Ciekawe

Szykujcie się na poważne załamanie pogody. IMGW ostrzega
Ach rozpieszcza nas ten wrzesień w tym roku. Nikt z was pewnie nie spodziwał się tak wysokich temperatur, które w wielu miejscach przekraczały nawet 30°C. Coś takiego nie trafia się często, a ostatni taki wrzesień miał miejsce... no właśnie, kiedy? Pewnie sami tego nawet nie wiecie, bo prawdopodobnie jest to najcieplejszy koniec lata od bardzo długiego czasu. Niestety dobre chwile dobiegają końca i całkiem prawdopodobne, że już nie wrócą - przynajmniej w tym roku. 

Pierwsze sygnały mówiące nam o zmianie pogody będziemy mogli zauważyć już jutro. W niektórych obszarach kraju będzie wiało i to mocno, jednak słupki rtęci powinny wciąż wskazywać minimum 26°C. Nacieszcie się więc słonecznym piątkiem, ponieważ w sobotę będzie on już tylko wspomnieniem. To właśnie od pierwszego dnia weekendu pogoda zacznie się psuć i to poważnie. 

Temperatura spadnie nagle do poziomu 14°C, a do tego wszystkiego w wielu miejscach może spaść deszcz. Jeśli więc macie zaplanowany na sobotę mały wypad za miasto, to albo go odwołajcie, albo zabierzcie ze sobą ciepłe ubranie i parasol lub płaszcze przeciwdeszczowe. 

W niedzielę ma być odrobinę lepiej. Temperatura wprawdzie nie wzrośnie jakoś odczuwalnie, jednak ma być zdecydowanie mniej mokro. Do tego wszystkiego możemy liczyć na pewne przejaśnienia. Jeśli chodzi o poniedziałek i resztę tygodnia, to będzie chłodno, pochmurno i deszczowo. Do tego ma wiać silny wiatr. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 września 2018 o 16:09 przez e-wonsz
Paczuszki z czystą kokainą wymywane są na plaże Fidżi, a sposób ich zbierania przez policję jest po prostu absurdalny
Słońce, piasek, woda... czegóż chcieć więcej. I nie mówimy tu o pracy przy betoniarce na budowie, ale o prawdziwym wypoczynku na rajskiej plaży. Taką plażą na przykład może być jedna z tych leżących na Fidżi, bo w czym ma być ona gorsza od innych? Powiemy więcej, bo w obecnym czasie plaże Fidżi są nawet znacznie lepsze. Wszystko dzięki małym paczuszkom, które wymywane są na brzeg i można je znaleźć na plażach.

Wartość każdego jednego pakunku wynosi około kilkuset tysięcy dolarów. Jednak władze Fidżi muszą w tej kwestii liczyć na uczciwość mieszkańców. Policja na wyspie ściśle współpracuje w tej sprawie z policją z Australii. Niestety nie mają oni dostatecznie dużo ludzi, aby wysłać ich na poszukiwanie zagubionej kokainy. Wyszli więc z prośbą do mieszkańców, aby każdą odnalezioną paczkę zanosili na lokalny komisariat. 

Sposób, o dziwo, działa, ponieważ w rękach policji znalazło się już ponad 100 pakunków, o łącznej wartości grubo przekraczającej milion dolarów. Niestety nie wiadomo, skąd czysta kokaina wzięła się na plażach Fidżi. Jest to prawdopodobnie efekt nieudanej próby przemytu towaru. W którymś momencie coś poszło nie tak, a szczelnie zapakowane paczki wylądowały na pobliskiej plaży. Los chciał, że były nią plaże wysp Fidżi. 

Oczywiście wśród znalazców znaleźli się również mniej uczciwi obywatele. Ponoć zdarzają się przypadki rozcieńczania kokainy. Zapewne szczęśliwi znalazcy postanawiają część łupu pozostawić dla siebie. Nie chcąc jednak wzbudzać podejrzeń, zabrany proszek zastępują czymś innym. 

Sporo paczuszek pozostało jednak wciąż w wodzie, a więc wkrótce można się jej spodziewać na plażach Australii. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 września 2018 o 16:09 przez e-wonsz
Źródło: https://www.vice.com/en_au/article/wjydyx/bricks-of-pure-cocaine-keep-washing-up-on-the-beach-in-fiji?utm_campaign=global&utm_source=vicefbanz
Paweł Deląg pochwalił się "jeszcze bardziej przystojnym od niego" synem
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 września 2018 o 15:09 przez kwiatlotosu
Źródło: https://www.instagram.com/paweldelag
W tej maszynie szybko i bezboleśnie popełnisz samobójstwo - właśnie do tego została stworzona
Samobójstwo, ból, śmierć, eutanazja - te słowa wciąż wzbudzają wiele kontrowersji i można śmiało powiedzieć, że są swego rodzaju tematami tabu. O śmierci mówi się krótki i zawsze w oklepany sposób, albo nie mówi się o niej wcale. Podobnie sprawa ma się z samobójstwem czy eutanazją. Ludzie myślący o tym, zwykle postrzegani są, jako osoby chore psychicznie. My jednak dzisiaj nie będziemy rozważać tych tematów pod kątem filozoficznym czy moralnym, lecz przedstawimy pewien kontrowersyjny wynalazek. Oto maszyna, w dzięki której popełnisz samobójstro, nazwana przez swojego twórcę Sarco.

Nazwa wzięła się od słowa sarcophagus, które w języku angielskim oznacza po prostu tyle co sarkofag. Maszyna została wydrukowana na drukarce 3D, a wszystkie plany zostały udostępnione w sieci tak, aby każdy mógł wydrukować taką dla siebie.

Twórcą Sarco jest dr Philip Nitschke. Pochodzi z Australii i od lat działa na rzecz eutanazji. Jego zdaniem powinna być ona legalna i dostępna dla każdego człowieka na świecie, a jego urządzenie mogłoby to ułatwić. Na czym jednak polega działanie samego Sarco? 

Śmierć z jego pomocą ma być bezbolesna. Człowiek wchodzi do środka, ustawia całą maszynę, a ta po chwili wpuszcza do środka ciekły azot, który obniża zawartość tlenu w powietrzu, co z kolei powoduje powolną i bezbolesną śmierć. 

Pojemnik z ciałem można wyciągnąć z kapsuły i zamienić go w trumnę. Maszyna jest wtedy gotowa do załadowania kolejnej kapsuły i ponownego użycia. 

Projekt wzbudza ogromne kontrowersje i jest krytykowany przez wiele osób, jego twórca uważa jednak, że ludzie muszą się oswoić z takimi rzeczami. 

Co jednak jest najciekawsze, Sarco przed użyciem przeprowadza test na poczytalność. Jeśli nie uda nam się go przejść pozytywnie, nie będziemy w stanie użyć maszyny. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 21:09 przez e-wonsz

Już prawie 43 proc. porodów odbywa się przez cesarskie cięcie – tak wynika z raportu Fundacji „Rodzić po ludzku”. Ten sposób wydania maluszka na świat ma swoich przeciwników, jak i gorących zwolenników. Wydawać by się mogło, że już od dłuższego czasu w naszym społeczeństwie zaczyna zanikać stwierdzenie, że cesarka to nie poród. Nic bardziej mylnego.
 

Kobiety nadal spotykają się z krzywdzącymi opiniami na temat porodu przez cesarskie cięcie (CC). Często to właśnie z tego powodu wolą cierpieć rodząc naturalnie niż zdecydować się na cesarkę, która czasem jest sugerowana przez lekarza. A przecież CC jest tak samo ryzykowne jak poród naturalny. Sytuacje są różne – czasem nie ma wyjścia, trzeba wykonać cesarskie cięcie by ratować maluszka i mamę. Tak naprawdę żadnego porodu nie sposób jest przewidzieć od początku do końca.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 19:09 przez Defdef
Oto jak długo mieszkańcy poszczególnych krajów muszą pracować, żeby kupić nowego iPhone'a
Już kilka dni minęło od prezentacji nowych telefonów od Apple. Wszystkie trzy przedstawione iPhone'y wyglądały całkiem nieźle, jednak jak co roku pojawia się jedno ważne pytanie: czy warte są swojej ceny. A te w przypadku wszystkich trzech modeli nie należą do najniższych. Za model XS w wersji podstawowej zapłacimy niemal 5 000 zł, a za najbardziej wypasiony model XS Max (największa wbudowana pamięć) przyjdzie nam zapłacić ponad 7 000 zł.

Tak, wzrok was nie myli, a ceny w Polsce właśnie tak będą się prezentowały. Inne firmy nie oszczędzają Apple i wyśmiewają ich na każdy możliwy sposób. Po mistrzowsku zrobili to marketingowcy z firmy Skyscanner. Znaleźli bowiem wycieczkę... a zresztą możecie zobaczyć sami

Tym razem jednak mamy dla was bardzo ciekawe zestawienie. Przygotowano bowiem cały spis zawierający w sobie czas, jaki mieszkaniec danego kraju musi poświęcić, aby zarobić na nowego iPhone'a - zakładając, że w tym czasie nie będzie wydawał pieniędzy na nic innego. W zestawieniu znalazła się również Polska. Zapraszamy więc do zapoznania się. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 17:09 przez e-wonsz
Źródło: https://www.picodi.com/pl/mozna-taniej/ile-dni-trzeba-pracowac-na-iphonea-xs
Piwo, wino i czekolada naprawdę sprawią, że będziesz żył dłużej
Czy znacie to paskudne poczucie winy, które towarzyszy nam za każdym razem, kiedy wieczorem nalewamy sobie kieliszek wina, otwieramy puszkę piwa lub tabliczkę czekolady? Wszędzie mówią, że alkohol szkodzi zdrowiu, puste kalorie, brzuch rośnie, wino nie jest wacale takie dobre, a czekolada i tak nie pójdzie „w cycki” tylko wyląduje w mniej pożądanych miejscach. Odkładacie więc małe przyjemności na bok i zamiast tego, sięgacie po jabłko, aby następnie udać się na siłownię. Cóż, dobra sylwetka sama się nie zrobi, a już na pewno sama się nie utrzyma. 

Mamy dla was jednak dobre wieści. Jeśli lubicie wino, piwo i czekoladę, to teraz macie doskonały powód, aby sobie ich nie odmawiać. Okazuje się bowiem, że ludzie, którzy spożywają te wszystkie rzeczy, żyją znacznie dłużej. Do tego wszystkiego odkrycia dokonała profesor Joanna Kałuża, wraz z zespołem, pracujaca na Uniwersytecie Warszawskim. 

Za wszystko odpowiedzialne są przeciwutleniacze zawarte zarówno w czekoladzie, jak i w winie oraz piwie. Oczywiście nie znajdują się one tylko tam, a sama dieta nie może składać się tylko z tego. Ważne jest, aby przy okazji prowadzić zdrowy tryb życia i zdrowo się odżywiać. Dieta musi być bogata w warzywa i owoce, uboga natomiast w czerwone mięso, przetworzone jedzenie i słodkie napoje gazowane. 

Dodatkowo bogatym źródłem przeciwutleniaczy są również kawa, herbata oraz wspomniane wcześniej warzywa i owoce. Do całej listy należy również dopisać oliwe z oliwek, orzechy i wiele innych. Skąd jednak w ogóle takie wnioski? Wszystko dzięki badaniom.

Zostały one przeprowadzone na grupie 68 000 osób w wieku od 45 do 83 lat. Dzięki temu odkryto, że ludzie, którzy regularnie spożywają posiłki bogate w przeciwutleniacze są aż o 1/5 mniej narażeni na przedwczesną śmierć od ludzi, którzy wybrali mniej zdrową dietę. 

Do tego wszystkiego należy dodać, że palacze tytoniu również mogą wyciągnąć wiele korzyści z takiej diety. Odkryto bowiem, że w ich przypadku ryzyko zachorowania na raka spada aż o 30%, jeśli w ich diecie zawiera się dużo pokarmów bogatych w przeciwutleniacze. 

Dodatkowo zmniejsza się również ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia i to aż o 20%. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 16:09 przez e-wonsz
Źródło: https://www.businessinsider.com/coffee-chocolate-and-red-wine-in-your-diet-could-increase-your-lifespan-2018-9?IR=T
Już jest! Książka z historią Tomasza Komendy, który spędził 18 lat w więzieniu
Tomasz Komenda, który po 18 latach w więzieniu okazał się być niewinny, jeszcze raz, ze szczegółami opowiedział o swoich przejściach. Jego słowa w książce pt. „25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy” spisał Grzegorz Głuszak. Jej fragment opublikowano na łamach Wirtualnej Polski. "Co zatrważające, nikt nie sprawdził motywów jej działania. Sprawca był potrzebny natychmiast, tym bardziej że naciski wychodziły z samej góry, zwłaszcza po wizycie pani mecenas Ewy Szymeckiej u Lecha Kaczyńskiego, który wówczas był ministrem sprawiedliwości. Kaczyński nazwał wtedy Tomka – cytuję za artykułami z „Gazety Wyborczej” – „zbirem i degeneratem”. Wypowiadał się krytycznie o prokuratorach prowadzących sprawę: „Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki – i nie można postawić zarzutu. Taki sposób interpretacji praw człowieka, które czynią przestępców bezkarnymi, a ofiary bezbronnymi, stanowi zagrożenie dla porządku społecznego”. Po takich słowach padających z ust jednego z najważniejszych ministrów musiały pójść konkretne działania."  "25 lat niewinności. Historia Tomasza Komendy" to książka ze szczerą i wzruszającą rozmową z Tomkiem o tym, jak silnym trzeba być, by wytrzymać wyroki mediów, piekło polskiego więzienia a także walkę o wolność i dobre imię.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 14:09 przez jatoja
49-letnia Alicia Arden to aktorka mieszkająca na stałe w amerykańskiej stolicy rozpusty, Las Vegas.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 14:09 przez kwiatlotosu
Źródło: Las Vegas
Samóbójcza śmierć syna Leszka Millera. Jego córka oskarża partnerkę ojca
Gdy Leszek Miller junior popełnił samobójstwo, jego córka Monika była z dziadkami na wakacjach. Aspirująca modelka charakterystyczna w rozmowie z wSensie.pl zdradza sekrety rodziny. Mówi między innymi, że obecna partnerka Leszka MIller juniora zabraniała mu się z nią spotykać, więc widywali się tylko w domu jej  dziadków. Ona od 5 lat nie mogła go odwiedzać. Dzień przed śmiercią ojca napisała o jego partnerce "pijaczka, ćpunka, morderczyni". Z kolei była żona Leszka Millera juniora oskarża kobietę, przy której spędził ostatnie lata swojego życia, że był on "dla niej pewnego rodzaju skarbonką, bankomatem", a ona  sama nadużywała alkoholu. 

Rodzina Millera prosiła też jego partnerkę, by ta nie pojawiała się na pogrzebie. Nie zastosowała się jednak do tej prośby. To ona znalazła powieszonego Millera w niedzielę przed południem 27 sierpnia tego roku w domu w Konstancinie. Twierdzi, że poprzedniego dnia kłócili się i dlatego nie spali razem. Kobieta obwinia o śmierć "wieloletnią depresję partnera".
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 14:09 przez kwiatlotosu
Źródło: https://wsensie.pl/polska/30095-tajemnica-szkatulki-sp-leszka-millera-juniora
Następna