4649 ARTYKUŁÓW W SERWISIE
ZNAJDŹ NAS
W INTERNECIE
MEDYCYNA

Znaleziono ją zamarzniętą na kość – udało jej się jednak przeżyć. Jak to się w ogóle stało?

09 Wrz 2017
MEDYCYNA
autor: Bartek Faryna

Historia medycyny pełna jest przypadków, które niesamowicie ciężko wytłumaczyć. Zwykle nazywamy je „cudami medycznymi”. Czym one jednak w rzeczywistości są? Zbiegami okoliczności? Czymś czego jeszcze nie rozumiemy i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć? A może faktycznie są one rezultatem interwencji jakiejś „siły wyższej”? Tego niestety nie wiemy. Spójrzmy jednak na pewien ciekawy przykład, jaki stanowi najmłodsza matka na świecie. Lina Medina urodziła swoje pierwsze dziecko mając zaledwie 5 lat i 7 miesięcy. Po więcej informacji zapraszamy do naszego wpisu, który w całości poświęciliśmy temu przypadkowi. Dziś zajmiemy się bowiem czymś zupełnie innym.

Tam były narodziny tutaj będzie otarcie się o śmierć. Dzisiaj chcieliśmy przytoczyć wam historię Jean Hilliard, która przeżyła całkowite zamrożenie swojego ciała. Zdarzenie to miało miejsce 20 grudnia 1980 roku po północy. 19-letnia Jean jechała akurat samochodem i wypadła z drogi gdzieś na wiejskich terenach Minessoty. Poszkodowana była w szoku i natychmiast ruszyła pieszo w celu znalezienia pomocy. Niestety nie zaszła daleko i szybko straciła siły i upadła. Warto wspomnieć, że temperatura na zewnątrz wynosiła wtedy -22°C.

Kobieta została odnaleziona dopiero nad ranem, przez mieszkańca pobliskiego domu, który natychmiast przewiózł ją własnym samochodem do najbliższego szpitala. Kiedy tylko lekarze ujrzeli poszkodowaną myśleli, że nie ma czego nawet ratować. Jej ciało było tak mocno zamrożone, że przypominało „kawałek mięsa wyciągnięty z zamrażarki”. Jej skóra była tak twarda, że nie dało się jej przebić igłą. Temperatura jej ciała była tak niska, że nie dało się jej zarejestrować za pomocą termometru. Jej oddech był bardzo płytki, a jej serce ograniczało się do 8 uderzeń na minutę.

Po około 3 godzinach skóra powoli zaczynała robić się miękka. Kobiecie zaczynało wracać czucie, mogła już poruszać gałkami ocznymi i odzyskiwała przytomność. Podobno zaraz po przebudzeniu ucieszyła się, że najwyżej straci kilka palców ale przeżyje.

Czemu jednak lekarze zawdzięczają sukces? To tak naprawdę nie jest pewne. Mówi się o poduszkach ogrzewających i koncentratorach tlenu, czy jednak faktycznie to one tak bardzo pomogły? Pewnie gdyby nie niezwykła odporność ciała pacjentki, to na nic to wszystko by się zdało.

Pasjonujesz się naturą człowieka i chcesz otrzymywać więcej podobnych wiadomości? Zapraszamy na nasz specjalny fanpage:

Źródło: New York Times

KOMENTARZE disqus
komentuj przez Disqus
Wiedzocholik na Facebooku
POLUB NAS    
Wiedzocholik na Instagramie Wiedzocholik na Instagramie
Przeglądnij się
OBSERWUJ NAS    
Wiedzocholik na Twitterze