Poczekalnia

Niedawno odnalazłam tą stronę i postanowiłam podzielić się z Wami moją historią sprzed kilku miesięcy. 

Jestem nauczycielką w liceum. Pod koniec tamtego roku szkolnego mój kolega z pracy, Ludwik, zaproponował mi wspólne zorganizowanie wycieczki dla naszych klas wychowawczych. Zgodziłam się, jednak nie przewidziałam jednego - że kilka dni przed wyjazdem dowiem się, że oprócz innego kolegi, jedzie z nami jeszcze Beata - koleżanka z pracy, z którą często się spieram, a która, jak wszyscy wiedzą, jest też kochanką Ludwika. 

Wkurzyłam się, ale od razu zaznaczyłam że nie zamierzam spać w pokoju z Beatą, żeby ona i Ludwik mogli się sobą "nacieszyć". Oczywiście Beata w swojej fałszywej trosce obiecała mi, że nigdy w życiu nie postawiłaby mnie w takiej sytuacji, bo przecież nie jest tego typu osobą. Wiedziałam, że kłamie, ale w tamtym momencie musiało mi to wystarczyć. Odłożyłam na bok wszystkie nasze kłótnie i to jak bardzo nadużywała stanowiska kiedy była moją szefową tylko po to, żeby mnie udupić. Postanowiłam zrobić dobrą minę do złej gry. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 września 2018 o 14:09 przez Defdef
To wydarzyło się kilka lat temu. Oglądałam z ówczesnym chłopakiem film do późnego wieczora. Mój chłopak mieszkał w jednej z podkrakowskich wsi, na autobus czy bus już było za późno, więc zadzwoniłam do rodzicielki i poinformowałam ją co i jak i zostałam u chłopaka na noc. 

Jego rodzice byli jednym z najbardziej awanturujących się małżeństw w całej wsi jak i okolicy. Tego wieczoru było tak samo - krzyki, wyzwiska i obietnice złożenia pozwu o rozwód roznosiły się po całej okolicy. Naciągnęłam kołdrę na uszy i jakoś udało mi się zasnąć. 

Obudziłam się nad ranem, z tarasu było widać piękny wschód słońca, więc niewiele myśląc wzięłam koc i krzesło na zewnątrz. Fajki niestety zostały w sypialni niedoszłych teściów, więc cichutko na paluszkach udałam się w stronę ich pokoju, by przez przypadek zła nie obudzić. Nacisnęłam klamkę, uchyliłam delikatnie drzwi, a moim oczom ukazała się jedna z najobrzydliwszych scen, jakie moje oczy miały okazję ujrzeć. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 września 2018 o 14:09 przez Defdef
Zazwyczaj jestem miłą i odpowiedzialną dziewczyną, a przynajmniej taka byłam. Czasami zdarzało mi się poszaleć, ale teraz chyba już trochę przesadziłam. Miałam jakiś czas temu taki okres w życiu, że rozstałam się z facetem i mi po prostu odbiło. Zaczęłam chodzić na imprezy, czułam się jak stara żona wypuszczona z piwnicy po 20 latach i nagle każdy facet zaczął wydawać mi się atrakcyjny. 


Brałam ich czasem do domu, tak, uprawialiśmy seks, nic w tym dziwnego. Spotykałam się z facetami z neta, z klubów, różnymi, zależy, jak akurat się umówiłam. Zawsze pamiętałam o zabezpieczeniu, jestem dorosła i nie trzeba mi tego tłumaczyć. Wiedziałam, że musi być gumka, szczególnie, że jestem dorosła, po toksycznym, wieloletnim związku i naprawdę nie chciałam nawet myśleć o tym, że będę kiedykolwiek mieć dzieci. Nie i już. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 września 2018 o 21:09 przez Defdef
Byłam wtedy gówniarą, miałam niecałe 17 lat, ale mój chłopak miał niemal 8 więcej i, siłą rzeczy, ja też trochę szybciej dojrzałam. Bez ustalania i dyskusji mieliśmy przeżyć swój pierwszy raz - tak po prostu. Nie było żadnych przygotowań, gadek, po prostu spotkaliśmy się u mnie, jak zawsze, i od słowa do słowa, od pocałunku do pocałunku, jakoś tak poszło. 


Nie pomyśleliśmy tylko o jednej kwestii. 

Moje łóżko było ciasne i małe, więc postanowiliśmy przenieść się do sypialni rodziców. Tak, wiem, to obrzydliwe, ale wiecie - napalone małolaty, o niczym się wtedy nie myśli. Ja akurat dzień wcześniej wróciłam z wycieczki i nie mogłam się doczekać mojego faceta, więc kiedy wpadł o poranku i zaczęliśmy się do siebie dobierać, miałam wyłączony mózg. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 19 września 2018 o 19:09 przez Defdef
Do tej pory nie mogę się otrząsnąć z tego, co się stało. Mam 23 lata, a moja była 21. Byliśmy razem przez 4 lata, planowaliśmy wspólne życie, dopóki moja ex nie wywinęła mi numeru życia. Ona od zawsze była fanką rapu, koncerty minimum raz w miesiącu. Tak się składa, że przez cały okres trwania naszego związku nigdy nie byłem z nią na koncercie - nie moje klimaty, nie mój gust, ale ufałem jej, więc puszczałem ją samą z jej paczką znajomych i nie robiłem wyrzutów. Ostatnio jednak miałem wolny weekend i strasznie się nudziłem, więc stwierdziłem, że pójdę z nią na ten koncert i zobaczę, co jej tak bardzo się tam podoba. 


Okazało się, że był to koncert jednego z najbardziej popularnych raperów w Polsce. W wielu utworach śpiewał, a raczej przechwalał się, jak to bzyka swoje fanki, które same wskakują mu do łóżka. Podczas koncertu spotkaliśmy znajomych mojej ex, w tym koleżankę, która znała jakiegoś gościa, który znał kogoś tam z ekipy tego rapera i powiedziała mojej dziewczynie, że może załatwić jej zdjęcie i autograf sławnego rapera
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 września 2018 o 21:09 przez Defdef
Ostatnio przydarzyła mi się całkiem zabawna historia. 
Mam 26 lat, od 4 lat jestem singlem. Zawsze spotykałem się z dziewczynami, które były dobre w łóżku. Nie ukrywam też, że naprawdę lubię dobrze poruchać. Właśnie dlatego, o ile tylko mam okazję, umawiam się z dziewczynami na seks bez zobowiązań. Tym razem trafiłem na naprawdę ochoczo nastawioną laskę. Mimo tego, że próbowałem ją zniechęcić, ona była strasznie napalona - do tego stopnia, że sama zaproponowała film i bzykanko. 

Umówiliśmy się bez zobowiązań, poszliśmy na pizzę i lody. Miło spędziliśmy czas - gadka szmatka, w samochodzie małe macanko, ale ku jej zdziwieniu i mimo tego, że mnie zaprosiła, nie wszedłem do jej domu, tylko grzecznie odprowadziłem pod drzwi i umówiłem się na kolejne spotkanie. 

 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 września 2018 o 18:09 przez Defdef

Opowiem wam, co zrobił chłopak podczas pierwszego razu, do którego w końcu między nami doszło. Ja już nie byłam dziewicą, miałam przed nim jednego partnera, ale dla niego to miał być pierwszy raz, dlatego zabierał się do mnie jak do jeża. 


W końcu się doczekałam - romantyczna kolacja, zadbał o dobre jedzenie, było strasznie przyjemnie. Przeszliśmy do rzeczy, najpierw całowanie, lekkie pieszczoty... zaczynało być gorąco, nie zgasiliśmy jednak światła - nawet nie wiem dlaczego, tak po prostu wyszło, nie mogliśmy się siebie doczekać i mój chłopak zaczął zabierać się do rzeczy. Ściągał mi powoli majtki, później zdjął je całkiem, "zajrzał" i... zaczął mieć torsje. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 września 2018 o 21:09 przez Defdef
Jestem z moim chłopakiem ponad 4 lata, niedawno napisała do mnie jego znajoma z uczelni i przyznała mi się wprost, że uprawiała seks z moim chłopakiem. Zamurowało mnie, dosłownie myślałam, że oszaleję, natychmiast zadzwoniłam do niego, że ma przyjechać i mi się wytłumaczyć. 

Opowiedział mi ze szczegółami, że tak, to prawda, na imprezie integracyjnej był właśnie z nią, bo są przyjaciółmi od dawna, że mocno popili i zaczęli się do siebie kleić. Twierdził, że faktycznie, uprawiali seks, ale "tylko jej włożył", najpierw mówił, że to było pięć sekund i wcale nie seks, a po prostu "włożył i wyjął", potem, że jednak trwało to z minutę-dwie bo był pijany, ale nie skończył w niej tylko gdzieś tam w pościel (robili to w łóżku dziewczyny, która organizowała imprezę...). Dodał, że nie całował się z nią, bo według niego to jest zarezerwowane tylko dla osoby, którą się kocha. 
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 września 2018 o 21:09 przez Defdef
estem z Bartkiem już prawie 7 lat. Tworzymy udany, raczej spokojny, związek. Kochamy się i planujemy wspólną przyszłość. Dobraliśmy się pod względem temperamentu i dobrze nam razem. Pod względem dopasowania seksualnego też trafiliśmy, a przynajmniej tak mi się jeszcze niedawno wydawało. 


Każdy, kto był w długim związku wie, jak to jest. Pierwsze miesiące - jest szybko, bezwstydnie, praktycznie codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Podczas naszego kilkuletniego związku nie raz zdarzało nam się rzucać na siebie i dosłownie zdzierać z siebie ubrania. Po jakimś czasie przychodzi jednak nasycenie i proza życia. Tak było i w naszym przypadku. Po 7 latach bycia razem doskonale wiem, jak zaspokoić Bartka, on też zna moje potrzeby. Kochamy się raz, czasami dwa razy w tygodniu. W łóżku, wieczorem, bez zaskoczenia. Jest dobrze, z mojego punktu widzenia. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 września 2018 o 21:09 przez Defdef
Parę dni temu wydarzyło się coś, co mnie bardzo wkurzyło i muszę wam o tym napisać. Mianowicie - spałam wtedy u, jakby się mogło wydawać, myślącego człowieka. Wieczorem wyjaśniłam mu, żeby nie robił sobie na nic nadziei i tak dalej - pouczyłam go, że mam właśnie owulację i z czym to się wiąże. 


Mówiłam, że w męskim śluzie, który wydobywa się podczas podniecenia/pobudzenia znajdują się śladowe ilości plemników, które jednak wystarczą do zapłodnienia. Wszystko zrozumiał, więc poszliśmy spać. Około 6 rano obudziłam się, ponieważ poczułam, że coś jest nie-halo, a dodam, że mam, niestety, bardzo mocny sen. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 września 2018 o 15:09 przez Defdef
Następna