Poczekalnia

Spotykając codziennie nowe osoby odbieram wrażenie, że każda z nich, o ile jest płci pięknej, zachowuje się jak szmata. Dobra, nie każda, ale tak z 80%. 
Wspominając swoje byłe - jedna powiedziała, że nie odwiedzi mnie w szpitalu, bo musi coś załatwić, a potem dowiedziałem się, że dała się przemacać pierwszemu lepszemu "badboyowi", bo "łobuz kocha najmocniej". Kolejna wysyłała swoje nagie fotki do obcych facetów na snapie, narzekając przy tym jak jej źle i kłamiąc, że jest singielką. Inna jeszcze stawiała swoje towarzystwo ponad mnie, bo to z nimi się spotykała cztery razy w tygodniu. Towarzystwo patologiczne, bo jej koledzy sobie lubili się trochę zaćpać, jarać jak smoki i uchlać do tego stopnia, że nie umieli iść po prostej drodze. Ubierała się przy tym tak, że pół dupy jej było widać, i nie widziała w tym żadnego problemu. Twierdziła, że to ja przesadzam. Ma się to szczęście do szonów. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 października 2018 o 17:10 przez Defdef
Mam 26 lat, mam pewien problem, o którym już nawet ze znajomymi nie mogę rozmawiać. Może być to trochę chaotycznie napisane, bo na trzeźwo na pewno bym tutaj nic nie napisał. 
Mam znajomych w różnych kręgach i zauważyłem, że wśród mężczyzn jest pewna zasada - nie ruchasz, to jesteś nikim. I już. 

Na każdym kroku, gdy widzę się ze znajomymi, nie dają mi spokoju i pytają: "kiedy zarucham". Szczerze mówiąc to od jakiegoś czasu mnie to zaczyna denerwować i nieraz mówiłem, że mogliby zostawić ten temat już w spokoju, bo znają moje zdanie o "zaliczaniu". 

Zostałem wychowany raczej "po staremu". Wiecie, najlepiej to seks po ślubie itd. Ale swój rozum mam i wiem, że seks to potrzeba jak każda inna. Tylko, no ludzie drodzy... Nie każdy taki jest i dla niektórych to nie tylko kontakt fizyczny, aby sobie ulżyć, tylko to coś więcej, co się oddaje kobiecie.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 09 października 2018 o 17:10 przez Defdef
Moja żona ostatnio awansowała. W zeszły piątek była na imprezie firmowej, jak co roku. Szykowała się na nią jak na wesele: paznokcie, fryzjer, nowa sukienka. Nie mówię nic, w końcu zarabia teraz więcej niż ja. Ale przy nowej bieliźnie już nie wytrzymałem. Mówię jej: "rozbierać się będziesz?". No i wykrakałem... 

Impra zaczęła się o 18-tej. Koło północy zacząłem się denerwować, o pierwszej wysłałem jej sms: "kiedy wracasz?". Odpisała, że jeszcze nikt nie wyszedł i jej nie wypada. No same kierowniki i dyrektory były, to nie wypada. Koło drugiej kolejny sms wysłałem i nic. O trzeciej napisała: "nie świruj, zaraz będę". Wróciła o czwartej. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 08 października 2018 o 15:10 przez Defdef
Zrobiłam największą głupotę w moim życiu. I nie, nie chodzi o to, że wysłałam nagie zdjęcia jakiemuś chłopakowi, a on je rozesłał. Zrobiłam coś o wiele gorszego, a mianowicie pożyczyłam swojemu zj.banemu bratu laptopa. Nie sądziłam, że jest zdolny do takiej podłej rzeczy, którą mi wyrządził. To jest po prostu nie do opisania i mam nadzieję, że tego debila rodzice wydziedziczą i nie będę musiała mieć z nim nic wspólnego. 

Mojej winy w tym tyle, że jestem idiotką, że w ogóle trzymałam gołe zdjęcia na laptopie. Na jednym jestem wypięta kroczem i widać mi biust, na drugim jestem w ogóle naga i stoję przy lustrze. Widać od razu, że to ja. Nikomu ich nie wysyłałam, w zasadzie sama nie wiem, po co je zrobiłam. Może opowiem od początku, jak to było. Pożyczyłam bratu tego laptopa, następnego dnia miałam prezentację. Jestem w klasie maturalnej, daruję sobie szczegóły, już wystarczy mi upokorzeń. Robiłam tę prezentację do nocy, a potem pożyczyłam mu kompa. Rano poszłam do szkoły, jak gdyby nigdy nic odpaliłam pokaz slajdów, w trakcie mówiłam a slajdy przeskakiwały i wszystko było w porządku. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 06 października 2018 o 16:10 przez Defdef
Jestem Maja, mam 22 lata i od niedawna pracuję jako prostytutka. Wszystko zaczęło się kiedy miałam 15 lat. Poznałam o cztery lata starszego chłopaka, zakochałam się w nim i przespaliśmy się. Przeważnie pierwszy raz boli, nie jest zbyt przyjemny, ale w moim przypadku - było naprawdę super! Chciałam po prostu więcej i więcej, obudził się we mnie jakiś demon. 
Po około dwóch latach chłopak mnie zostawił i uznał, że jestem jakaś niewyżyta. Miał po prostu dość, bo bywało, że robiliśmy to po pięć razy dziennie a ja i tak chciałam więcej. Uznałam, że wytrzymam bez niego, ale nie byłam w stanie. Zaczęłam szukać mężczyzn w internecie, umawiać się z nimi na seks. Każdemu mówiłam, żeby najpierw przyszedł do kawiarni, żeby go obczaić, bo nie kręcą mnie napaleni dziadkowie. Niestety, w większości tacy tylko byli. I tak minęły mi dwa lata życia, na umawianiu się na seks z ludźmi poznanymi w internecie. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 06 października 2018 o 16:10 przez Defdef
Jestem normalną nastolatką z dużego miasta. Prawie normalną... gdyby nie fakt, że podnieca mnie mój wujek. Na szczęście nie jesteśmy spokrewnieni, po prostu należymy do tej samej rodziny i każde święta spędzamy razem. 

Wujek jest dojrzałym facetem i już jako dorastająca młoda kobieta czułam do niego dziwne przyciąganie. 

Był pierwszy dzień świąt. Postanowiliśmy opuścić grono rodzinne i obejrzeć film. Zamknęliśmy się w pokoju, aby nie przeszkadzały nam rodzinne rozmowy pod tytułem "kiedyś to było...". Usiedliśmy na kanapie i zaczęło się. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 06 października 2018 o 16:10 przez Defdef
Już od dawna miałam wrażenie, że szwagier mojego narzeczonego na mnie leci. W Wigilię się o tym przekonałam. 


Jak co roku, Wigilię spędzaliśmy z rodziną mojego narzeczonego. Już na wejściu do przyszłych teściów Damian obciął wzrokiem moje nogi, ale jak zwykle to olałam. Lubię pomagać mojej przyszłej teściowej w kuchni i gdy podawałam barszcz z uszkami szwagier niby "przez przypadek" się o mnie otarł. Za co grzecznie przeprosił i dla pozorów skwitował przy stole, że strasznie chuda jestem. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 06 października 2018 o 15:10 przez Defdef
Tyle powinien zarabiać facet, aby uwieść każdą kobietę. mamy konkretną stawkę
"Ile facet powinien zarabiać, aby w związku się układało?" - portal Papilot.pl zadał mężczyznom to pytanie. Odpowiedzi trochę szokują.  "Moja dziewczyna na pewno bardzo by się obraziła, gdyby usłyszała to pytanie. Oficjalnie każda kobieta jest bezinteresowna i jest w stanie pokochać nawet żebraka. Jakoś żadna z moich koleżanek nie jest w związku z bezdomnym. Czasem sobie myślę, że przedstawicielki płci pięknej oczekują, by ich facet zarabiał przynajmniej 2 razy więcej od nich. To pozwoli się utrzymać na jako takim poziomie, a resztę będzie mógł przeznaczyć na przyjemności" - pisze Tomek. "Zarabiam 2700 zł na rękę i mogę powiedzieć, że to raczej za mało. Głupi i brzydki raczej nie jestem, a szczęścia w miłości mi brakuje. Być może nie chodzi tylko o kasę, ale kilka znajomości rozpadło się, kiedy postanowiłem być szczery w tym temacie. To za mało, żeby ktoś poczuł się przy mnie bezpiecznie. Z 3500 zł byłoby na pewno lepiej, a 4 tys. mogłoby wiele zmienić. Przekroczenie średniej krajowej to już chyba gwarancja stałego związku" - dodał Wojtek. "Kiedyś zapytałem o to koleżankę i ona bez ogródek stwierdziła, że przy 4 tysiącach odczuwa lekkie zauroczenie, 5 tys. to już motylki w brzuchu, a 7 - może planować ślub. Pewnie trochę żartowała, bo przecież to niemożliwe, by chodziło jej tylko o pieniądze. Jednak coś w tym musi być. Kobiety nie lubią średniaków, a więc przeciętnie zarabiający faceci raczej nie są w sferze ich zainteresowań. Oczywiście, czasem zdarzy się wielka miłość pomimo wszystko, ale częściej zwycięża zdrowy rozsądek" - twierdzi Paweł. "Mężczyzna zarabiający średnio 5 tys. zł na rękę to już „dobra partia” - czytamy podsumowanie.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 04 października 2018 o 12:10 przez jatoja
Jestem Ania, mam 20 lat i pochodzę z małej miejscowości. Piszę to wyznanie, ponieważ nie mam się komu wygadać, bo jest mi po prostu wstyd. Zawsze byłam ułożoną dziewczyną, która raczej wolała naukę od hucznych imprez, zawsze stawiałam na przyszłość z jednego powodu... Ponieważ podchodziłam z patologicznej rodziny - ojciec alkoholik i matka również. Oboje w każdy dzień leżeli zalani w trupa i nie interesowali się mną, czy mi czegoś brakuje, jak się uczę - woleli pić wódkę, niż zająć się córką. 

Marzyłam, żeby wyrwać się z tego domu dlatego tak bardzo stawiałam na naukę - chciałam pójść na najlepsze studia, aby nie skończyć jak moi rodzice - menele. 

W wieku 17 lat uświadomiłam sobie ze nie stać mnie na studia, wynajem mieszkania, życie w większym mieście i w tym momencie coś we mnie pękło i zaczęłam rozmyślać, jak mogę zarobić pieniądze. 

Minęły 18-te urodziny - 3 klasa liceum się zaczęła, a ja nadal nie miałam pomysłu na zarobek, niby pracowałam w wakacje, ale przez 2 miesiące odłożyłam marne 2400zl - co to jest, prawda? 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 03 października 2018 o 15:10 przez Defdef
Zawsze myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach. Zawsze myślałam, ze nigdy nie byłabym zdolna do doprowadzenia do takiej sytuacji życiowej, w jakiej się aktualne znajduję. A jednak... 


Jestem w związku od 5 lat. Mój partner to miły, przystojny, sympatyczny, kulturalny i inteligentny facet. Taki idealny kandydat na przyszłego męża. Niestety, od około roku zaczęło między nami brakować tej "iskry". Przynajmniej mi zaczęło brakować... Przestały śmieszyć mnie jego żarty, zaczęłam nudzić się w jego towarzystwie, seks zupełnie nie sprawiał mi przyjemności. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 01 października 2018 o 15:10 przez Defdef
Następna