Poczekalnia

W poniedziałek byłam na imprezie urodzinowej mojej dobrej koleżanki z klasy. Nie można naszej relacji nazwać przyjaźnią, ale możemy na sobie polegać, wiem,że ona zawsze pomoże mi, zawsze wysłucha i zawsze doradzi - co, oczywiście, działa w obie strony. Na dodatek mamy takie samo poczucie humoru, zatem można się z nią również pośmiać. Do rzeczy. 

Lany poniedziałek. Dużo alkoholu. Muzyka. Znajomi ze szkoły, ale również tacy, których dopiero poznałam. Ogólnie zabawa była przednia. Na imprezę przyszłam z kilkoma koleżankami, ale jedna była ze swoim chłopakiem, a kolejne cztery podzieliły się na dwuosobowe grupki, więc w pewnym momencie siedziałam sama, choć nie na długo. Podszedł do mnie chłopak - Damian. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Niedawno dowiedziałam się, że nie jestem jedyną kobietą w życiu mojego partnera. 

Nie mieszkamy razem, ale spotykamy się w każdy weekend, od 2 lat. Oboje pracujemy - ja w ciągu dnia, on na nocki. Tak przynajmniej mi mówił. Kiedy się widzimy mój "luby" jest bardzo kochany, czuły i troskliwy. Zawsze organizujemy sobie wspólnie spędzony czas - wspólne wypady, kolacje, czasem też lubimy poleżeć w domu i nic nie robić, po prostu się przytulać. Jesteśmy od pół roku zaręczeni, a termin termin ślubu jest już wyznaczony. 

Na początku nawet imponowało mi to, że potrafi oddzielić pracę od naszego prywatnego czasu, że mam go na wyłączność, że wyłącza telefon, żeby nikt nam nie przeszkadzał i żebyśmy "mogli nacieszyć się sobą". 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef
Pochodzę z biednej rodziny. Tata niestety popadł w alkoholizm, a mama utrzymuje mnie i trójkę młodszego rodzeństwa pracując jako sprzedawczyni. Pomimo tej sytuacji, chodzę do najlepszej szkoły w mieście. Oceny zawsze miałam bardzo dobre, a nawet najlepsze. Jestem ambitną dziewczyną i na wygląd narzekać nie muszę. 

Z racji tego, iż widziałam jak moja mama się stara o nasze dobro i jak ciężko jest jej nas utrzymać, postanowiłam ją wesprzeć finansowo. Z wychowaniem dzieci od zawsze jej pomagałam, jako najstarsze dziecko w rodzinie. Jeśli chodzi o pomoc finansową, najpierw dawałam korepetycje uczniom z gimnazjum i szkoły podstawowej. Jednakże nie było z tego wiele pieniędzy, zarobki były marne, a czas stracony. Następnie szukałam pracy jako niania. Ta praca również nie przypadła mi do gustu i była bardzo wyczerpująca. Poddałam się i odpuściłam z szukaniem jakiejkolwiek pracy. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Wyobraźcie sobie, że macie 14 lat, jesteście głupią gimnazjalistką, która wrzeszczy na korytarzu, pisze na FB YOLO i dodaje zdjęcia z psim filtrem na gębie. Tak, właśnie poznaliście moją siostrę. Ja jestem od niej starsza o ponad 5 lat, ale całe życie próbowałam ją uczyć, co jest "głupie" i "gimnazjalne", a co wypada dziewczynie w jej wieku. Nie chodziło mi o to, żeby ją blokować czy dołować, ale starałam się ją też lekko wychowywać, bo rodzice to jednak inne pokolenie. 

I na czym się skończyło moje wychowanie? 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Historia mojego dotyczczasowego życia. Tak po prostu. Może szukam rady, wsparcia, a może potępienia. Nie wiem. Chce się wygadać anonimowo ze wszystkiego, co mnie spotkało. Może znajdę w tym wszystkim ulgę. 

Gdy miałam około pięciu lat byłam molestowana przez kuzyna mojej mamy. Był nastolatkiem, ale w tym wieku człowiek chyba już wie co robi. Ja, jako dziecko, nie miałam pojęcia jak bardzo złe jest lizanie małej dziewczynki… wiadomo gdzie. Nigdy nie powiedziałam mojej rodzinie co się stało. 

Przed pójsciem do zerówki miałam przyjaciółkę, z którą doświadczyłam czegoś w rodzaj seksu. Dotykanie się, kładzenie się na sobie, rozmawianie o "brzydkich rzeczach". Ona była wtedy tylko 3 lata starsza ode mnie. Pewnego razu chciała, bym ją polizała tam, na dole. Odmówiłam, przestraszyłam się, powiedziałam kolegom i koleżance z podwórka.

Na swojej ulicy miałam bardzo fajną koleżankę. Mieszkała naprzeciwko mojego bloku. To właśnie u niej poznałam kilku chłopaków, którzy po kilku latach znajomości mnie zgwałcili. Dali mi alkohol.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Mam 23 lata, z moim chłopakiem jestem od 3 lat i jestem rozdarta emocjonalnie. W głębi serca wiem, że kocham go nad życie, ale z drugiej strony wiem, że on mi nie wystarcza. Po prostu. 

Nigdy go nie zdradziłam i wiem, że nigdy go nie zdradzę, jednak jest ktoś kto przykuł moją uwagę. Poznałam go w mojej obecnej pracy i jest cudowny! Oszalałam na jego punkcie i on chyba na moim również. Wymieniamy się uśmiechamy, czasami pogadamy przez dłuższą chwilę. Widzę jak on na mnie patrzy. Czasami wyobrażam sobie, że mam z nim romans. Marzę o tym, żeby pocałował mnie i wziął za rękę. Czasem zastanawiam się jakby wyglądało moje życie gdybym się z nim związała... 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Mam dużą potrzebę wyrzucenia tego z siebie, a tu jestem anonimowa. Więc bez owijania w bawełnę. Cała sytuacja miała miejsce w 6 klasie szkoły podstawowej, czyli około 3 lata temu. Miałam wtedy niewielkie grono znajomych, którymi byli głównie starsi o rok lub dwa chłopcy. Jednego z nich znałam od około dwóch lat i postanowiliśmy spróbować czegoś więcej niż przyjaźni. Wiedziałam, że mam dopiero 12 lat i ten "związek" nie ma przyszłości. W końcu byłam tylko dzieckiem, którym zresztą jestem dalej. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Jestem osobą lubiącą seks. Nie odmówiłabym sobie tej przyjemności przez ból głowy czy jakąś inną durną wymówkę. Lubię, kiedy mój chłopak znienacka złapie mnie tu i ówdzie lub masuje mnie po cycku czy pupie. 

Wspomniałam o przyjemności. Niestety, z moim chłopakiem rzadko ją odczuwam. Zawsze ja wychodzę z inicjatywą, zaczynam się do niego dobierać, dotykam go całego i staram się, żeby jemu było jak najlepiej. A ja? Nic z tego nie mam. Nawet wtedy, gdy mówię mu, że mam na niego ochotę lub żeby robił ze mną co chce. Gra wstępna polega na tym, że gryzie mnie w szyję, co akurat bardzo mnie podnieca. Ostatnio zaczął bawić się moimi piersiami - przyznam, że w szoku byłam kiedy zaczął je całować. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Pół roku temu poznałam pewnego mężczyznę. Nie był najprzystojniejszy, pracował, ale nie zarabiał za dużo. Miał za to cudowny charakter. Szarmancki dżentelmen, mieliśmy podobne zainteresowania, przekonania. Zainteresował mnie jednym, nie zależało mu na seksie. Dziwne, prawda? Mój poprzedni chłopak naciskał na seks przy każdej okazji, co z tego, że miałam gorszy dzień, albo nie miałam ochoty. On musiał na już i ja się go słuchałam. Z nowym mężczyzną miałam odwrotnie, postawił na miłość psychiczną, nie fizyczną. 

Wiecie, co to znaczy być kochaną? Dostawałam kwiatki bardzo często, codziennie mi pisał, że mu zależy, pytał o moje samopoczucie, zdrowie, z którym najlepiej nie jest, zabierał na magiczne randki. Ogólnie robił to wszystko, czego nie potrafił zrobić mój ex. Imponowało mi to, pomimo, że czasami zależało mu aż za bardzo. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Mam 18 lat, jestem z chłopakiem dość długo, bo już ponad 4 miesiące. Nie jest to jakaś tam przelotna miłość bo wydaje nam się obojgu, że spędzimy ze sobą całe życie. No ale trochę namieszałam. Od początku - on jest katolikiem, bardzo wierzącym i praktykującym, a ja jestem prawie niewierząca, a do kościoła to w ogóle nie chodzę. Wobec tego, jak się domyślacie, o żadnym seksie przed ślubem nie ma mowy, on się nie chciał zgodzić nawet na jakieś ciekawsze pieszczoty, a kiedy ja chcę dotykać jego, to oburza się i potem mi gada, że ma wyrzuty sumienia. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 21:08 przez Defdef
Następna