4675 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MÓZG

Też nie możesz znieść dźwięku, jaki wydają paznokcie drapiące powierzchnię tablicy? W takim razie mamy coś dla Ciebie

26 maja 2017
MÓZG
autor: Bartek Faryna

Ktoś pociera styropianem o drugi styropian, ktoś pociera styropianem o szybę, ktoś drapie paznokciami powierzchnię tablicy, a Wy nie możecie tego znieść, włosy stają Wam dęba, macie gęsią skórę i czujecie ciarki na całym ciele. Znacie to? W takim razie zapewne zainteresuje Was fakt, że w języku hiszpańskim istnieje słowo określające to uczucie, a jest to grima (co w dosłownym tłumaczeniu oznacza po prostu gęsią skórkę). Psycholodzy sugerują, że grima powinna zostać zakwalifikowana, jako odrębne uczucie. Czy jednak rzeczywiście? Przyjrzyjmy się badaniom, które doprowadziły naukowców do takich właśnie wniosków.

Inge Schweiger Gallo pracująca na University of Madrid często w swoim życiu musiała radzić sobie z pianką kauczukową. Czy to odpakowując przesyłki, czy to je pakując. Kobieta tak bardzo nienawidziła dźwięku towarzyszącego pocieraniu jednego kawałka pianki o drugi, że w końcu zaczęła przekazywać niektóre swoje obowiązki – właśnie te związane z pianką kauczukową – kolegom z laboratorium. Na tym jednak nie poprzestała. Postanowiła przyjrzeć się temu tematowi nieco lepiej.

Rozpoczęła więc od wypytania hiszpańskojęzycznych osób o to, co dla nich oznacza słowo grima. Większość mówiła, że kojarzy im się to po prostu z niemiłym uczuciem, gęsią skórką, dźwiękiem, a nawet czymś wstrętnym.

Następnie zajęto się ochotnikami, którzy nie mówili po hiszpańsku. Ich ojczystymi językami był natomiast angielski oraz niemiecki. Kiedy wystawiono ich na działanie dźwięków grima, ich puls na początku nieco spadał, aby następnie nagle wzrosnąć, aż w końcu powracał do normy po około 6 sekundach. W przypadku innych dźwięków, określanych przez badanych jako „nieprzyjemne” oraz „obrzydliwe”, reakcja organizmu była nieco inna.

Kolejne testy znów przeprowadzono na hiszpańskojęzycznych ochotnikach. Tym razem poproszono ich, aby możliwie jak najbardziej ignorowali dźwięki grima, kiedy zostaną one im odtworzone. Oceniali oni wtedy tego typu odgłosy, jako zdecydowanie mniej nieprzyjemne, niż osoby których nie poproszono o ich ignorowanie. Te wyniki sugerują, że grima może nie być reakcją fizyczną naszego organizmu, lecz reakcją emocjonalną, którą jesteśmy w stanie kontrolować za pomocą myśli.

Dlaczego jednak dźwięki te wywołują taką, a nie inną, reakcję? Odpowiedź na to pytanie niestety nie jest jednoznaczna. Pewne badania z 2006 roku wykazały, że częstotliwość gdzieś w środku dźwięku określanego, jako grima jest najbardziej irytująca. A jest ona bardzo podobna do częstotliwości dźwięków, jaki wydają z siebie szympansy w chwilach zagrożenia. Naukowcy odpowiedzialni za te badania sugerowali, że nasza reakcja może więc wywodzić się jeszcze z zamierzchłej przeszłości.

Z częstotliwością tą związana jest jeszcze jedna ciekawostka. Dokładnie w takiej samej częstotliwości rezonuje przewód słuchowy zewnętrzny w ludzkim uchu, dzięki czemu dźwięki tego typu przenoszone są bardzo efektywnie. Ludzkie uszy są po prostu szczególnie czułe na taką częstotliwość, stąd też tak silna reakcja naszego organizmu.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: New Scientist

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze