cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

straszne

Lekarz z Polski pokazał, jak wyglądają płuca 25-latka chorego na COVID-19 w przypadku ciężkiego przebiegu choroby.
logo-head
czytaj dalej
Lekarz wojskowy, dr Artur Szewczyk udzielił długiego wywiadu na temat epidemii koronawirus serwisowi medonet.pl. W wywiadzie znajduje się mnóstwo ciekawych informacji, a naszą uwagę przykuła zwłaszcza historia 25-letniego antycovidowca, który trafił do szpitala z ciężkim przebiegiem choroby.

"(...) Trafił do szpitala mniej więcej po tygodniu od wystąpienia objawów. Miał 25 lat, nie był obciążany, żadnymi chorobami, o których by wiedział, co nie znaczy, że nie miał jakichś genetycznych uwarunkowań. Generalnie na pierwszy rzut oka normalny gość. Oczywiście jak to osoba młoda i zbuntowana bagatelizował pierwsze objawy infekcji, rzucał się w wir spotkań towarzyskich, głośno mówiąc, że nie wolno dać się zamknąć „plandemii”. Żył chwilą, ale chwilę potem, kiedy dziwne wrażenie w piersiach zaczęło się nasilać, a dreszczyk emocji wynikający z bycia „rebelem” zniknął, z tyłu głowy pojawiła się u niego obawa. To co najpierw było małym kamyczkiem na klatce piersiowej, stopniowo stawało się wielkim głazem, który leżał na piersiach i nie pozwalał oddychać. Tak działa koronawirus, kradnie nam powietrze, dosłownie kradnie, bo efektywna powierzchnia wymiany gazowej w płucach stopniowo się zmniejsza (...) Obrazowo można przyrównać płuca do gotującej się zupy. I taki obraz rozhukanego stanu zapalnego obserwujemy na zdjęciach rentgenowskich oraz obrazach tomografii komputerowej, fachowo nazywamy go mleczną szybą. Dla przykładu, na zdj. nr 2 widać obraz prawidłowych płuc. Wszystkie czarne przestrzenie to upowietrzniona, zdrowa tkanka płucna"
Źródło:  www.medonet.pl
Dodano: 05.11.2020
autor: MarcinZbezu
Vesna Vulović (ur. 3 stycznia 1950, zm. 23 grudnia 2016) - jugosłowiańska stewardesa narodowości serbskiej, która 26 stycznia 1972 przeżyła upadek z wysokości 10 160 metrów po tym, jak w samolocie, którym leciała, eksplodowała bomba.
logo-head
Dodano: 04.11.2020
autor: Creyx
Za najstraszniejszy film wszech czasów został uznany horror "Sinister", który miał premierę w 2012 roku.
logo-head
czytaj dalej
"Brytyjski badacz Daniel Clifford postanowił odpowiedzieć na pytanie, jakie od zawsze spędza sen z powiek każdemu miłośnikowi kina grozy - jaki jest najstraszniejszy horror? Badanie „The Science of Scare” zostało przeprowadzone dla BroadBandChoices, a przyjęta przez Clifforda metodologia była bardzo prosta. 50 osób w różnym wieku miało obejrzeć 50 horrorów, które w bazach IMDB czy Rotten Tomatoes są aktualnie najwyżej oceniane. Podczas seansu każdemu uczestnikowi mierzono puls. Wygrywał film, przy którym uśredniona liczba uderzeń serca na minutę wszystkich uczestników była najwyższa. Jak się okazuje najstraszniejszym horrorem jest „Sinister” z 2012 roku" - czytamy w serwisie Spider'sweb.pl
Źródło:  www.spidersweb.pl
Dodano: 29.10.2020
autor: MarcinZbezu
Psychopatą można nazwać osobę, która łączy w sobie 7 głównych cech, a są to:
logo-head
czytaj dalej
Urok osobisty, bezwzględność  koncentracja, pewność siebie, odporność psychiczna, manipulacja i przymus działania. W różnych kombinacjach cechy te mogą stworzyć psychopatę-mordercę, psychopatę-kierownika lub psychopatę-manipulatora.

Emocje psychopatów są płytkie. Psychopaci rzadko okazują emocje – zwłaszcza takie jak wstyd, zakłopotanie czy poczucie winy. W związku z tym powiada się, że są ubożsi pod względem emocjonalnym. Rzadziej odczuwają też strach i cofają się przed tym, co szkodliwe, niebezpieczne i ryzykowne.

Psychopaci są przesadnie pewni siebie. Psychologowie mówią wręcz o „wyrafinowanym poczuciu własnej wartości” – niezachwianym i niezależnym od (obiektywnych czasem) okoliczności. Wierzą w swoje uzdolnienia, ale nierzadko je przeceniają. Jeśli w czymś są dobrzy – wierzą, że są najlepsi na świecie. Lubią podkreślać swoją wielkość. 

Psychopaci są samolubni. Mówi się: egocentryczni do przesady, niezdolni do miłości. Albo jeszcze dosadniej: prowadzą pasożytniczy tryb życia. Wyzyskują innych dla własnego dobra, bez baczenia na cudze uczucia.


Psychopaci manipulują słowami. Nie dajmy się zwieść – psychopaci sprawiają wrażenie elokwentnych, ma się poczucie, że budują wypowiedzi w sposób przemyślany i zajmujący dla słuchaczy. Zdaniem badaczy to jednak tylko „powierzchowny urok”. Bywa, że psychopaci kłamią bez mrugnięcia powieką. Mówią rzeczy, które chce się usłyszeć – tak żeby osiągnąć własny cel.

Wniosek nasuwa się sam: psychopata niejedno ma imię
Źródło:  www.polityka.pl
Dodano: 23.10.2020
autor: Jackson
27 letni Nathan Robinson zrobił ze swojego ojca stolik pod telewizor. Chciał być jak Jigsaw z filmu "Piła".
logo-head
czytaj dalej

Brytyjczyk zabił własnego ojca, bo nie miał na czym postawić telewizora. Szokujące sceny rozegrały się w Bournemouth. Nathan Robinson fan horroru "Piła", zaatakował Williama Spillera. Zwłoki ojca pokroił oczywiście piłą, a następnie ułożył w plastikowym pudełku. Potem ustawił na pakunku telewizor. Wpadł, bo używał telefonu komórkowego taty, którego początkowo uznawano za zaginionego. Został skazany na dożywocie. 


 
Źródło:  www.theguardian.com
Dodano: 19.10.2020
autor: MaulWolf
Udusiła kobietę, rozcięła brzuch i porwała jej dziecko. Lisa Montgomery zostanie stracona 8 grudnia.
logo-head
czytaj dalej

Do zbrodni, której dopuściła się Lisa Montgomery, doszło 16 grudnia 2004 roku w Skidmore w stanie Missouri. Kobieta podstępem dostała się do domu 23-letniej Bobbie Jo Stinnett, która była wówczas w ósmym miesiącu ciąży, rzekomo, by kupić od niej szczeniaka.

Gdy znalazła się w środku, 36-latka zaatakowała Stinnett, dusząc ją tak długo, aż straciła przytomność. Następnie przy pomocy noża kuchennego rozcięła brzuch ciężarnej, która na chwilę odzyskała przytomność. Wywiązała się walka, podczas której Montgomery udusiła Stinnett. Następnie wyjęła z brzucha zamordowanej jej dziecko i zabrała je ze sobą. Ciało leżące w kałuży krwi znalazła godzinę później matka ofiary.

Morderczyni została zatrzymana dzień później na rodzinnej farmie w Melvern w stanie Kansas. Policja znalazła przy niej noworodka, który cudem przeżył. 36-latka twierdziła, że sama go urodziła, choć w 1990 roku przeszła operację podwiązania jajowodów. Po przeprowadzeniu badań DNA dziecko trafiło pod opiekę ojca.

W 2007 roku ława przysięgłych uznała Lisę Montgomery za winną porwania i zabójstwa, jednogłośnie skazując ją na śmierć.

52-letnia dziś Lisa Montgomery ma zostać stracona 8 grudnia w więzieniu federalnym Terre Haute w stanie Indiana

Źródło:  www.theguardian.com
Dodano: 19.10.2020
autor: MaulWolf
Tak wygląda Gigantura chuni - gatunek ryby głębinowej spotykany w Oceanie Atlantyckim, Pacyfiku i Oceanie Indyjskim.
logo-head
czytaj dalej
Przedstawiciele tego gatunku osiągają maksymalnie 15 centymetrów długości. Gigantury żyją na bardzo dużych głębokościach - można to zauważyć chociażby po dobrze rozbudowanym narządzie wzroku służącym do obserwacji otoczenia w kompletnych ciemnościach.
Źródło:  pl.wikipedia.org
Dodano: 12.10.2020
autor: MarcinZbezu
Biolodzy odkryli w Australii roślinę, która wydziela toksynę silniejszą od jadu skorpiona. Ból po dotknięciu liścia może trwać przez wiele tygodni, a skóra w miejscu poparzenia staje się nadwrażliwa.
logo-head
czytaj dalej
Na liściach Dendrocnide moroides, bo taką nazwę nadano roślinie, znajdują się małych rozmiarów włoski, które po ich dotknięciu wydzielają silnie toksyczną substancję. By na własnej skórze poczuć działanie toksyny wystarczy otrzeć się o jej liść. Początkowo ból przypomina poparzenie ogniem, później przechodzi w uczucie zetknięcia skóry z rozpalonym żelazem. Co gorsza, ból o różnym nasileniu utrzymuje się w miejscu poparzenia nawet przez kilka tygodni od momentu zdarzenia. Jest to prawdopodobnie spowodowane zniszczeniem przez toksynę receptorów skórnych.
Źródło:  www.o2.pl
Dodano: 27.09.2020
autor: MarcinZbezu
Richard Chase zabił 7 osób w ciągu miesiąca, został nazwany wampirem, bo pił krew swoich ofiar i zjadał ich szczątki.
logo-head
czytaj dalej
Pewnego razu chciał wejść do domu kobiety, ale drzwi były zamknięte, zostawił ją w spokoju. Powiedział później policji, że zamknięte drzwi interpretował jako znak, że nie jest mile widziany, ale gdy były otwarte wchodził i mordował.
Źródło:  criminalminds.fandom.com
Dodano: 25.09.2020
autor: Jackson
Najbrutalniejsze morderstwo w historii. Ofiarą była 18 letnia uczennica.
logo-head
czytaj dalej
Junko Furuta była 18-letnią japońską uczennicą, która przez czterdzieści dni była przetrzymywana, brutalnie torturowana i gwałcona, aż w końcu zmarła na skutek poniesionych obrażeń. W tej sprawie szokujące są opisy okrutnych i wymyślnych sposobów znęcania się dokonanych przez nastoletnich chłopców, ale także fakt, że wiedziało o tym około 100 osób, które nie zrobiły nic, żeby pomóc dziewczynie.

Junko urodziła się 18 stycznia 1971 roku w japońskim mieście Misato. Jako nastolatka była popularna i ładna, nie pociągał jej alkohol i narkotyki, a po szkole pracowała na część etatu. Zainteresował się nią szkolny łobuz powiązany z Yakuzą, Hiroshi Miyano, jednak Junko odrzuciła jego zaloty. Dotychczas nikt nigdy nie odmówił Hiroshi.
25 listopada 1988 r. Hiroshi i jego przyjaciel Nobuharu Minato kręcili się po mieście z zamiarem okradania i gwałcenia mieszkanek Misato. Około 20.30 zauważyli wracającą z pracy Junko. Hiroshi kazał swojemu koledze zrzucić dziewczynę z roweru i uciec, a następnie zaoferował nastolatce, że bezpiecznie odprowadzi ją do domu. Zdobył zaufanie Junko tylko po to, aby dwukrotnie zgwałcić ją w pobliskim magazynie i hotelu, gdzie groził jej śmiercią. 

Około 3 w nocy Hiroshi zabrał Junko do parku, gdzie spotkał się z pozostałą trójką, a następnie wszyscy poszli do domu rodziców Nobuharu. Tam doszło do kolejnego gwałtu. Nastolatkowie zastraszyli dziewczynę mówiąc, że jeżeli spróbuje uciec, Yakuza zabije jej rodzinę.
27 listopada rodzice Junko zgłosili zaginięcie na policję. Nastolatkowie zmusili ją, aby skontaktowała się z matką i powiedziała, że uciekła z domu, jest bezpieczna i poprosiła, aby policja zamknęła dochodzenie.

Przez 40 dni Junko była gwałcona i torturowana przez czwórkę nastolatków i dziesiątki ich przyjaciół z Yakuzy. Przez ten czas ponad 400 razy zgwałcili dziewczynę, bili ją i głodzili, przyczepiali jej ciało do sufitu i traktowali jak worek treningowy, przypalali miejsca intymne Junko papierosami i zapalniczkami, wprowadzali do jej pochwy i odbytu różne ciała obce (w tym petardy i gorące żarówki), obcinali sutki i przebijali piersi igłami, zmuszali do jedzenia swoich odchodów i picia moczu… Niestety lista niewyobrażalnych tortur dziewczyny jest o wiele dłuższa.

Jeden z gwałcicieli (nienależący do czwórki porywaczy) opowiedział swojemu bratu o całej historii, a ten skontaktował się z policją. Dwóch funkcjonariuszy zostało wysłanych do domu rodziny Minato, jednak poinformowano ich, że w środku nie ma dziewczyny, ale mogą się rozejrzeć. Policjanci uznali te słowa za wystarczający dowód na to, że Junko nie ma w środku i powiedzieli, że nie ma takiej potrzeby.

Furuta wielokrotnie prosiła swoich prześladowców, aby skrócili jej męki i po prostu zabili, jednak sadyści nie zgadzali się. Zmuszali ją za to do spania na balkonie (była zima) i zamykali ją w zamrażarce. Junko wciąż była brutalnie bita i gwałcona. Dziewczyna w końcu straciła panowanie nad pęcherzem i jelitami, przy każdej próbie jedzenia czy picia wymiotowała, co jeszcze bardziej rozwścieczało chłopaków, którzy za karę częściej ją bili.

4 stycznia 1989 roku czwórka pobiła Furutę żelazną sztangą, kopała ją, powieki dziewczyny przypalała gorącym woskiem, a na brzuch rzucano jej żelazną piłkę do ćwiczeń. Na koniec polali uda, ramiona, twarz i brzuch Junko benzyną, a następnie podpalili. Dziewczyna początkowo próbowała ugasić ogień, ale na skutek obrażeń w końcu zmarła.

Około doby po śmierci nastolatkowie owinęli jej ciało kocami i wepchnęli do torby podróżnej. Następnie umieścili jej ciało w bębnie o pojemności 200 litrów, który zalali cementem. Około 20.00 wyrzucili bęben na odludziu.

23 stycznia 1989 roku Hiroshi i Jō zostali aresztowani za gwałt na 19-latce, którego dopuścili się w grudniu.

Mimo, że zbrodnia, której dokonało czterech nastolatków jest wyjątkowo wstrząsająca, sąd uznał, że w chwili popełnienia przestępstwa byli nieletni i utajnił ich personalia. Jednak dziennikarze dotarli do tych danych i opublikowali je pisząc, że „bestie nie zasługują na prawo do anonimowości”. Wszystkich czterech oskarżono o „popełnienie obrażeń ciała, które doprowadziły do śmierci”, a nie o zabójstwo.

18-letni (w chwili popełnienia przestępstwa) przywódca nastolatków, Hiroshi Miyano, został skazany na 20 lat więzienia. Podobno jego matka wysłała rodzicom Junko 50 milionów jenów (425 tysięcy dolarów). W 2013 roku Hiroshi został ponownie aresztowany za oszustwo, jednak dowody nie były wystarczające, aby go skazać.
16-letni Nobuharu Minato otrzymał wyrok w wysokości od 5 do 9 lat pozbawienia wolności. Jego rodzice i brat, w których domu przetrzymywano i torturowano dziewczynę, nie zostali oskarżeni o współudział, jednak rodzice Junko wytoczyli przeciwko nim pozew cywilny, który wygrali. Po wyjściu z więzienia Nobuharu zamieszkał z matką i od tego czasu nie pracował.

Wyrok 17-letniego Yasushi Watanabe wynosił od 5 do 7 lat więzienia. Po wyjściu poślubił Rumunkę.
17-letni Jō Ogura został skazany na 8 lat więzienia dla nieletnich. Po wyjściu chwalił się swoją rolą w porwaniu, gwałceniu i torturowaniu Furuty. W 2004 roku został skazany na 7 lat więzienia za napaść na swoim znajomym. Matka Ogury podobno zniszczyła grób Junko, twierdząc, że zrujnowała życie jej syna, a sam Jō roztrwonił majątek swojego ojca.
Źródło:  www.facebook.com
Dodano: 25.09.2020
autor: MaulWolf
następna strona