4588 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

W oknach Białego Domu zauważono dziwne, czerwone światła

30 maja 2017
ŚRODOWISKO
autor: Anna Borkowska

W niedzielę, na drugim piętrze Białego Domu, w którym rezyduje obecnie nowy prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump, zauważono dziwne, czerwone światła. Zdaniem naocznych świadków, w oknach było widać efekt stroboskopowy, podobny do tego, który możemy zobaczyć w klubach i na dyskotekach. Kamery telewizyjne rozmieszczone wokół Białego Domu zarejestrowały czerwone światła w niedzielę, około godziny 20:30. Prezydent Trump przebywał akurat w domu, po swojej dziewięciodniowej podróży zagranicznej.

Tajemnicze światełka migały w oknach rezydencji przez ok. 17 minut. Biały Dom i pracownicy Secret Service, początkowo nie chcieli udzielić żadnego komentarza na temat przyczyny tego zjawiska, ale… od czego mamy internautów. Zdaniem niektórych osób, Trump zrobił sobie w domu imprezę, inni uważają, że czerwone światła mogły pochodzić ze stojącej pod Białym Domem karetki pogotowia. Jest też inna teoria – są tacy, którzy twierdzą, że Trump rozpoczął terapię światłem, która ma wyleczyć go z otępienia… Rzecznik Secret Service rozwiązał właśnie tajemniczą zagadkę i powiedział, że migające, czerwone światła były odbiciem pojazdów ratowniczych, które zostały wezwane do incydentu medycznego, który miał miejsce poza terenem Białego Domu.

„Czerwone światła nie miały nic wspólnego z Białym Domem”

– powiedział rzecznik Secret Service.

Karetka przyjechała do pobliskiego parku Lafayette do.mężczyzny, który źle się poczuł i leżał na ławce. Park znajduje się po drugiej stronie ulicy, na której stoi Biały Dom. Zdaniem szefa łączności Douga Buchanana, ratownicy byli na miejscu zdarzenia od godziny 20:12 do 20:47. Poszkodowany mężczyzna odmówił transportu do szpitala. Ot, i cała zagadka.

Źródło: Gizmodo, Nypost

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze