Człowiek

Człowiek
Ile pączków możemy dzisiaj zjeść, aby nie przedobrzyć i co zrobić, gdy jednak przeholujemy?
Tłusty czwartek – czas pączkowego obżarstwa. Nie ważne czy jesteśmy niscy, wysocy, grubi, chudzi, wierzący, czy też nie – to prawie wszyscy przyjmujemy chociaż jednego, symbolicznego, pączka tego dnia. Niektórzy jednak nie kończą na jednym i dają się ponieść fali obżarstwa. 

Przeciętny Polak zje ich zapewne 2-3. Czy jest to już za dużo? Zależy to od wielu czynników, takich jak nasza codzienna dieta, ilość lukru w pączku oraz sam sposób jego przygotowania itd. Zależy to również od stanu i „kondycji” naszych organów wewnętrznych. Jeśli jednak wszystko z nimi w porządku, to 3 pączki powinny być dla nas górną granicą. Ordynator Oddziału Gastroenterologii i Hepatologii Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach, prof. Marek Hartleb. Wypowiedział się na ten temat.
 

Zawarte w pączkach tłuszcze i węglowodany są naturalnym składnikiem naszej diety, ale ważne, aby pewnych proporcji nie zaburzać. Duża porcja pączków to jest duże wyzwanie dla kilku narządów – głównie dla żołądka, dla trzustki i wątroby. Dla żołądka dlatego, że pokarmy wysokotłuszczowe długo zalegają w żołądku i mogą sprawiać dolegliwości w postaci uczucia rozpierania, odbijania, bóli w nadbrzuszu. Trzustka z kolei odpowiada za trawienie tłuszczów, ponieważ produkuje enzymy rozkładające tłuszcze, natomiast wątroba produkuje żółć, która jest ważna dla wchłaniania tłuszczów

– komentuje prof. Hartleb.

Widzimy więc, że jeśli mamy jakiś problem z trzustką czy wątrobą, to nie powinniśmy pozwalać sobie na zbyt dużą ilość pączków – maksimum 1. Jeśli jednak cierpimy na dolegliwości, takie jak np. przewlekłe zapalenie trzustki, czy też cholestatyczne choroby wątroby, to kategorycznie powinniśmy odpuścić sobie pączki – tak dla własnego dobra.

Co jednak zrobić, kiedy przedobrzymy i dosłownie jest z nami źle? Nie powinniśmy panikować i od razu zgłaszać się na ostry dyżur – oczywiście jeśli nie cierpimy na żadną z wymienionych wcześniej chorób. Wystarczy, że damy sobie spokój ze spożywaniem czegokolwiek na kilka godzin. Wszelkie dolegliwości powinny minąć same. Dobrze jest także przygotować sobie napar z mięty.


Dodano 08 lutego 2018 o 14:02 przez Bartek Faryna źródło: http://www.pap.pl/aktualnosci/news,465079,ekspert-porcja-paczkow-to-duze-wyzwanie-dla-kilku-narzadow.html
Człowiek
Dlaczego nasze kończyny czasem „zapadają w sen” i drętwieją tak, że nie możemy nimi ruszać?
Na pewno z własnego życia kojarzycie sytuacje, kiedy to budziliście się rano i nie mogliście w ogóle ruszać którąś ze swoich kończyn. Czy była to jedna z rąk czy jedna z nóg - to nie ma znaczenia. Na początku czuć całkowity brak władzy nad tą częścią ciała, która po chwili zaczyna stopniowo wracać. Najpierw czuć mrowienie, a potem napływające ciepło, wtedy do naszej kończyny zaczyna wracać czucie. 

Różnie mówi się na coś takiego. Jedni mogą mówić „martwa noga/ręka” inni mogą mówić, że ich kończyna poszła spać, jednak fachowe określenie to parestezja (inaczej czucie opaczne). Parestezją nazywamy zarówno mrowienie, drętwienie, zmianę temperatury danej kończyny, jak i charakterystyczne uczucie „przejścia prądu” przez ciało. 

Pewnie zawsze zakładaliście, że dopływ krwi do danej kończyny jest chwilowo mocno ograniczony, a po czasie wraca, stąd charakterystyczne ciepło, które napływa. Okazuje się jednak, że nie ma to za wiele wspólnego z krwią i mięśniami. O co więc chodzi? 

Dodano 07 lutego 2018 o 15:02 przez Bartek Faryna źródło: http://www.iflscience.com/health-and-medicine/why-do-our-limbs-sometimes-fall-asleep/
Człowiek
Te badania pokazują, jak długo trwa „normalny” stosunek seksualny
Jak długo trwa „przeciętny”, czy też „normalny” stosunek płciowy? Naukowcy postanowili to sprawdzić. Jako że czasem ciężko stwierdzić, kiedy stosunek się rozpoczął, a kiedy zakończył, to przyjęli oni sztywne kryteria. Początkiem stosunku było więc rozpoczęcie penetracji, a zakończeniem była z kolei ejakulacja. Jak więc przeprowadzono owe badania? Czy po prostu pytano ludzi o długość ich stosunków seksualnych? Nie! W takim przypadku wiele osób – szczególnie mężczyzn – mogłoby oszukiwać, podbudowując jednocześnie swoje ego. Poza tym nie wszyscy przecież patrzą na zegarek przed i po stosunku.

Najlepsze badania, jakie mamy do dyspozycji były przeprowadzone na 500 parach z całego świata. Używali oni stopera – tak właśnie, stopera – do mierzenia czasu stosunku płciowego, który odbywali. Brzmi to może nieco dziwnie, jednak naukowcy nie wymyślili lepszego sposobu aby to sprawdzić. Czy jednak świadomość uprawiania seksu „z zegarkiem w ręku” (dosłownie) nie wpływała na wyniki badań? Pewnie wpływała, ale z tym nic już nie zrobimy.

Dodano 06 lutego 2018 o 19:02 przez Bartek Faryna źródło: http://www.iflscience.com/plants-and-animals/how-long-does-sex-normally-last/
Człowiek
Ten eksperyment pokazuje co wypalenie 300 papierosów może zrobić z płucami
Nie trzeba mieć doktoratu, ani też przeprowadzać żadnych eksperymentów, aby mieć pełną świadomość tego, że palenie papierosów ewidentnie szkodzi zdrowiu. Widać to po wieloletnich palaczach. Charakterystyczny kaszel, dziwna wydzielina wypluwana czasem ze śliną, problemy z kondycją, nieciekawa skóra czy wreszcie fatalne wyniki badań. 

Jak powszechnie wiadomo, palenie papierosów może powodować pojawienie się raka płuc. U palaczy częściej występują również nowotwory: trzustki, żołądka, nerek oraz przełyku. Jednak nawet te wszystkie dane nie są w stanie przekonać większości palaczy, aby w końcu skończyli ze swoim zgubnym nałogiem. 

Prowadzący kanał, w serisie YouTube, Slivki Show postanowił przeprowadzić mały eksperyment. Być może po obejrzeniu wideo część z was zdecyduje się rzucić, albo przynajmniej nieco ograniczyć, swoje palenie. 

Zobaczcie sami o czym mowa. 

Dodano 06 lutego 2018 o 18:02 przez Bartek Faryna źródło: https://www.youtube.com/watch?v=Dqqfl5kr4sU
Człowiek
Oto z iloma partnerami powinniśmy uprawiać seks przed ślubem

W pewnej komedii jest taka scena, w której to partnerzy wyznają sobie, z jak wieloma osobami uprawiali seks w przeszłości. Kiedy w końcu decydują się to wyjawić, robi się z tego niezła awantura. Dalej wychodzą na jaw pewne inne sekrety, z powodu których robi się jeszcze większa awantura, jednak w tym miejscu się zatrzymamy. Każdy z nas jest inny. Każdy z nas inaczej podchodzi do seksu. Dla jednych jest to wyraz największego oddania, zaangażowania w związek i miłości, podczas gdy dla inny jest to „tylko seks”. Czynność, której celem jest zaspokojenie – nic głębokiego. A więc jak wielu powinniśmy mieć partnerów seksualnych, zanim zdecydujemy się na wierność tej jedynej/temu jedynemu? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć twórcy portalu randkowego IllicitEncouters.com.


Dodano 05 lutego 2018 o 20:02 przez Bartek Faryna źródło: http://www.independent.co.uk/life-style/love-sex/study-suggests-the-ideal-number-of-sexual-partners-to-have-a6826481.html
Człowiek
W powiece człowieka znajduje się niewielka dziurka, z istnienia której niewiele osób zdaje sobie sprawę
Jeśli czytacie nas regularnie, to na pewno dowiedzieliście się już kilku naprawdę ciekawych rzeczy dotyczących ludzkiego ciała. Jedną z nich było na przykład to, czym są te małe białe grudki, które można czasem znaleźć z tyłu podniebienia. Najczęściej bardzo nieprzyjemnie pachną, a ich wyciągnięcie nie wiąże się z niczym miłym. Dzisiaj postaramy się znaleźć odpowiedź na inne bardzo ciekawe pytanie. 

Czy zdajecie sobie sprawę z istnienia pewnych dziwnych części ludzkiego ciała? Pewnie o tych wszystkich, które bez większego wysiłku można dostrzec gołym okiem, już wiecie. Jednak jest też całkiem sporo takich, które są za małe, aby je dostrzec, albo po prostu są dobrze ukryte. 

Nasz dzisiejszy bohater spełnia wszystkie powyższe wymagania - jest zarówno mały, jak i dobrze ukryty. Mowa o punkcie łzowym (łac. puncta lacrimalia), który obecny jest u każdego człowieka. Możecie go znaleźć na wewnętrznej części swojej powieki. Jaką jednak pełni rolę? 

Dodano 05 lutego 2018 o 17:02 przez Bartek Faryna źródło: http://www.iflscience.com/health-and-medicine/theres-a-little-hole-in-your-eyelid-that-you-probably-never-noticed-whats-it-for/
Człowiek
Setki pacjentów otrzymały wadliwe szczepionki - podawano je nawet noworodkom. Problem dotyczy całego kraju, a lekarze o tym wiedzieli
Na pewno znacie kilka takich osób, które są wyjątkowo niechętne jeśli chodzi o szczepionki i ogólną ideę przymusowego szczepienia dzieci. Jeśli nie macie nikogo takiego w swoim najbliższym otoczeniu, to na pewno nie raz natrafiiście na kogoś podobnego w internecie. Nasz dzisiejszy wpis może okazać się dla nich pożywką i dać im kolejne argumenty, jednak stało się i trzeba o tym ponformować. 

Jak wiemy większość szczepionek wymaga odpowiednich warunków przechowywania - jak na przykład temperatury. Dlatego inspektorzy farmaceutyczni postanowili sprawdzić w ostatnim czasie jakość sprzętu chłodniczego w aptekach i przychodniach oraz to, czy na wyposażeniu znajdują się odpowiednie agregatory, które zapewnią ciągłość działania urządzenia na wypadek awarii. 

Efekty okazały się skandaliczne. Tysiące szczepionek, wciąż przechowywanych na miejscu, nadawało się tylko do utylizacji. To jednak nie wszystko, lekarze z pełną świadomością używali ich do szczepienia ludzi, w tym również noworodków. Co jak co, ale oni powinni doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że wadliwa szczepionka może po prostu nie zadziałać, a w kartotece pacjenta szczepienie zostanie odhaczone. 

Jestem w szoku. Okrutny brak wyobraźni tych, którzy tak robili.  Problem dotyczy wielu, jeśli nie wszystkich województw

- przyznaje Paweł Trzciński, rzecznik głównego inspektora farmaceutycznego. 

W najbliższych dniach sprawa ma trafić do prokuratury. Producenci przyznają, że w ten sposób używane szczepionki mogą spowodować nawet pojawienie się efektów niepożądanych. 


Dodano 05 lutego 2018 o 17:02 przez Bartek Faryna źródło: http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1274751,dgp-setki-pacjentow-dostaly-wadliwa-szczepionke.html
Następna