Technologia

Technologia
Dlaczego zatyczki do długopisów mają na końcach takie małe dziurki?

Na pewno mieliście kiedyś w swoich rękach długopis – taki z zatyczką. Czy jednak przypatrzyliście się kiedyś końcówce owej zatyczki? Często znajduje się w niej dziurka. Dzieciaki często robią z tego użytek i po prostu gwiżdżą z ich pomocą. Pewnie niejeden z Was też tak robił, okazuje się jednak, że dziurka na końcu zatyczki wcale nie została umieszczona, aby móc za jej pomocą wydawać dźwięki. Po co więc się tam znalazła?


Dodano 31 stycznia 2018 o 14:01 przez Bartek Faryna źródło: http://www.sciencealert.com/here-s-why-there-are-holes-in-the-tops-of-pen-caps
Technologia
Technika podmiany twarzy w filmach pozwana na tworzenie filmów porno ze swoimi ulubionymi celebrytami
Świat i technologia idą do przodu. To co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe, dzisiaj jest w użytku codziennym i korzysta z tego niemal każdy. Nic więc dziwnego, że wiele osób po prostu nie orientuje się w tych wszystkich zmianach i nie jest na bieżąco ze wszystkimi nowinkami. Nie ma jednak nic straconego, luki w wiedzy zawsze można jakoś załatać. 

Niedawno pewna niezwykła technologia zapukała do drzwi branży pornograficznej, czyniąc prawdziwą rewolucję. Serwisy z filmami dla dorosłych przepełniły się nagle pikantnymi nagraniami, w których główną rolę grają gwiazdy ze świata muzyki oraz filmu. Możemy więc znaleźć filmy z Gal Gadot, Maisie Williams czy nawet Taylor Swift a to dopiero początek. O co w tym wszystkim w ogóle chodzi? Czy nagle wszystkie znane kobiety zapragnęły posiadania własnych seks taśm? 

Dodano 26 stycznia 2018 o 20:01 przez Bartek Faryna źródło: https://motherboard.vice.com/en_us/article/bjye8a/reddit-fake-porn-app-daisy-ridley?utm_campaign=sharebutton
Technologia
Wskazówki „zegara zagłady” przesunięte po raz kolejny. Tak blisko północy jesteśmy po raz drugi w historii

Zapewne większości z Was znany jest termin „zegar zagłady”. Jest to symboliczny zegar, którego wskazówki nie pokazują realnej godziny. Jego prowadzenie polega na pokazaniu ludzkości, jak blisko zagłady znajduje się nasz gatunek w danym momencie, a więc im bardziej sytuacja na świecie jest niepewna, tym wskazówki są bliżej północy.

Przesunięcie wskazówek, które miało miejsce w 2015 roku zbliżyło nas do północy o całe dwie minuty (z 23:55 na 23:57). W roku 2016 nic się nie zmieniło. Niestety o roku 2017 nie można powiedzieć tego samego - po raz pierwszy w historii, wskazówka została przesunięta o pół minuty. Zdaniem ekspertów nie było jeszcze tak źle, aby zegar miał pokazywać 23:58, jednak nie było aż tak dobrze, aby mógł zostać na 23:57. W tym roku nastąpiła kolejna zmiana, która nie wróży nic dobrego. 


Dodano 26 stycznia 2018 o 19:01 przez Bartek Faryna źródło: https://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/doomsday-clock-naukowcy-przesuneli-wskazowki-blizej-konca-swiata/1hdm85y
Technologia
Jak działał pistolet od legendarnego Pegasusa - czyli tzw. Light gun
Jeśli jesteście już odpowiedzialnymi dorosłymi i sami płacicie swoje rachunki, to całkiem prawdopodobne, że pamiętacie jeszcze legendarną konsolę Pegasus i pewnie nawet mieliście w swoim domu coś podobnego. Być może nawet nie był to konkretnie ten „oryginalny” model, lecz jeden z wielu klonów, których swego czasu na rynku było po prostu na pęczki. Na pewno jednak doskonale wiecie o co chodzi. Najśmieśniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że Pegasus miał swoje podróbki, podczas gdy sam w rzeczywistości był podróbką japońskiej konsoli Famicom. 

Gry znajdowały się na tzw. kartridżach, których przedmuchanie za każdym razem gwarantowało poprawne uruchomienie się programu. Na jednym takim nośniku znajdowało się zwykle 999 gier, które nie różniły się od siebie praktycznie niczym, ale był to na pewno dobry chwyt marketingowy. Skończmy już jednak z tym sarkazmem i przejdźmy do konkretów. 


Każda konsola wyposażona była w pady podłączane kablem oraz tajemniczy pistolet (tzw. Light Gun), któremu poświęcimy nasz dzisiejszy wpis. Najpopularniejszą grą, która współpracowała z owym pistoletem, było polowanie na kaczki (Duck Hunt). Na pewno sami niejednokrotnie zastanawialiście się, czy ten pistolet w ogóle miał prawo działać, a jeśli tak to w jaki sposób to się odbywało. Dzisiaj odpowiemy na te nurtujące wszystkich pytania. 

Dodano 25 stycznia 2018 o 14:01 przez Bartek Faryna źródło: http://gry.onet.pl/artykuly/jak-dzialal-pistolet-do-pegasusa-80-lat-historii-light-guna/qhhdmb
Technologia
Czy twój Messenger też podkreśla niektóre słowa? Zobaczcie dlaczego tak się dzieje

Większość z was posiada zapewne nowoczesne telefony komórkowe – tak zwane smartfony. Większość z was korzysta z nich zapewne każdego dnia. Większość z was również korzysta pewnie z aplikacji Facebook oraz z aplikacji Messenger. Jeśli tak to pewnie zauważyliście coś dziwnego, co pokazuje się ostatnimi czasy właśnie na Messengerze. Nie pojawia się to jednak tylko w wersji mobilnej lecz również w wersji na komputery. O czym mowa? Mowa o podkreślaniu niektórych słów.


Dodano 24 stycznia 2018 o 19:01 przez Bartek Faryna źródło: https://noizz.pl/nauka-i-technologia/czemu-facebook-messenger-podkresla-slowo-nie/f4ls5kp
Technologia
Oto co się stanie, jeśli zaczniesz gryźć baterię z telefonu
Nie wiemy co jest nie tak z ludźmi w dzisiejszych czasach. Wychodzi na to, że wielu z nich odczuwa silną potrzebę wkładania wszystkiego w usta, gryzienia lub nawet jedzenia. Najpierw kapsułki do prania a teraz ten chłopak, który gryzie baterię do telefonu. Nie, to nie jest żaden żart z naszej strony. Historia wydarzyła się naprawdę i mamy nawet nagranie z całej akcji. Zresztą zobaczycie je sami za moment. 

Baterie do telefonów nie są czymś, z czym możemy bezkarnie obchodzić się byle jak. Wszystkie te historie z wybuchającymi Samsungami czy iPhone'ami powinny nas przecież czegoś nauczyć. Niestety niektórzy są wyjątkowo odporni na wiedzę, albo po prostu niesamowicie lekkomyślni. 

Cała akcja miała miejsce w poprzedni piątek w jednym z elektronicznych sklepów w Chinach. Nasz śmiałek szukał taniego zamennika baterii do swojego iPhone'a i być może zbyt wiele naoglądał się starych filmów, na których bohaterowie chcąc określić autentyczność złota, wkładali je między zęby i gryźli. Nie wiedział jednak, że baterie do telefonów traktuje się zupełnie inaczej. Jak to się skończyło? Zobaczcie sami.


Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, co jest w tej sprawie chyba najbardziej zaskakujące. Przecież nasz bohater trzymał eksplodującą baterię zaledwie kilka centymetrów od swojej twarzy i całkiem blisko twarzy innych klientów. Pozostaje więc tylko cieszyć się, że wszystko nie skończyło się gorzej i wynieść lekcję z całego zdarzenia. Mamy nadzieję, że winny całego zamieszania już nigdy nie powtórzy swojego błędu i nie będzie bezmyślnie wszystkiego pakował między zęby. 

Dodano 24 stycznia 2018 o 16:01 przez Bartek Faryna źródło: http://www.sciencealert.com/here-s-proof-you-should-never-bite-a-smartphone-battery-lithium-rechargeable-explosion
Technologia
Facebook wynalazł całkowicie nową jednostkę czasu - poznajcie „flick”
Być może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale w użyciu mamy bardzo wiele jednostek czasu. Jedne są powszechnie znane i stosowane (rok, miesiąc, tydzień, doba, godzina, minuta, sekunda). Inne zaś używane są głównie przez przedstawicieli danych zawodów, którym po prostu do czegokolwiek się przydają (pikosekunda, femtosekunda itd.). Przecież zwykły Kowalski nie będzie mierzył czasu w nanosekundach, bo i nie ma takiej potrzeby. Czasem jednak pojawiają się zupełnie świeże dziedziny, dla których trzeb wymyślać nowe, bardziej optymalne, jednostki czasu. Tak właśnie jest tym razem i właśnie z tego powodu stworzony został „flick”, który wynosi dokładnie jedną 705 600 000 część sekundy. Jest to więc jednostka większa niż nanosekunda, lecz mniejsza od mikrosekundy. 

Jej pomysłodawca - Christopher Horvath - zdradził, że jest to skrót od „frame tick”, dzięki czemu flick może zostać przez nas śmiało powiązany z produkcją filmów. Po co jednak jest ona potrzebna Facebookowi? Ma to spory związek ze sprzętem Oculus VR (okularami wirtualnej rzeczywistości) i sporymi nadziejami, które firma wiąże z nową technologią. 

Pomysłodawca flicka pracował dla wielu firm produkujących filmy oraz animacje. Tacy ludzie muszą często „myśleć” w jednostkach wynoszących mniej niż sekunda. Na przykład większość filmów produkowana jest w 24 klatkach na sekundę. Oznacza to, że w ciągu jednej sekundy na ekranie płynnie wyświetlają się 24 pojedyncze obrazy, co tworzy wrażenie ruchu. 

No i tutaj pojawia się problem z matematyką. Przy 24 klatkach na sekundę (FPS) każda klatka wyświetlana jest średnio co 0,0416666666666667 sekundy lub co 41666666,669 nanosekundy. Te liczby są nieprecyzyjne i mają mnóstwo miejsc po przecinku. Może to skutecznie utrudniać życie zarówno programistom, jak i artystom którzy są zmuszeni z nimi pracować. 

W tym miejscu wkracza flick. Dzięki niemu w przypadku FPSów liczby robią się ładne, całe i zamknięte. Na przykład dla 24 klatek na sekundę każda klatka ma dokładnie 29 400 000 flicków. Dla 60 klatek na sekundę (używane głównie w grach komputerowych) każda klatka ma dokładnie 11 760 000 flicków. To „czyste” liczby, które mogą być łatwo dzielone i dodawane bez obawy o miejsca po przecinku. 

Facebook udostępnił flicka na zasadzie otwartej licencji. Oznacza to więc, że każdy twórca może go pobrać i włączyć do swojego oprogramowania. Jeśli się przyjmie to całkiem prawdopodobne, że zostanie on w pełni oficjalną jednostką czasu. 

Dodano 23 stycznia 2018 o 14:01 przez Bartek Faryna źródło: http://www.sciencealert.com/facebook-invented-a-new-unit-of-time-a-flick
Następna