Technologia

Technologia

Facebook udostępnia dane swoich użytkowników

Być może dla niektórych z was nie jest to wcale żadną niespodzianką, jednak Facebook udostępnia nasze dane na zewnątrz. Było już kilka związanych z tym skandali, jednak ten obecny jest chyba największy ze wszystkich. Okazało się, że prywatne dane ponad 50 milionów użytkowników są do dyspozycji takich firm, jak m.in. Cambridge Analytica. Nie trzeba jednak „hakować” strony, aby mieć do niej dostęp, wystarczy odpowiednia aplikacja.

Kojarzycie te wszytkie gry i quizy, które żądają od nas dostępu do danych na naszych kontach w zamian za możliwość zabawy? Albo logowanie się na jakąś stronę za pośrednictwem Facebooka? Nawet nie zdajecie sobie sprawy ile tego jest. Dzisiaj jednak pokażemy wam, jak to wszystko wyłączyć, albo przynajmniej dać ograniczony dostęp. 

Dodano 24 marca 2018 o 11:03 przez Bartek Faryna źródło: http://www.businessinsider.com/how-to-change-facebook-privacy-and-tracking-settings-2016-5?IR=T#7-tripadvisor-knows-my-email-my-age-and-oddly-my-work-history-i-love-tripadvisor-but-this-feels-like-a-reach-7
Technologia
I całe starania na marne.

Dodano 22 marca 2018 o 18:03 przez Bartek Faryna
Technologia
Po szokujących odkryciach w blockchainie Bitcoina, posiadanie tej kryptowaluty może stać się nielegalne
„Kariera” Bitcoina jest już naprawdę długa i bardzo zawiła. Przeżywał on swoje wzloty i upadki - i to dosłownie - już niejednokrotnie, a osoby zaangażowane w zarabianie na nim pieniędzy straciły na tym interesie już bardzo wiele. Są oczywiście też tacy, którzy nieźle się wzbogacili - jak wiadomo ktoś musi stracić, aby zarobić mógł ktoś inny, tak to już wygląda. 

Nie zmienia to jednak faktu, że o Bitcoinie ostatnimi czasy mówi się bardzo dużo. Temat podchwycili nie tylko ludzie, którym po dordze jest z podobnymi rzeczami, lecz nawet osoby całkowicie niezaangażowane w tego typu sprawy. 

Niedawno na jaw wyszło jednak coś bardzo poważnego. Cała sprawa jest na tyle szokująca, że może ona oznaczać koniec Bitcoina, a nawet koniec wszystkich innych kryptowalut. Afera ma bowiem związek z nieodzownym systemem, towarzyszącym każdej kryptowalucie. O czym mowa? 

Dodano 22 marca 2018 o 14:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.sciencealert.com/bitcoin-illegal-almost-everywhere-after-shocking-blockchain-discovery-child-pornography
Technologia
Samoprowadzący samochód Ubera zabił kobietę, jak do tego doszło? Mamy nagranie z wypadku
Zaledwie dwa dni temu pisaliśmy dla was o nietypowym incydencie. Autonomiczny samochód należący do firmy Uber potrącił kobietę, która przechodziła przez drogę poza miejscem do tego przeznaczonym - czyli przejściem dla pieszych. Uczestniczka wypadku zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych ran. W środku znajdował się jednak kierowca, choć sam samochód sterowany był przez komputer. 

Było ciemno, kobieta była słabo oznakowana, pojawiła się nagle, a prędkość pojazdu była dość duża - choć nie przekraczał on tej dozwolonej. Wszystko to miało miejsce w Tempe w stanie Arizonaw USA. 

Po zdarzeniu pojawiło się bardzo wiele pytań. W końcu to pierwszy taki przypadek, kiedy samochód sterowany przez komputer śmiertelnie potrącił pieszego. Jak to wszystko wyglądało i kto zawinił? Lokalna policja ujawniła niedawno nagranie z pojazdu. Możecie na nim zobaczyć całe zdarzenie. Dodatkowo pokazuje ono, jak zachowywał się sam kierowca w trakcie wypadku.


Kto więc zawinił? Wyraźnie widzimy, że kierowca nie patrzył na drogę prawie w ogóle, a cały czas zajmował się czymś innym. Z jednej strony jest w tym wszystkim trochę jego winy, z drugiej strony należy się postawić w jego sytuacji. Była godzina 22, kurs był nudny i nic kompletnie się nie działo, a samochód prowadził się sam. 

Do tego wszystkiego autonomiczne pojazdy wyposażone są w specjalne czujniki, których zadaniem jest wykrywanie tego typu zagrożeń tak, aby komputer mógł odpowiednio zareagować. Niestety tym razem wszystko zawiodło. 

Firma Uber podkreśla, że jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych etapów wprowadzania autonomicznych samochodów do floty. Pojazd nie porusza się jeszcze bowiem całkowicie samodzielnie, a sam kierowca nie jest za bardzo zaangażowany w jego prowadzenie. 

Cały program testowy nowych „samoprowadzących się” samochodów Ubera został tymczasowo zawieszony. W internecie pojawiło się wiele głosów, zdaniem których do odpowiedzialności powinna być pociągnięta sama korporacja. Według policji wina nie leży jednak po ich stronie. 

Jak skończy się ta cała sprawa? Czas pokaże. 

Dodano 22 marca 2018 o 14:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.theguardian.com/technology/2018/mar/22/video-released-of-uber-self-driving-crash-that-killed-woman-in-arizona
Technologia
Autonomiczny samochód Ubera zabił kobietę
Autonomiczne samochody to przyszłość motoryzacji. Czy tego chcemy czy też nie, czy nam się to podoba czy też nie. Oczywiście zmiany wprowadzane będą stopniowo, aby technologia mogła zostać udoskonalona, a kierowcy nie doznali zbyt wielkiego szoku. Na razie w większości pojazdów mamy tzw. „asystenta”, który ostrzega nas przed niebezpieczeństwami i może nawet „przejąć kierownicę” na jakiś czas. Opcja szczególnie przydatna podczas nudnej jazdy po autostradzie. Czy jednak bezpieczna? 

Uber od pewnego czasu testuje autonomiczne pojazdy, które docelowo mają przejąć funkcję kierowcy. W wielu krajach - z prawnego punktu widzenia - firma miałaby przez to znacznie łatwiej, w tym również i w Polsce. Niestety niedawno stało się coś, co na pewno opóźni wprowadzenie tego rozwiązania w życie. 

Jednym z miejsc, w którym testuje się nowe prototypy samochodów Uber, jest miasto Tempe w stanie Arizona. W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło tam do nietypowego wypadku. Autonomiczny samochód Ubera potrącił kobietę przechodzącą przez ulicę poza przejściem dla pieszych. Ta trafiła szybko do szpitala, niestety odniesione rany sprawiły, że nie udało się jej uratować. 

Uber wydał oczywiście stosowne oświadczenie, w którym ubolewa nad stratą rodziny i zapewnia wszelką współpracę z władzami. Możemy przeczytać również, że testy autonomicznych pojazdów zostają zawieszone na czas śledztwa.

Jak donosi policja mimo iż samochód był „na autopilocie”, to jednak za kierownicą znajdował się człowiek.

I tutaj pojawia się pytanie: czy dałoby się tego uniknąć, jeśli samochód prowadzony byłby przez „żywego kierowcę”? Zdaniem ekspertów mogłoby być ciężko. Kobieta była słabo oznaczona, przekraczała ulicę z daleka od przejścia dla pieszych, prowadziła rower i wyskoczyła na drogę nagle. 

Obecnie trwa analiza nagrania z samego samochodu. Na jej podstawie zapadnie odpowiedni wyrok. 

Dodano 20 marca 2018 o 16:03 przez Bartek Faryna źródło: http://www.iflscience.com/technology/selfdriving-uber-car-kills-arizona-woman/
Technologia
Oto najbardziej szkodliwa aplikacja! Znacznie obciąża psychikę młodzieży
Żyjemy w takich czasach, w których zdecydowana większość ludzi posiada tzw. smartfony i potrafi się nimi posługiwać. Urządzenia nie posiadałyby jednak aż tak wielu zastosowań, gdyby nie obecne na nich aplikacje. Wiele z nich pomaga w codziennych zajęciach sprawiając, że stają się one po prostu łatwiejsze. Nie ze wszystkimi jednak tak jest. Okazuje się, że część aplikacji jest dla nas bardzo „toksyczna” i źle wpływa na naszą psychikę. Można to szczególnie zaobserwować wśród nastolatków. 

Królewskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego (RSPH) w Wielkiej Brytanii postanowiło sprawdzić, które platformy w jaki sposób wpływają na kondycję psychiczną młodzieży. Przeprowadzono więc niewielką ankietę. 

W badaniu wzięło udział prawie 1,5 tys. osób w wieku od 14 do 24 roku życia. Wypytywano, w jaki sposób korzystanie z danych aplikacji, czy też mediów społecznościowych, wpływa na ich dobre samopoczucie. Wyniki jasno pokazały, że najpopularniejsze platformy na rynku nie tylko izolują młodzież, ale też odbijają się na ich zdrowiu psychicznym i obniżąją samoocenę. 

Dodano 14 marca 2018 o 18:03 przez Bartek Faryna źródło: https://edition.cnn.com/2017/05/19/health/instagram-worst-social-network-app-young-people-mental-health/index.html
Technologia
Czy wyciąganie pendrive'ów USB z komputera bez „bezpiecznego usuwania sprzętu” rzeczywiście im szkodzi?
Czasem żartobliwie mówi się, że „życie jest za krótkie na bezpieczne usuwanie sprzętu USB”. Na pewno sami niejednokrotnie natknęliście się na opcję tzw. „wysunięcia” pendrive'a z naszego komputera tak, aby nie stała mu się żadna krzywda. Czy jednak tego używacie? Zapewne zdecydowana większość odpowie, że nie. No bo po co niby to robić, skoro nasz przenośny dysk nie uszkadza się w trakcie wyciągania go z komputera. Czy jednak aby na pewno? 

Odpowiedź może was nieco zdziwić, ale bezpieczne usuwanie sprzętu rzeczywiście ma sens i warto to robić. Dlaczego? Te ekstra kilka sekund więcej oraz kilka dodatkowych kliknięć sprawia, że wszystkie dane zostaną bezpiecznie zachowane w naszej przenośnej pamięci. Wszystko zależy jednak od systemu operacyjnego, jakiego używamy. 

System operacyjny traktuje dyski przenośne, jak wszystkie inne dyski w komputerze. W momencie włożenia ich do USB sprawiamy, że stają się one (oraz ich zawartość) „dostępne” dla całego oprogramowania. Jeśli programy tylko odczytują coś z dysku przenośnego, to nie ma żadnego problemu. Jesli jednak zapisują coś na nim, to pojawiają się schody. 

Kiedy zapisujemy coś na dysku, to wcale nie staje sie to tak od razu. Ze względu na efektywność pracy, oprogramowanie nie zapisuje od razu danego pliku, dopóki nie zdecydujemy się przenieść ich w większej ilości. Program tak jakby czeka, aż pracy zrobi się więcej, aby jej wykonywanie było jak najbardziej efektywne. Kiedy „wysuniemy” dysk poprzez klilnięcie na niego prawym klawiszem myszy, oprogramowanie dostanie sygnał, że pora kończyć wszelkie zapisy. W ten sposób mamy pewność, że nasza praca nie pójdzie na marne, a wszystko co zrobiliśmy, zostanie w całości przeniesione na dysk. 

Oczywiście systemy operacyjne radzą sobie z tym coraz lepiej, ponieważ programiści są świadomi tego, że niewiele osób używa funkcji „bezpiecznego usuwania sprzętu”. Windows na przykład wyposażony jest w swego rodzaju optymalizację zapisu na dyskach. Jej zadanie polega na usprawnieniu całego procesu tak, aby żadne dane nie pozostały niezapisane nawet wtedy, gdy bez ostrzeżenie wyciągniemy pendrive z USB. 

Nigdy jednak nie macie 100% pewności. Jeśli więc robiliście coś ważnego i zależy wam na przenoszonych plikach, lepiej wysuńcie bezpiecznie wasz sprzęt. 

Dodano 13 marca 2018 o 19:03 przez Bartek Faryna źródło: https://www.sciencealert.com/does-it-matter-if-you-pull-a-usb-without-waiting-for-it-to-safely-eject
Następna