bezzałogowy. Nie dysponujemy bowiem jeszcze tak zaawansowaną technologią, aby wysłać na Marsa żywego człowieka. Pokład kapsuły Dragon nie byłby chyba najlepszym miejscem, na spędzenie tak długiej podróży. Elon Musk rozmiarami porównuje go do wnętrza większego samochodu osobowego.

Lądowanie na powierzchni Marsa będzie jednak ogromnym krokiem, który przybliży firmę SpaceX do wysłania tam pierwszego człowieka – co zresztą zapowiedzieli już wcześniej na rok 2030.

Pasjonujesz się kosmosem i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: Business Insider

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze