4649 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
ŚRODOWISKO

Wysypano 12000 ton skórek z pomarańczy na teren parku narodowego – nikt nie spodziewał się tego, co stało się potem

01 Wrz 2017
ŚRODOWISKO
autor: Bartek Faryna

Guanacaste – obszar rewitalizacyjny na terenie Kostaryki. Na jego terenie znajdują się łącznie trzy parki narodowe, rezerwat dla zwierząt oraz kilka mniejszych rezerwatów przyrody. Ogólne założenie jest takie, aby przywrócić tereny wchodzące w skład Guanacaste do stanu sprzed ich dewastacji. Wiele obszarów jeszcze kilkadziesiąt lat temu stanowiło pastwiska dla zwierząt lub miejsca składowania śmieci. My jednak dzisiaj przyjrzymy się tylko niewielkiej części tej ziemi (3 ha), na której został przeprowadzony bardzo niezwykły eksperyment.

W roku 1997 Daniel Janzen i Winnie Hallwachs z Princeton University wpadli na pewien pomysł. Postanowili oni przekonać firmę produkującą sok pomarańczowy na Kostaryce – Del Oro – do przeznaczenia części swoich skórek z pomarańczy na kompost. Założenie było takie, że skórki miały być składowane na zdegradowanych terenach parku narodowego. Wszystko w celu przywrócenia tego kawałka ziemi do życia. Na tym konkretnym terenie znajdowały się kiedyś pastwiska, przez co ziemia wyglądała strasznie – jak po przejściu szarańczy.

Firmę udało się przekonać – głównie tym, że od odpadów składowanych na teren parku narodowego, spółka musiała dodatkowo dopłacać – no i ruszyła cała maszyna. Na teren parku zajechało łącznie 1000 ciężarówek, a każda dźwigała ze sobą około 1200 kg odpadów. I tak na teren parku trafiło 12000 ton skórek z pomarańczy. Projekt zakładał zasypanie odpadami znacznie większego obszaru, jednak po drodze wynikły pewne komplikacje.

Konkurencyjna firma TicoFruit oskarżyła Del Oro o zanieczyszczanie terenów chronionych. Jako że TicoFruit miało większość sędziów w kieszeni, wyrok był oczywisty – projekt musiał zostać zamknięty. Jednak 12000 ton skórek zostało na swoim miejscu i zaczęło żyć własnym życiem. Strażnicy odwiedzający teren parku twierdzili, że najgorszy był okres rozkładu. Wszystko śmierdziało, dookoła latało pełno owadów i ogólnie nie było za bardzo czego oglądać.

O projekcie na pewien czas zapomniano. Ekolog Timothy Treuer z Princeton University postanowił jednak zainteresować się sprawą, kiedy w 2013 roku prowadził pewne badania na terenie Kostaryki. Próbował zlokalizować miejsce wyładunku odpadów, niestety wszystkie starania spełzły na niczym. Przez cały rok nie był w stanie odnaleźć nawet ogromnego znaku, który znajdował się gdzieś między skórkami pomarańczy. Powód? Wszystko zarosło. Teren na którym kiedyś znajdowała się goła ziemia, dzisiaj stanowił piękny przykład tego, jak park narodowy powinien wyglądać – a to wszystko zaledwie w niecałe 20 lat. Zobaczcie zresztą sami. Poniższe zdjęcie zawiera porównanie tego, jak teren wyglądał przed zrzuceniem skórek, w trakcie oraz kilkanaście lat po.

Naukowcy niestety nie mają pojęcia jak to się w ogóle stało. Próbki ziemi pobrane z miejsca składowania skórek pomarańczy jasno pokazują, że gleba w tamtym miejscu ma znacznie wyższą jakość, niż w którymkolwiek dookoła. Pojawiły się tam również gatunku drzew i krzewów, które nie tak łatwo spotkać na całej wyspie.

Prawdopodobnie stało się tak za sprawą dobroczynnej działalności kompostu bogatego w składniki odżywcze oraz pewnego inwazyjnego gatunku trawy, która szybko zajęła cały teren.

Źródło: Science Alert

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze