cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Wszystkie wpisy

22 letnia Brytyjka zamówiła KFC z dostawą, tylko po to, by dostawca zabił pająka w jej pokoju.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
Stephen Hawking tuż przed śmiercią powiedział co sądzi na temat istnienia Boga.
logo-head
czytaj dalej
Fizyk Stephen Hawking odszedł z tego świata ponad dwa lata temu. Słynny popularyzator nauki oraz autor „Krótkiej Historii Czasu” poruszył problem istnienia Boga w pośmiertnie wydanej książce pt. „Brief Answers to the Big Questions”.  

Opinia fizyka na temat możliwości istnienia potencjalnego stwórcy jest jednoznaczna: „Bóg nie istnieje. Nikt nie kieruje Wszechświatem”. W nowej książce fizyk potwierdza również swoje wcześniejsze wypowiedzi na temat obcych form życia - zdaniem Hawkinga w kosmosie istnieje inteligentne życie poza Ziemią. W pośmiertnie wydanym dziele fizyk nie wyklucza również, że w ciągu najbliższego stulecia nauczymy się podróżować w czasie.
 
Źródło:  www.newsweek.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Tuż przed zaśnięciem czujesz jak byś spadała w przepaść? Wiemy dlaczego tak się dzieje.
logo-head
czytaj dalej

Zdarzyło Ci się coś takiego? Spokojnie leżysz sobie w łóżku, jest Ci wygodnie, cieplutko i powoli zasypiasz. Nagle czujesz, że Twoje ciało dziwnie podskakuje, co natychmiast Cię wybudza. Niekiedy takie „szarpnięcia” poprzedza uczucie spadania lub potknięcia, nad którymi nie jesteśmy w stanie zapanować. 

Dzięki badaniom dowiedziono, ze  tego stanu, określanego mianem “skurcze miokloniczne” (ang. “hypnic jerk”), doświadcza niemal 70% ludzkości. Ty też zaliczasz się do tej grupy? Takie uczucie pojawiają się w czasie pomiędzy czuwaniem, a zasypianiem, który nazywany jest stanem hipnagogicznym. Jest to etap zasypiania, podczas którego jawa i marzenia senne zlewają się w jedno. Nie jesteśmy wówczas w stanie określić czy to, co aktualnie przeżywamy dzieje się naprawdę, czy jest to tylko wytwór naszej wyobraźni. 

Mioklonie, inaczej zrywania mięśniowe, to występujące niespodziewanie gwałtowne, szarpiące i krótkotrwałe skurcze mięśni. Mioklonie obejmują pojedynczy mięsień albo całą grupę mięśniową. Dla osoby obserwującej mogą sprawiać wrażenie nagle pojawiającego się wstrząśnięcia jednej kończyny chorego.

Mioklonie mogą mieć różne przyczyny. Jeżeli występują u osób zdrowych w szczególnych sytuacjach (np. w czasie snu) i nie mają wpływu na codzienne funkcjonowanie, mówimy wówczas o tzw. miokloniach fizjologicznych. Należy do nich np. czkawka.

Źródło:  en.wikipedia.org
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Vin Diesel dał swojej córce na imię Pauline, aby upamiętnić swojego zmarłego przyjaciela Paula Walkera.
logo-head
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
McDonald's zapowiada prawdziwą rewolucję. Na taki krok firma decyduje się po raz pierwszy w swojej historii.
logo-head
czytaj dalej
Firma zapowiedziała całkowite pozbycie się ze składu jedzenia wszelkich polepszaczy smaków, barwników i konserwantów. Jedzenie będzie więc nieco bardziej ekologiczne i nieco bardziej zdrowe dla konsumenta. Czy jednak nie straci w ten sposób na samym smaku? Tego niestety nie wiemy. 

Eksperci twierdzą, że jest to prawdziwy milowy krok w historii restauracji. Tak duża i odważna decyzja nie była podejmowana przez nich od bardzo dawna. 

Zmiany będą dotyczyły składów mięsa we wszystkich burgerach. Zapowiedziano również, że do roku 2021 mięso ma być pozyskiwane tylko od hodowców, którzy uczestniczą w programach zrównoważonego rozwoju.

Zmiany dotkną również samych bułek oraz sosów. Te pierwsze nie będą zawierały na przykład propanu wapnia, który znacznie spowalniał proces pojawiania się pleśni na jedzeniu.  Wszystko wygląda więc całkiem nieźle - przynajmniej z punktu widzenia klienta restauracji. Trzymajmy więc kciuki, aby zmiany dotarły również do Polski i to w niedługim czasie.

Jednak z najnowszych informacji wynika, że to nie koniec drastycznych zmian, jakie wprowadzi ta fastfoodowa restauracja. Już niebawem w zestawach Happy Meal nie otrzymamy zabawki. W tej chwili rodzice i dzieci mają wybór: plastikowa zabawka albo książeczka. Do całkowitego usunięcia plastikowych zabawek z zestawów podchodzić trzeba powoli i stopniowo. Ma to zająć 2-3 lata. Co w zamian? Sieć restauracji nie chce pozostawić jednak zestawu dziecięcego bez specjalnego dodatku. Pojawił się pomysł na książeczki, jednak nie budzi on większego zainteresowania. Innym pomysłem jest nowoczesna rozrywka np. kody do gier w aplikacji mobilnej, ale alternatywy dla zabawek wciąż są rozpatrywane.
Źródło:  pysznosci.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
Nastoletni chłopiec wypadł z samolotu w trakcie lotu - historia tego zdjęcia jest przerażająca.
logo-head
czytaj dalej
Być może znacie już to zdjęcie, ponieważ w mediach pojawiało się już niejednokrotnie. Jest bardzo znane, a do tego wszystkiego ma już aż 49 lat. Jego bohaterem jest nastoletni chłopiec, który dosłownie wypadł z samolotu, kiedy maszyna znajdowała się wysoko w powietrzu. Fotograf miał niesamowicie duże szczęście, że udało mu się uwiecznić ten właśnie moment. Chłopak natomiast miał wielkiego pecha. 

Samolot wystartował z lotniska Sydney w Australii w 1970 roku. Osobą, która jest na zdjęciu, jest młody chłopak, który w tamtym momencie miał zaledwie 14 lat. Wszystko stało się dokładnie 23 lutego, a fotograf nie miał pojęcia, że uwiecznił na kliszy coś takiego. Po prostu lubił robić zdjęcia maszynom, które startowały z okolicznego lotniska. O co jednak w ogóle poszło? 

Samolot zmierzał do Japonii. 14-latek wraz z rodziną właśnie wrócił z podróży dookoła świata. Ojciec w wywiadzie powiedział, że syn od zawsze był niespokojnym duchem i nosiło go po świecie. Chłopiec chciał podróżować i zwiedzać. 

Właśnie dlatego podjął decyzję, aby nielegalnie dostać się na pokład maszyny zmierzającej do Japonii. Wszedł więc w miejsce, do którego chowane jest podwozie. Wszystko szło gładko do momentu, gdy piloci nie rozłożyli jeszcze raz kół samolotu zaraz po starcie. Wtedy chłopiec wypadł, a maszyna znajdowała się na 60 metrach. Nie jest to wcale dużo, jednak dla spadającego człowieka jest to już zabójcza wysokość. Keith Sapsford poniósł śmierć na miejscu. Lekarze zwrócili jednak uwagę na to, że gdyby nawet Keith nie wypadł jakimś cudem z podwozia samolotu to i tak nieprzeżyłby lotu do Tokio, ze względu na bardzo niską temperaturę oraz brak tlenu.

Tragedia sprawiła, że pracownicy lotnisk zaczęli zwracać większą uwagę na to, czy ktoś przypadkiem nie pakuje się na pokład maszyny w niedozwolone miejsca. 
Źródło:  www.vintag.es
Dodano: 21.09.2020
autor: HjakHajto
W Holandii pochowano pierwszą osobę przy użyciu "żywej trumny".
logo-head
czytaj dalej
Z relacji holenderskich mediów wynika, że pogrzeb odbył się w ubiegłym tygodniu. Bob Hendrikx, założyciel startupu produkującego Living Cocoon, powiedział lokalnym mediom, że nie był obecny przy pochówku, ale rozmawiał wcześniej z krewnym zmarłej i „był to wzruszający moment”. 

Living Cocoon – bo tak nazywa się ta „ekologiczna” trumna tworzy się przez kilka tygodni - grzybnia rośnie w kształt trumny, po czym pozostawia się ją do naturalnego wyschnięcia. Gdy tylko zacznie mieć kontakt z wilgotną glebą, wróci do życia i rozpocznie proces rozkładu.
 

Startup wyprodukował dotychczas 10 trumien za 1250-1500 euro (5500-6600 zł) za sztukę. Oczekuje, że cena znacznie spadnie wraz ze zwiększeniem produkcji. Hendrikx ma nadzieję, że trumny z grzybnią staną się "nową normą".


Bob Hendrikx chwali się, że Living Cocoon pozwala „ludziom ponownie stać się jednością z naturą”.

Jak podał PAP, Hendrix zauważył, że proces, w którym ludzkie ciało w tradycyjnej trumnie staje się kompostem może trwać dekadę lub dłużej. Spowalnia go lakierowane drewno i metale w trumnie, oraz syntetyczna odzież, w której rozpad ciała może trwać jeszcze dłużej.

Trumna z grzybnią zostanie wchłonięta do gleby w ciągu miesiąca lub sześciu tygodni, aktywnie przyczyniając się do pełnego rozkładu zawartego w niej ciała i wzbogacając jakość otaczającej gleby - wszystko to w ciągu dwóch-trzech lat.

Źródło:  nt.interia.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MaulWolf
Nocą w oknie żadnego z budynków nie świeci się światło - te osiedla są naprawdę przerażające.
logo-head
czytaj dalej
Wyobrażacie sobie sytuację, w której przechodząc przez osiedlę, nie widzicie żadnego światła w którymkolwiek oknie? Brzmi, jak scena wyjęta z horroru, prawda? Na tych osiedlach jest to jednak codzienna rzeczywistość i ludzie tamtędy przejeżdżający faktycznie odczuwają lekki niepokój. Skąd jednak taka sytuacja i o jakim miejscu mowa? 

Miejsca, jak to, można znaleźć w Chinach. Dlaczego jednak wyglądają one tak, jak opisaliśmy to wcześniej? Tutaj trzeba zacząć od początku. 

Chiny, wbrew temu co cały świat o nich sądzi, borykają się z poważnymi problemami natury ekonomicznej. Wojna handlowa z USA, koronawirus, różnego rodzaju widma wiszące nad krajem i wiele innych sprawiają, że Chińczycy wcale nie mają łatwego życia. Do tego należy jeszcze dodać puste mieszkania i całe opustoszałe osiedla a nawet miasta. 

Jednym z nich jest Chengdu, w którym co piąte mieszkanie nie ma lokatorów - jest ich aż 65 milionów. Skąd jednak to się w ogóle wzięło? Jest to wynik windowania cen mieszkań i stawiania wciąż nowych osiedli. Niestety w końcu bańka pękła i ludzie przestali kupować. Deweloperzy mieli jednak sporo projektów na oku, które chcieli ukończyć. Zakładali, że zapotrzebowanie wciąż będzie duże. Niestety tak nie było. 

W wyniku czego miliony mieszkań w całym kraju nie mają lokatorów, a na wielu osiedlach po zmroku nie świeci się ani jedno światło. 
Źródło:  www.bankier.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: Jackson
Aby otrzymać jedną "darmową" maskotkę Fajniaka z Gangu Fajniaków w Biedronce trzeba wydać na zakupy 3000 zł.
logo-head
czytaj dalej
Gang Fajniaków to tegoroczna akcja promocyjna w sieci sklepów Biedronka. Tym razem każda osoba dokonująca zakupów w Biedronce może starać się o otrzymanie maskotki związanej z ekologią i ochroną środowiska. Promocyjne zabawki to: Chmurka Celinka, Słońce Sonia, Kropla Ksenia, Drzewo Dobromir, Foka Frania, Jarzębina Julka, Piesek Piotruś, Dąb Dyzio, Ważka Wiola i Smog Stefek.

Jedną maskotkę otrzymuje się w gratisie za 60 zebranych naklejek, przy czym jedna naklejka przyznawana jest za każde wydane w sklepie 50 zł. Oczywiście sieć promuje różne bonusy, w ramach których można otrzymać więcej naklejek - płatność z kartą Moja Biedronka, wrzucenie do koszyka co najmniej jednego warzywa lub owocu lub zakup produktu z oferty specjalnej oraz produktu "tworzącego wartość dla polskiej gospodarki". Naklejki będzie zbierać można od 27 sierpnia do 18 listopada 2020 roku. Maskotki będzie można odbierać do 2 grudnia 2020 r. lub do wyczerpania zapasów.
Źródło:  biznes.radiozet.pl
Dodano: 21.09.2020
autor: MarcinZbezu
Dobromir Sośnierz, wiceprezes partii KORWiN uważa, że "zwierzęta nie czują bólu, zwierzęta są bezduszne, zwierzęta to biologiczne maszyny".
logo-head
czytaj dalej
Swoimi przemyśleniami na temat zwierząt Dobromir Andrzej Sośnierz podzielił się podczas manifestacji anty-ekologicznej. Sośnierz jest urodzonym w 1976 roku politykiem, z wykształcenia teologiem. W latach 2018-2019 posłem do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji, posłem na sejm i wiceprezesem partii KORWiN.
Źródło:  streamable.com
Dodano: 21.09.2020
autor: MarcinZbezu
następna strona