Środowisko
Dron analizujący skład dymu już w Polsce. Lata nad kominami, sprawdza i funduje srogie mandaty
Smog jest tematem, który w zimie towarzyszy nam niemal każdego dnia. Nie trzeba nawet mieszkać w wielkim mieście, aby odczuć zgubne skutki działania zanieczyszczonego powietrza. Małe, podmiejskie miejscowości również padają ofiarami smogu. Co zrobić? Nosić maseczkę? Zafundować sobie oczyszczacz powietrza do mieszkania? Wyprowadzić się gdzieś gdzie wieje wiatr? Najlepiej byłoby pozbyć się problemu u jego źródła. Ale co? Wyeliminować samochody? Podłączyć wszystkich do sieci miejskiej tak, aby zlikwidowali piece opalane węglem? To niestety może być bardzo trudne, o ile nie niemożliwe, do realizacji. 


Co więc zrobić? Wiele miast staje przed podobnym problemem. Mimo wprowadzanych zmian jakość powietrza z roku na rok wcale się nie polepsza, a czasem bywa nawet jeszcze gorsza. Na Śląsku postanowiono podejść do problemu z nieco innej strony. Jak wiadomo wiele osób pali w piecach „byle czym”. Czy jest to bardzo niskiej jakości węgiel, czy meble czy czasem nawet odpadki oraz śmieci. To na pewno nie wpływa korzystnie na środowisko. 

W Katowicach oraz Gliwicach postanowiono więc badać skład dymu wydostającego się z kominów i w razie potrzeby wystawiać odpowiednie mandaty - na tyle wysokie, aby skutecznie zniechęciły śmieciowych palaczy. 



Za wszystko odpowiedzialny jest Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla oraz firma Flytronik we współpracy z władzami miast Katowice oraz Gliwice. Kontrola odbywa się za pomocą drona wyposażonego w odpowiedni sprzęt. Jest on w stanie badać dym pod kątem zawartości etanolu amoniaku, chlorku wodoru, formaldehydu oraz PM10, PM2,5, PM1 – z wykorzystaniem laserowego licznika rozsianych cząstek stałych.

Na razie odbyły się pierwsze próbne loty, w trakcie których posypały się już mandaty. Mamy nadzieję, że to dopiero początek, a sam dron trafi w ręce strażników miejskich w innych dużych miastach naszego kraju, które również borykają się z problemem smogu.

16 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ

Dodano 30 stycznia 2018 o 18:01 przez Bartek Faryna źródło: https://inzynieria.com/wpis-branzy/wiadomosci/9/51110,katowice-dron-analizuje-sklad-dymu-jest-pierwszy-mandat-zdjecia-wideo

Komentarze

Zobacz również

Środowisko

Dodano 19 maja 2018 o 20:05 przez Marcin Kabziński
Tak będą wyglądały stacje benzynowe w większości miast już w najbliższą niedzielę.

Dodano 12 kwietnia 2018 o 15:04 przez Bartek Faryna
Człowiek

Dodano 18 kwietnia 2018 o 12:04 przez Bartek Faryna źródło: https://www.psychologytoday.com/us/blog/sleepless-in-america/200902/sexsomnia
Pewne rzeczy są takie, że każdy je widzi, jak tylko chce.

Dodano 13 kwietnia 2018 o 19:04 przez Bartek Faryna
Człowiek
Kobieta zgłosiła się do doktora ze „swędzeniem oczu”. Lekarz odkrył w jej rzęsach coś strasznego

Jeśli jecie właśnie śniadanie/obiad/podwieczorek czy cokolwiek innego, to radzimy wam odstawić posiłek przynajmniej na chwilę. Dzisiaj poruszymy bowiem bardzo nieprzyjemny temat, z którym mocno związany będzie brak higieny. Zapnijcie więc pasy, odstawcie talerz na bok i poznajcie tajemniczą Panią Xu. Serwisy opisujące jej historię chciały zapewne oszczędzić kobiecie złej sławy, dlatego też nadano jej ten zagadkowy pseudonim. Pani Xu pochodzi z centralnej części chińskiej prowincji Hubei.

Któregoś dnia zgłosiła się do lekarza z problemem. Jej oczy swędziały i piekły tak, że od pewnego czasu kobieta nie mogła sobie już z tym poradzić. Warto w tym miejscu wspomnieć, że zmagała się z tym już od dwóch lat, jednak dopiero w ciągu ostatnich kilku tygodni swędzenie nasiliło się do tego stopnia, że Pani Xu nie była wstanie dłużej tego wytrzymać. 

Pan doktor dokonał oględzin oczu kobiety, wykonał wstępne badania i bez większego problemu postawił diagnozę. Była ona na tyle przerażająca, że nawet sam lekarz był bardzo zdumiony. Zobaczcie zresztą sami. 


Dodano 16 kwietnia 2018 o 12:04 przez Bartek Faryna źródło: http://www.ladbible.com/news/weird-news-womens-itchy-eyes-caused-by-100-parasites-living-in-her-eyelashes-20171213?c=1513156204728