4733 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

Tylko 60% całej krowy przeznaczamy na mięso. Oto lista dziwnych rzeczy, do których używa się pozostałych 40%

04 Lis 2017
ŚRODOWISKO
autor: Bartek Faryna

Karkówka, polędwica, żeberka, antrykot, łopatka czy rostbef. Jeśli nie jesteście wegetarianami lub weganami, to z pewnością kojarzycie te nazwy. To kilka „jadalnych” części krowy – czyli po prostu wołowina. Czy jednak wiecie, że zaledwie 60% przeciętnego zwierzęcia przeznaczonego na rzeź trafia później do sklepowych lodówek opakowane w folię? Co jednak dzieje się z pozostałymi 40%? Nie, nie są one wyrzucane. Ludzie znaleźli zastosowanie niemal dla wszystkiego. Byłoby to przecież ogromne marnotrawstwo – tylko w samych Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej funkcjonuje obecnie około 727 000 krowich farm, z których na rzeź trafia aż 30 000 000 zwierząt rocznie.

Zacznijmy może więc od największej części „odpadków” – tłuszczu. Ten który nie kończy ostatecznie u rzeźnika, przetapiany jest na łój. Kwasy tłuszczowe zawarte w łoju nadają mu tej charakterystycznej tłustej konsystencji. Nic więc dziwnego, że ów łój używany jest często jako baza lub dodatek do kremów, kosmetyków, mydła a nawet pasty do zębów. Łój często też używany jest jako lubrykant w samochodowych płynach chłodzących, płynach hamulcowych czy nawet paliwie lotniczym.

To jednak nie wszystko. Pewnych części krowy używamy również w medycynie – najlepszym przykładem jest insulina. Insulina pochodząca od wołów jest niemal identyczna jak nasza – ludzka. Więc trzustka zwierzęcia przeznaczonego na rzeź często używana jest do produkcji insuliny dla cukrzyków. Kolejnym przykładem są leki steroidowe, do produkcji których używa się nadnerczy wołowych. Chrząstki z kości używane są do produkcji leków dla osób cierpiących na chorobę zwyrodnieniową stawów, a płuca do produkcji rozrzedzaczy krwi, jak na przykład heparyny.

Resztek używamy również w chirurgii plastycznej. Kolagen pozyskiwany ze skór i kości, często używany jest do robienia zastrzyków „odmładzających”. Okazuje się jednak, że najczęściej używamy kolagenu do zupełnie innych rzeczy. Robimy z niego żelatynę, z której następnie powstają żelki oraz galaretki. To właśnie żelatyna nadaje im tę charakterystyczną strukturę.

Jeśli zastanawiacie się, jak przebiega proces produkcji żelek, to zajrzyjcie do jednego z naszych poprzednich wpisów.

Źródło: Business Insider

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze