cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Wszystkie wpisy

Kardynał Stanisław Dziwisz, który był osobistym sekretarzem papieża Jana Pawła II przez lata tuszował i ukrywał przypadki pedofili w Kościele katolickim.
logo-head
czytaj dalej
Na światło dzienne wypłynęła sprawa księdza-pedofila Jana Wodniaka, który przez lata wykorzystywał seksualnie Janusza Szymika. Jak twierdzi ofiara, była ona wykorzystywana seksualnie przez duchownego w latach 1984-1989. Wiele wskazuje, że osób wykorzystywanych przez księdza-pedofila było znacznie więcej. O molestowaniu kuria oraz prokuratura zostały poinformowane w 2010 roku, a ksiądz Stanisław Dziwisz zapoznał się z dokumentami w tej sprawie w 2012 roku. Od tego czasu, aż do dziś Stanisław Dziwisz nie wykonał żadnych kroków, by podlegający mu ksiądz-pedofil poniósł konsekwencje. "Przez kolejne lata ksiądz pedofil Jan Wodniak mógł bezkarnie krzywdzić kolejne dzieci. Jeśli po 2012 r. ks. Wodniak wykorzystał kogoś seksualnie, to są to ofiary, które na sumieniu ma właśnie kard. Dziwisz" - uważa Szymik, który był wykorzystywany seksualnie przez pedofila w sutannie.
Źródło:  wiadomosci.onet.pl
Dodano: 20.09.2020
autor: MarcinZbezu
Leniwce tańczą za każdym razem, gdy idą zrobić kupę.
logo-head
Dodano: 19.09.2020
autor: MaulWolf
Istnieją niebieskie banany, które smakują jak waniliowe lody.
logo-head
Dodano: 19.09.2020
autor: MaulWolf
W 2017 roku na ulicach Frankfurtu odnaleziono samochód 76 letniego mężczyzny, który 20 lat temu zapomniał gdzie go zaparkował.
logo-head
Dodano: 19.09.2020
autor: HjakHajto
Regularny seks sprawia, że kobiety są atrakcyjniejsze. Poziom estrogenu podwaja się dzięki czemu skóra jest delikatniejsza, a włosy błyszczące.
logo-head
Dodano: 19.09.2020
autor: MaulWolf
Kobiety wysypiają się lepiej, gdy śpią przy swoich psach niż przy swoich partnerach.
logo-head
Dodano: 19.09.2020
autor: HjakHajto
Datę końca świata wyznaczył komputer, który jeszcze nigdy się nie pomylił.
logo-head
czytaj dalej
Koniec świata i koniec ludzkości to temat szczególnie ukochany przez wszelkich twórców filmów i literatury sci-fi. W końcu cóż lepszego jest od uśmiercenia całej naszej planety i pokazania, w jaki sposób do tego doszło. W rzeczywistości jednak koniec świata jest bardziej prawdopodobny niż nam się wydaje. Wszyscy żyjemy w swoim niewielkim świecie, zajmując się problemami dnia codziennego. Jednak dookoła nas zachodzą pewne nieodwracalne zmiany, które mogą przynieść katastrofalne skutki. 

Jak jednak może skończyć się świat? Możliwości jest bez liku: wojna nuklearna, zmiany klimatyczne, antyszczepionkowcy i epidemie, a nawet dziewiąta planeta naszego układu - do wyboru, do koloru. Jak jednak będzie w rzeczywistości i czy w ogóle nastąpi coś takiego, jak koniec świata? Tego niestety nie wiemy. Wiemy natomiast co o tym wszystkim „myśli” komputer, który jeszcze nigdy się nie pomylił. 

W roku 1973 został stworzony specjalny komputer. Jego twórcami byli pracownicy MIT, a zrobili to na prośbę tzw. Klubu Rzymskiego. Komputer miał przewidzieć „koniec świata” i zrobił to. Najbardziej niepokojące jest jednak to, że jego dotychczasowe prognozy były bardzo trafne. 

O jakiej więc dacie tutaj mówimy? Ile czasu nam jeszcze zostało?

Według algorytmu koniec świata jest bliższy, niż może nam się wydawać. Po roku 2020 - mają nastąpić katastrofalne w skutkach zmiany i wtedy wszystko się rozpocznie. Nie będzie to jednak jeszcze nasz koniec. To będzie dopiero początek końca. 

Wszystkiemu winne będą przede wszystkim zmiany klimatyczne, jakie mają obecnie miejsce na Ziemi. Poziom zanieczyszczeń jest na tyle wysoki, że wkrótce zacznie on zagrażać ludzkości, choć nie jesteśmy jeszcze tego świadomi. 

Sytuacja ma być na tyle kiepska, że w krótkim czasie liczba ludności będzie wynosiła mniej, niż miało to miejsce w roku 1900. 

Nie zanudzamy jednak dłużej i w końcu wyjawiamy wspomnianą wcześniej już datę. Zdaniem programu World One katastrofy mają przybrać na sile już w roku 2040, a w roku 2050 po ludziach ma już nie być śladu. 

Pewnie myślicie, że to same brednie? Może i tak. Niepokojące jednak jest to, że komputer doskonale przewidział poziom zanieczyszczeń oraz zmiany klimatyczne, jakie mają obecnie miejsce. 
Źródło:  polskatimes.pl
Dodano: 19.09.2020
autor: Jackson
Zrekonstruowano twarz nastolatki sprzed 9 tysięcy lat. Wygląda bardzo groźnie.
logo-head
czytaj dalej

W 1993 roku w greckiej jaskini znaleziono kości dziewczyny, których wiek oszacowano na 9 tysięcy lat. Jako, że żyła w okresie, który uważany jest za świt cywilizacji, nadano jej imię Avgi, co po grecku oznacza właśnie świt. Teraz wreszcie możemy zobaczyć, jak wyglądała.  

O samej Avgi nie wiadomo zbyt wiele. Szczegółowa analiza jej kości i zębów wskazuje na to, że zmarła ona w wieku od 15 do 18 lat. Dalsze badania wykazały jeszcze, że nastolatka cierpiała na anemię oraz prawdopodobnie szkorbut. Naukowcy zauważyli także ślady na kościach wskazujące na problemy z biodrem i stawami. Były one na tyle poważne, że mogły sprawiać jej kłopot przy poruszaniu się i pośrednio przyczynić się do jej śmierci.

Rekonstrukcją jej twarzy na podstawie czaszki zajęła się cała grupa eksperów medycyny, wśród których byli na przykład endokrynolog, ortopeda, neurolog, patolog i radiolog. Pracom przewodził ortodonta Manolis Papagrigorakis.


 
Źródło:  twojahistoria.pl
Dodano: 19.09.2020
autor: MaulWolf
Poznajcie Kristel, "nawróconą" mięsożerną, która prawie 4 lata była weganką, aż zrozumiała, że jej to nie służy.
logo-head
czytaj dalej
Kristal udostępniła w sieci dwa zdjęcia, które opisują jej samopoczucie na diecie wegańskiej i tej, która w swoim składzie ma mięso. "Po lewej, weganka od prawie 4 lat, dieta bogata w owoce i warzywa. (Zdjęcie wykonane 2 miesiące temu).

Po prawej trzy tygodnie na diecie bogatej w mięso. Poprawiła mi się cera i twarz nie jest opuchnięta. Jednak najlepsze jest to, że przestałam się czuć umierająca" (Zdjęcie wykonane wczoraj). 
Źródło:  www.msn.com
Dodano: 19.09.2020
autor: Jackson
Dlaczego w windach zawsze zakładane są lustra? Odpowiedź może was zaskoczyć
logo-head
czytaj dalej
Na pewno korzystaliście kiedyś z windy. W dzisiejszych czasach są one tak powszechne, że ciężko ich uniknąć. Nie powinniśmy się jednak dziwić. Budynki stawiane obecnie są tak wysokie, że ciężko byłoby wchodzić na najwyższe piętra po schodach. Czy jednak w trakcie nudnej jazdy windą nie zastanawialiście się kiedyś, po co są w nich montowane lustra? 

Czy mają one służyć nam, abyśmy po wyjściu z mieszkania mogli jeszcze raz rzucić na siebie okiem, czy aby na pewno dobrze wyglądamy? A może mamy ostatnią szansę, aby poprawić naszą fryzurę. Nic z tych rzeczy. Przeznaczenie luster jest nieco inne. 

O co więc chodzi? Przyczyn tak naprawdę jest kilka, a jedna z nich ma swoje korzenie jeszcze w przeszłości. W czasach, kiedy windy stanowiły nowość, a prędkość ich poruszania się nie należała do najwyższych. 

W związku z niską prędkością windy i długim czasem przejazdu z jednego piętra na drugie, pasażerowie musieli jakoś urozmaicać sobie czas. Obserwacje wykazały, że korzystający z windy znacznie lepiej znoszą tego typu podróże, jeśli w windach obecne są lustra, które odwracają ich uwagę i zajmują ich czymś na dłużej. 

Kolejną przyczyną jest klaistrofobia, na którą cierpi dość sporo osób. Lustra sprawiają, że ciasta winda wydaje się większa, przez co strach przed małymi pomieszczeniami nie daje się aż tak mocno we znaki. 

Zadanie luster polega również na ułatwieniu życia niepełnosprawnym. Dzięki temu mogą oni obserwować wszystko dookoła siebie, kiedy na przykład wjeżdżają do windy wóżkiem inwalidzkim i do tego jeszcze tyłem. 

Lustra zapobiegają również aktom wandalizmu. Badania dowiodły, że kiedy człowiek widzi sam siebie, to mniej skory jest do popełniania tego typu czynów. 
Dodano: 19.09.2020
autor: HjakHajto
następna strona