Wszystkie wpisy

Urodziła martwą córeczkę. Przez 2 tygodnie traktowała ją jak żywą i nosiła wszędzie
27-letnia Emma Woodhouse jest już matką trójki dzieci. Niedawno udało jej się zajść w kolejną ciążę - miała zostać matką bliźniaczek. Gdy się o tym dowiedziała nie mogła opanować się ze szczęścia. Niestety, radość kobiety nie trwała długo. Podczas ciąży zaczęły się komplikacje i lekarze byli zmuszeni wywołać wcześniejszy poród. Bella i Jessica przyszły na świat przez cesarskie cięcie, niestety Jessica zaplątała się w pępowinę i udusiła się jeszcze w brzuchu matki. Okazało się to dopiero po wykonaniu cesarskiego cięcia. „Cesarka była przerażająca. Nie chcieli nawet wpuścić mojego męża. Kiedy się ocknęłam, zapytałam, czy wszystko w porządku. Wtedy Paul powiedział mi, że udało się uratować Bellę, ale Jessica umarła. To był szok. Czułam się jak w koszmarze. Z jednej strony cieszyłam się z narodzin jednej córeczki, z drugiej byłam zdruzgotana śmiercią drugiej” - mówi Emma w wywiadzie dla Daily Mail. Emma i jej mąż Paul postanowili jednak, że przez jakiś czas będą traktowali zmarłe dziecko jak żywe. Dzięki procedurze „cooling cot” para dostała możliwość zabrania zmarłej córki do domu i przedstawienia jej rodzinie. Przez 2 tygodnie Emma zabierała martwą córkę w wózku na spacery, pokazała go też całej rodzinie. Czytała mu bajki, kąpała je i traktowała jak zwykłe dziecko. Na noc chowała Jessicę do tzw. Kosza Mojżesza w prosektorium, by dziecko nie zaczęło się rozkładać. „W chwili, w której się urodziła, zakochałam się w niej. Była idealna. To, że mogliśmy spędzić z nią te 2 tyg. było wspaniałe. Chcemy przerwać tabu i pokazać rodzicom, że mogą godnie pożegnać dziecko, które umarło. Stworzyć wspólne wspomnienia. Nie chcieliśmy jej tak po prostu zostawić” - mówi Emma. Po 2 tygodniach Jessica została skremowana, a jej urna została umieszczona w pokoju żywej siostry bliźniaczki.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 grudnia 2018 o 14:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: dailymail.com
Emily Ratajkowski przesadziła. Ubrała się w bikini, które pokazuje wszystko
Instagram fotomodelki Emily Ratajkowski od zawsze epatował odkrytym ciałem modelki, ale tym razem Ratajkowski przeszła samą siebie. Wrzuciła na swój profil zdjęcie, które zdecydowanie więcej odkrywa, niż zakrywa. Właściwie nie zakrywa nic, bo czymże jest wąski skrawek materiału między nogami modelki. Zdjęcie jest elementem kampanii reklamowej marki kostiumów kąpielowych, których właścicielką jest Ratajkowski. Jak widać modelka postanowiła iść na całość i do promocji swojej marki nie zamierza unikać kontrowersyjnych materiałów. Tym razem odważna fotka nie spotkała się z takim aplauzem fanów modelki jak to bywało wcześniej - pod zdjęciem znalazło się całkiem sporo krytycznych, czy wręcz atakujących komentarzy. Póki co Ratajkowski nie odniosła się do zarzutów swoich fanów.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 grudnia 2018 o 13:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: Instagram
Ta kobieta chciała sprzedać dziewictwo swojej 13-letniej córki. To jednak nie jest najgorsze
Shamed Irina Gladkikh to mieszkająca w Rosji była modelka i matka dwójki dzieci. O Rosjance w ostatnim czasie zrobiło się głośno, ale nie z powodu jej występów na wybiegach, ale za sprawą niecodziennej transakcji, jakiej była modelka chciała dokonać. Otóż, Shamed próbowała sprzedać dziewictwo swojej 13-letniej córki. W internecie wystawiła ogłoszenie, w którym zamieściła zdjęcia dziecka w wyzywających pozach  i dołączyła do nich certyfikat lekarski potwierdzający, że jej córka jest dziewicą. W końcu do kobiety zgłosił się chętny - starszy mężczyzna, który zaproponował Shamed - w przeliczeniu - ponad 90 000 złotych w zamian za 13-letnie dziecko. „O godzinie 7:35 ja i moja córka poleciałyśmy do Moskwy. Miałyśmy poznać bogatego mężczyznę, aby uzyskać pomoc finansową za świadczenie usług seksualnych przez moją córkę” - wyznała wyrodna matka. W Moskwie, zamiast klienta, czekała na nią policyjna zasadzka - kobietę zatrzymano zaraz po tym jak przyjęła pieniądze od podstawionego klienta. Rosyjski sąd skazał kobietę na cztery i pół roku za kratami.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 grudnia 2018 o 13:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Martyna Wojciechowska adoptowała kolejne dziecko. To już jej drugie po Kabuli!
Ten fakt Wojciechowska trzymała w tajemnicy od wielu miesięcy. Swój sekret postanowiła wyznać podczas wywiadu w „Dzień Dobry TVN”. Adoptowana dziewczynka ma a imię Tatu i pochodzi z Tanzanii. Tym samym Martyna Wojciechowska ma aktualnie trójkę dzieci - biologiczną córkę Marysię oraz dwójkę adoptowanych dzieci - Kabulę oraz Tatu. „Jakiś czas temu Kabula zwróciła się do mnie z prośbą, czy mogłaby mieć jeszcze jedną siostrę. I właśnie tak zaadoptowałam drugą dziewczynkę z Tanzanii” - mówi Wojciechowska. Więcej o kolejnej adopcyjnej córce Wojciechowskiej zdradziła jej siostra, Kabula: „Tatu jest młodsza ode mnie o 2 lata. Często ludzie na ulicy mówią, że wyglądamy jak bliźniaczki. Wszystko robimy razem. Możemy mieć nawet jedno mydło do mycia i będziemy się nim dzielić. To mój przyjaciel. Sprawia, że chcę skończyć szkołę w przyszłym roku i iść na studia”.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 grudnia 2018 o 10:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: plotek.pl

Ojciec żegna się ze swoim synem na łożu śmierci. Syn zmarł na AIDS tego samego dnia

Śmierć jest jedną z tych rzeczy, które czekają każdego. Nie ważne czy jest bogaty, czy biedny, czy jest kobietą czy mężczyzną - wobec śmierci wszyscy są równi, a większość osób jest przerażonych na samą o myśl o tym, co się z nimi stanie po odejściu. 16 zdjęć, które za chwilę obejrzycie przypomina, co jest w życiu najważniejsze. Na fotografiach przedstawiono ostatnie chwile ludzi przed śmiercią - w większości przypadków zdjęcia zostały wykonane w dniu śmierci osoby na nich przedstawionej… Najczęściej na obrazach zobaczymy pary zakochanych, których śmierć rozdzieliła w brutalny sposób - część z nich miała czas pogodzić się z tragiczna sytuacją i mogła przygotować się na rozstanie, część natomiast została zaskoczona przez śmierć w najmniej spodziewanym momencie -->
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 grudnia 2018 o 17:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram

Internet prawie codziennie zalewany jest rożnymi teoriami spiskowymi na temat tego, czego nie pokazały kamery TVP. Najnowsza z nich pojawiła się na koncie instagramowym samej Pauliny. Internauta wyjawił kulisy produkcji i napisał, że słyszał plotkę o tym, jakoby rolnicy mogli liczyć na gratyfikację finansową od telewizji, jeśli zdecydują się na szybki ślub z poznanymi w programie dziewczynami.

Jeżeli para weźmie ślub przed emisją kolejnej edycji, dostaje bardzo dużą gratyfikację finansową - czytamy. (...) Trzy pary miały wesela po pół roku znajomości, by zgarnąć ponad 150 tysięcy i mieć dodatkowo wyprawione za darmo wesele i podróż poślubną. (...)

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef

Wszyscy chodziliśmy kiedyś do szkoły i możemy potwierdzić, że uczniowie bardzo często mają problemy z koncentracją. Prawda? Jednak co się dzieje, gdy za biurkiem siedzi niezwykle atrakcyjna nauczycielka? Automatycznie nasza koncentracja się zwiększa i nigdy nie opuszszczamy zajęć. Patrząc na tę koreańską nauczycielkę wielu z nas chciałoby się wrócić do szkolnej ławki. 

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Julia Wieniawa opublikowała zdjęcie, które Antek Królikowski zrobił jej, gdy spała
Aktorka młodego pokolenia pochwaliła się zdjęciem autorstwa swojego ukochanego. Fotkę zrobił, gdy Julia spała. "Klasyk" - komentuje kadr. Julia Wieniawa opublikowała na swoim instagramowym profilu zdjęcie, na którym widać, że śpi z ukochanym pupilkiem. "Takie poranki. Klasyk". Okazuje się, że autorem tej fotki jest Antek Królikowski. "I znowu kradniesz mi najfajniejsze foty" - skomentował ukochany.

Internauci jednak nie do końca uwierzyli w wiarygodność. "Widać, że pozowane" - pojawił się komentarz. Wieniawa szybko odpisała, że "właśnie o dziwo nie". Większość fanów jednak rozczulił kadr, którym pochwaliła się aktorka.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 grudnia 2018 o 16:12 przez Defdef
Anna Lewandowska jest w ciąży? To zdjęcie nie pozostawia wątpliwości!
Anna Lewandowska wraz ze swoim mężem Robertem jak co roku wzięli udział w dorocznej imprezie gwiazdkowej Bayernu Monachium. Tym razem najsłynniejsza polska trenerka fitness postanowiła ubrać się w kreację, która fanom zasugerowała jedno - Anna Lewandowska musi być w ciąży! Luźna kreacja od razu przykuła uwagę najwiekszych wielbicieli duetu Lewandowskich, którzy na profilu trenerki zaczęli drążyć temat. Pod zdjęciem Anny w czerwonej sukni pojawiły się dziesiątki pytań o to czy rzeczywiście spodziewa się dziecka. Jedna z fanek przytoczyła również niedawną wypowiedź Lewandowskiego, która brzmiała: „Mam nadzieję, że Klara będzie miała rodzeństwo. Nie wiem kiedy, bo zaplanować tego się nie da i zdajemy sobie z tego sprawę. Czas pokaże”. Na razie nie doczekaliśmy się potwierdzenia ani zaprzeczenia ciąży od samej Ani. Gdy tylko Lewandowska zabierze głos w tej sprawie od razu was o tym poinformujemy.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 grudnia 2018 o 15:12 przez MarcinZfejsa
Źródło: plotek
Całował, dotykał, doszło do stosunku. 14-letni Piotr twierdzi, że był ofiarą najpopularniejszego księdza w Polsce.
Miałem wtedy 14 lat. To był mój pierwszy stosunek seksualny - mówił Piotr J., który twierdzi, że był ofiara ks. Jankowskiego. Jego historię opisuje "Newsweek". 

Piotra J. poznał ówczesny dziennikarz "Gazety Poznańskiej" Krzysztof M. Kaźmierczak. Chłopak zgłosił się do niego, gdy miał 21 lat. Twierdził, że księdza Jankowskiego poznał, gdy mając 14 lat uciekł z domu i błąkał się po jednym z gdańskich parków, stamtąd ksiądz zabrał go na plebanię św. Brygidy. Piotr J. mówił o prałacie "Henryk", bo – jak twierdził – ksiądz szybko przeszedł z nim na "ty". Z relacji chłopaka wynika, że ks. Jankowski go nakarmił, później głaskał po głowie, całował po szyi, policzkach i w usta, dotykał piersi, genitaliów. Zanim doszło do stosunku, dostał drinka. Później, razem z duchownym, oglądali filmy – najpierw pornograficzny, o treści – jak mówił Piotr – pedofilskiej. Później ksiądz włączył film, na którym było widać wcześniejsze sceny z jadalni – gdy całował Piotra. Widząc to chłopak ubrał się i uciekł. Prałat zdążył mu jeszcze wręczyć tysiąc złotych. Piotr J. zgłosił te sprawę do prokuratury. Chciał w ten sposób uchronić inne dzieci przed krzywdami ze strony duchownego. Śledczy uznali jego historię za niewiarygodną.

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 grudnia 2018 o 15:12 przez Defdef
Następna