4664 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
FAUNA I FLORA

Stan wyjątkowy w Rosji, kraj nawiedziła plaga szarańczy – zobaczcie tę chmarę na wideo

21 Lip 2017
FAUNA I FLORA
autor: Bartek Faryna

Pamiętacie jeszcze niezwykłe zjawisko, które nawiedziło Polskę kilka miesięcy temu? Wtedy to środek dnia dosłownie zmienił się w noc. Zdezorientowani kierowcy nie wiedzieli do końca, jak w ogóle się zachować w takiej sytuacji. Wszystko jednak skończyło się dobrze i obyło się bez wypadków. Niedawno w Rosji można było zaobserwować coś podobnego. Nie była to jednak burza piaskowa, lecz cała chmara szarańczy. Zwierzęta te pustoszą kraj regularnie. W roku 2015 był ten sam problem i w roku 2016 również. Dziwne jest więc to, że władze kraju za każdym razem dają się zaskoczyć.

Lokalne media informują, że szarańcze zdążyły już pochłonąć 114 000 hektarów upraw. Nie oszczędzają niczego. Jedzą nawet drzewa i krzaki, pozostawiając za sobą tylko pustą ziemię. Niestety nie pomagają opryski z traktorów ani nawet z samolotów. Żarłoczne stado przemieszcza się cały czas, szukając wciąż nowych źródeł pożywienia. Przeciętna szarańcza musi pochłonąć dziennie tyle pokarmu ile sama waży. Nie jest to może wiele, jednak średniej wielkości stado jest już w stanie zjeść tyle, ile zjada 10 słoni lub 2500 ludzi.

Eksperci szacują, że na walkę ze szkodnikami trzeba będzie przeznaczyć jakieś 35 milionów rubli (czyli grubo ponad 2 mln złotych). Niestety w budżecie kraju na walkę z klęskami żywiołowymi przeznaczone jest jedynie 5 mln rubli. Wprowadzenie stanu wyjątkowego ma przyspieszyć transfer niezbędnych środków. Każdy dzień zwłoki kosztuje Rosję bardzo dużo, a szarańcza szczególnie mocno uderza w rolników.

Zastanawiacie się, jak wielka jest skala problemu? Oceńcie sami.

Pasjonujesz się fauną i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: ROLEX TV – YouTube

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze