Poczekalnia

Ostatnio bardzo intensywnie przeglądam wyznajemy i postanowiłam się podzielić z wami moją historią. Jestem w rozsypce, nie mogę nikomu o tym powiedzieć, nikogo się doradzić, więc może wy mi pomożecie. 

Zacznę od tego, że jestem dosyć młodą dziewczyną. Ponad pół roku temu pokłóciłam się z moją najlepszą przyjaciółką (do dzisiaj się nie odzywamy do siebie). Zaczęłam się przyjaźnić z inną dziewczyną z mojej klasy. No i pojawiło się coś więcej niż przyjaźń, pojawiła się miłość, przynajmniej z mojej strony. Całe życie nie wyobrażałam sobie być w związku z dziewczyną, a tu nagle się zakochałam. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 13:08 przez Defdef
Owszem, jestem szczeniakiem, bo mam dopiero 13 lat, ale to, co się stało na domówce u mojej 15-letniej koleżanki, przeszło moje oczekiwania. Mam o rok młodszego chłopaka, 12-letniego. Ma na imię Marek. Chodzimy ze sobą od roku. 

W zeszłą sobotę moja koleżanka kończyła właśnie 15 lat. Miała wolny dom, więc postanowiła, że zorganizuje domówkę. Oczywiście byłam zaproszona i jeszcze kilku znajomych. Poszłam tam razem z moim chłopakiem. Ogólnie, jak to na niektórych urodzinach 15-letniej młodzieży był alkohol. Ja nie piłam i mojemu chłopakowi też zabroniłam. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Jestem matką 16-letniego chłopaka i to, co się rozegrało ostatnio w naszym życiu, to koszmar, który skreśla przyszłość mojego dziecka na zawsze. Zostanie tatusiem, a wszystko przez 15-letnią k*rewkę, która została tak wychowana, że nie dość, że go uwiodła, to oszukała i wpędziła po uszy w gówno. 

Od początku - mój syn spotykał się z nią już jakiś czas, ja sobie zdaję sprawę, że dzieci w tym wieku niekoniecznie patrzą sobie tylko w oczy, ale syn nie do końca chciał o tym rozmawiać. Wiadomo, wstydził się, więc ja tylko mu zasugerowałam, żeby uważał, o ciąży i chorobach wie wszystko, bo mu z mężem tłumaczyliśmy, więc nie obawiałam się, bo to inteligentny chłopak. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Moja historia może być oburzająca dla wielu ludzi, ktoś może zapytać, jak tak można... Dziś sama zadaję sobie to pytanie. 
Kiedy byłam młoda, mówię tu o czasach nastoletnich - 18/19 lat -uważałam, że trzeba korzystać z życia, bawić się. Byłam zdania, że skoro nie mam faceta, to mogę zabawiać się z kim tylko zechcę, bo przecież nie robię nic złego, nikogo nie zdradzam, nie robię nikomu krzywdy.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Dla was, a przynajmniej dla części, na pewno wyda się to super zabawne, ale mi nie jest do śmiechu i prędko nie będzie. To kretyńska sytuacja, która skończyła się tragedią a ja jestem zrażona do jakichkolwiek zabaw z moim partnerem... ale od początku. Uprawialiśmy to, co dorośli ludzie uprawiają wieczorami i mój facet postanowił "wziąć mnie brutalnie". Ja nie miałam nic przeciwko, lubimy takie zabawy, więc przewrócił mnie na brzuch i przeszliśmy do tak zwanej pozycji na pieska. 

Wszystko było super do momentu, kiedy mój facet nie postanowił... no cóż, wyjść ze mnie i "stanowczo wrócić z powrotem". Tylko że nie trafił, bo ja akurat wierzgnęłam i zrobiłam tak zwany koci grzbiet. Możecie się domyślić, co się stało i gdzie się władował z całym impetem. Oczywiście na sucho, nie planowaliśmy żadnej zabawy z "drugimi drzwiami". 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Jestem koleżanką do seksu. Mam 30 lat, 3 lata temu się poznaliśmy i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Kretynka ze mnie. 

Jesteśmy z tego samego miasta, choć w dwóch rożnych pracujemy. Widywaliśmy się regularnie co weekend na seks, w aucie, na chodniku, na klatce schodowej. Nasze cotygodniowe spotkania trwały do godziny. Pojawiałam się wszędzie tam, gdzie był on, bo chciałam być blisko niego, bo się zakochałam jak nastolatka. On mnie zawsze trzymał na dystans, nigdy nie byliśmy na prawdziwej randce. Przez 2 lata chciałam wierzyć, że to normalne, że nigdy do mnie nie przyjechał, że nigdy mnie do siebie nie zaprosi. Byłam uzależniona od jego codziennych smsów: „dzień dobry :*". Codziennie, przez dwa lata, ten cholerny dwukropek i gwiazdka dawały mi poczucie, że jestem dla niego ważna, że o mnie myśli, że jednak coś z tego będzie. Stał się dla mnie wszystkim. Aż po dwóch latach dowiedziałam się, że związał się z inną, starszą kobietą, zamieszkał z nią i wychowują wspólnie jej dorastającego syna. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Przyszła pora na mnie, żebym opowiedziała Wam o mojej historii jak stałam się zwykłym szonem. Mam na imię Patrycja i mam prawie 17 lat. Ciągle słyszę, że teraz rzadko jest się dziewicą w wieku 16-17 lat. Swój pierwszy raz przeżyłam dwa miesiące temu. To był początek "nowego życia". 

W dzieciństwie nie brakowało mi niczego, wszystko miałam. Swój piękny różowy pokój, ubrania, lalki i czas, którzy rodzice mi poświęcali. Wyjeżdżaliśmy w każdą porę roku na jakąś wycieczkę, to Hiszpania, to Francja. W dzieciństwie do 14 roku życia odnosiłam sukcesy w nauce oraz konkursach. Gdy skończyłam 15 lat, moi koledzy z klasy weszli już w ten okres "lansu". Mnie to nie kręciło. Czasami zapraszali mnie na domówki, ale nie piłam alkoholu, nie brałam żadnych prochów. Często spędzałam czas z rodzicami. Ale gdy skończyłam 16 lat, wszystko się zaczęło. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Mieliśmy z chłopakiem rocznicę związku i postanowiłam podgrzać atmosferę więc chciałam poszukać w internecie jakiegoś fajnego kompletu bielizny, może nawet przebrania, żeby go zaskoczyć, bo na co dzień jestem raczej skromną, normalną dziewczyną i nie lubię szaleństw. 

W necie było dużo fajnych strojów, ale problem był taki, że wszystkie były prezentowane na szczuplutkich modelkach, a ja noszę rozmiar "duże M", czasami nawet L, bo jestem wysoka. To wcale nie oznacza, że jestem gruba, w razie hejterzy chcieliby od razu komentować... jestem po prostu normalna, niewychudzona, mam trochę boczków, ale bez przesady, nie robią mi zdjęć na ulicach ani Greepeace nie chce mnie wepchnąć z powrotem do morza. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
W mojej pracy kilka miesięcy temu pojawił się nowy pracownik. Piotrek jest niezwykle przystojny, wysoki, szarmancki, ma cudowne długie włosy, wysportowane ciało, no po prostu ideał. Chyba się w nim zakochałam. 

Jako że w firmie tworzymy zgraną paczkę przyjaciół, zostałam zaproszona na jego 28 urodziny. Postanowiłam na nich wyznać mu, co do niego czuję. No więc dzień przed urodzinami tuż po pracy pojechałam specjalnie na drugi koniec miasta, po tort. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Mój facet jest budowlańcem. Często przychodzi bardzo zmęczony po robocie i narzeka, że bolą go plecy. Tak właśnie było na przykład wczoraj. 

Poleciałam więc do apteki po coś przeciwbólowego, bo marudził bardziej niż zwykle. Pani za ladą poleciła mi maść rozgrzewającą - DipHot. Wieczorem wycisnęłam na dłonie sporą ilość tego specyfiku i wysmarowałam nim plecy Grześka. Po kilku minutach najwyraźniej mu ulżyło, bo zasnął jak dziecko. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 sierpnia 2018 o 12:08 przez Defdef
Następna