cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Wszystkie wpisy

Oto sposób by sprawdzić, czy ktoś nas podgląda w przymierzalniach popularnych sklepów. Przyłóż palec do lustra, a następnie postępuj według poleceń.
logo-head
czytaj dalej
Przyłóż do lustra czubek palca. Jeśli między palcem a jego lustrzanym odbiciem jest przerwa, to znaczy, że nikt nas nie podgląda. Jeśli jednak twój palec i palec w lustrze się stykają, to znaczy, że lustro jest przeźroczyste i równie dobrze ktoś może stać po drugiej stronie i ci się przyglądać.
 
Dodano: 26.09.2020
autor: HjakHajto
Radni miasta Kraśnik poparli petycję o ochronie zdrowia mieszkańców przed ekspozycją na technologię 5G oraz o zdemontowaniu sieci Wi-Fi w szkołach.
logo-head
czytaj dalej
Głosowanie w radzie miasta Kraśnik odbyło się w miniony wtorek. W treści petycji, która wpłynęła do urzędu miasta w marcu czytamy: "wnosimy o to, aby w uchwale Rada Miasta wyraziła negatywne stanowisko wobec: wielokrotnego zwiększenia od 1.1.2020 r. dopuszczalnego poziomu ekspozycji mieszkańców na pole elekromagnetyczne z zakresu mikrofalowego; wprowadzenia standardy 5G bez wcześniejszego zbadania wpływu tej technologii na zdrowie mieszkańców i działanie implantów oraz bez wdrożenia właściwego systemu monitoringu natężenia PEM w środowisku". W wniosku zawarto również prośbę o zdemontowanie istniejącej sieci WI-Fi w szkołach oraz zlecenie nakazania uczniom przełączenia telefonów na tryb samolotowych w czasie lekcji i zakazania ich używania na przerwach.
Źródło:  krasnik.naszemiasto.pl
Dodano: 26.09.2020
autor: MarcinZbezu
Michał Przybyłowicz, czyli tzw. "Polski Ken" ogłosił, że zamierza walczyć na gali Fame MMA. Dotychczas jego największym sukcesem było prowadzenie programu ezoterycznego.
logo-head
czytaj dalej
Największymi pasjami Przybyłowicza są tarot, hipnoza, wróżenie, magia i horoskopy. Michał przybyłowihcz twierdzi również, że posiada zdolności telepatyczne. Po godzinach Przybyłowicz zajmuje się poprawianiem swojej urody, dzięki czemu w niektórych środowiskach nazywany jest "Polskim Kenem".

W ostatnio udzielonym wywiadzie Przybyłowicz wyraził chęć zawalczenia na pato-gali Fame MMA: "Zawsze, nawet, jako małe dziecko, myślałem o czymś takim. Wiem, że nie wyglądam i każdy liczyłbym na to, że ktoś mi dokopie na FAME MMA. To fajne wyzwanie. Mógłbym sobie wiele rzeczy udowodnić. Chciałabym zawalczyć, bo może niektórym zamknąłbym te piękne buźki. Mój look nie świadczy o tym, co drzemie w środku. Poszedłbym tam, żeby wygrać. Wiadomo, że nie po to, żeby wyjść i zarobić tylko kasę. Swoim przeciwnikom chciałbym dokopać" - wyznał Polski Ken. Na razie nie wiadomo kto miałby być potencjalnym przeciwnikiem Przybyłowicza.
Źródło:  www.pudelek.pl
Dodano: 26.09.2020
autor: MarcinZbezu
Na Syberii aresztowano następcę Jezusa Chrystusa. 59-letni Rosjanin głosił, że Jezus kieruje Ziemią z orbity, a Maryja rządzi Rosją.
logo-head
czytaj dalej
Siergiej Torop, który lata temu ogłosił się następcą Jezusa Chrystusa został aresztowany podczas specjalnej akcji Rosyjskiej policji i wojska. 59-letni obecnie Torop w 1989 roku ogłosił, że przeżył "przebudzenie" i poczuł jak napełnia go Duch Święty. W 1991 roku założył ruch nazwany Kościołem Ostatniego Testamentu. Skupił wokół swojej osoby kilka tysięcy wyznawców, z którymi zamieszkał na dalekiej Syberii, z dala od cywilizacji.

„Nie jestem Bogiem. Błędem jest postrzeganie Jezusa jako Boga. Ale ja jestem żywym słowem Boga Ojca. Wszystko, co Bóg chce powiedzieć, mówi przeze mnie” - mówił Torop w 2002 roku.

Osoby będące w sekcie założonej przez Toropa muszą całkowicie podporządkować się panującym w niej regułom. Na terenie zamieszkanym przez wyznawców Kościoła Ostatniego Testamentu obowiązuje weganizm i zakazana jest wymiana pieniędzy. Członkowie sekty liczą lata począwszy od roku 1961, w którym urodził się Torop. Na razie nie wiadomo co stanie się z wyznawcami Kościoła po tym jak jego twórca został aresztowany.
Źródło:  www.theguardian.com
Dodano: 26.09.2020
autor: MarcinZbezu
Unia Europejska bierze się za tatuaże. Szykują się zmiany w prawie.
logo-head
czytaj dalej
Kiedy idziemy ulicą w dzisiejszych czasach, to bardzo często zdarza się, że mijamy kogoś, kto ma na sobie przynajmniej jeden widoczny tatuaż. Jeszcze częściej mijamy zapewne osoby, które mają gdzieś na sobie tatuaż, ale go nie widać - tych jest najwięcej. Czegoś takiego nie można byłoby powiedzieć jeszcze 15 lat temu. W dzisiejszych czasach noszenie tatuażu kojarzone jest już nie tylko z więzieniem i kryminalistami, lecz raczej z młodymi ludźmi, którzy chcą w ten sposób „wyrazić siebie”. 

Wzrost popularności tej formy sztuki jest widoczny i nie ma co tutaj dyskutować, ponieważ jest to fakt. Jest to fakt, który nie umknął również uwadze władz Unii Europejskiej. Jest to fakt, który zaczął niepokoić Unię Europejską, która zamierza coś z tym zrobić. Władze widzą bowiem zagrożenie w pewnych formach tatuażu. O co konkretnie chodzi? 

Chodzi o kolorowe tusze, których używa się do robienia tatuaży. Chodzi konkretnie o to, że panuje w tej kwestii lekki bałagan. Nic nie jest kontrolowane, tusze produkowane są z różnych składników, a te składniki mogą być niebezpieczne dla zdrowia osoby, która taki tatuaż chce sobie zrobić. Szykują się więc pewne ograniczenia. 

Władze UE nie dysponują żadnymi konkretnymi badaniami, które bezpośrednio wskazywałyby chemikalia zawarte w kolorowych tuszach, jako winowajców powstawania raka u osób tatuaże posiadających. Bruksela postanowiła jednak dmuchać na zimne i od razu uregulować co tylko się da. 

Z obrotu wycofane więc zostaną prawdopodobnie pewne rodzaje kolorowych tuszów, w przypadku których istnieją podejrzenia. Pigmenty wchodzące w skład takiego kolorowego tuszu muszą mieć jasno określony skład oraz pochodzenie. Nie ma miejsca na bałagan. 
Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 25.09.2020
autor: Jackson
W katastrofie Titanica zginęło ponad 1 500 osób - co stało się z tymi wszystkimi ciałami i gdzie one teraz są?
logo-head
czytaj dalej
Titanic. To chyba najsłynniejszy statek pasażerski na całym świecie i w całej historii. Zna go niemal każdy, a przynajmniej każdy co najmniej raz słyszał jego nazwę. RMS Titanic. Stworzony, jako okręt niezatapialny. Swój dziewiczy rejs odbył na trasie Southampton-Cherbourg-Queenstown-Nowy Jork. Niestety w nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku wszedł w kolizję z górą lodową, w wyniku której zatonął. Katastrofa statku sprawiła, że całkowicie zmieniono prawo dotyczące bezpieczeństwa morskiego. 

Jeśli kojarzycie historię Titanica, to zapewne doskonale wiecie, że na jego pokładzie śmierć poniosło bardzo wielu ludzi. Statek nie posiadał wystarczająco dużo szalup ratunkowych, a więc nie wszyscy mogli go opuścić w feralną noc. Częśc wylądowała w wodzie - gdzie przez niską temperaturę czekała ich szybka śmierć - część została na pokładzie statku - gdzie również czekała ich śmierć, tym razem jednak w wyniku utonięcia - a częśc się uratowała. 

Lista pasażerów statku jest dość niejasna. Ich liczba wynosiła w przybliżeniu około 2208 – 2228 osób. Wiadomo natomiast, że przeżyło jedynie 730 pasażerów. Wygląda więc na to, że 1 500 osób zginęło. 1 500 martwych osób to całkiem pokaźna liczba ciał. Czy jednak zauważyliście kiedyś choćby jakiekolwiek szczątki na pokładzie wraku znajdującego się już pod wodą? 

Nic takiego nie dało się zobaczyć, prawda? Co więc stało się z tymi wszystkimi ciałami? Przecież było ich tak wiele. Pod statkiem i na statku powinno znajdować się dzisiaj istne cmentarzysko. Odpowiedź może was zaszokować. Zapraszamy dalej. 

Oczywiście podejmowano próby ratowania kogo się dało oraz późniejszego wyławiania i identyfikacji zwłok. Niestety misje tego typu nie kończyły się często sukcesem. Prądy morskie sprawiały, że zwłoki ofiar potrafiły popłynąć bardzo daleko. Trzy dni po zatonięciu mogły znajdować się nawet 80 km dalej. 

Z danych wynika, że udało się wyłowić łącznie 340 ciał. Jednak te, których nie udało się zidentyfikować obciążano i wrzucano do wody. Właśnie tak skończyło aż 166 ciał spośród tych 340. 

Identyfikacja zwłok po tylu dniach spędzonych w wodzie na pewno musi być bardzo trudna. Zwierzęta morskie i ptaki na pewno zrobiły już swoje. I tutaj właśnie przechodzimy do tematu przewodniego. Co stało się z pozostałymi ciałami? Przecież było ich jeszcze ponad 1 000. 

Część z nich została zniesiona przez prądy morskie bardzo daleko od wraku statku. Z częścią poradziły sobie zwierzęta, a część zamieniła się po prostu w muł, pod którym zniknęły również kości. 

Sam James Cameron - reżyser filmu Titanic - stwierdził, że w trakcie swoich kilkudziesięciu wypraw na wrak statku ani razu nie zobaczył nawet jednej kości należącej do człowieka. Owszem widział wiele ubrań i innych pozostałości po ludziach, jednak po szczątkach nie było śladu. 
Źródło:  theweek.com
Dodano: 25.09.2020
autor: MaulWolf
Na Hawajach znajduje się miejscowość, która nazywa się Huehue.
logo-head
Dodano: 25.09.2020
autor: Jackson
W Bydgoszczy jest dwa razy więcej sklepów monopolowych niż w całej Norwegii.
logo-head
Dodano: 25.09.2020
autor: HjakHajto
W Australii jest 10 000 plaż. Jeśli odwiedzalibyśmy jedną dziennie, to odwiedzenie wszystkich zajęłoby nam 27 lat.
logo-head
Dodano: 25.09.2020
autor: MaulWolf
W Amsterdamie bezdomni alkoholicy dostali pracę. Za sprzątanie otrzymują: 10 euro, pięć piw, paczkę papierosów oraz śniadanie i obiad.
logo-head
Dodano: 25.09.2020
następna strona