Wszystkie wpisy

Seks z robotami może być dla nas gorszy, niż się spodziewamy!
Przyszłość ludzkości może potoczyć się w różne strony. Możemy sami zesłać na siebie zagładę, lub możemy ocalić naszą planetę. Możemy wysłać ludzi na Marsa i na podbój innych planet, a możemy równie dobrze nigdy nie opuścić Ziemi. Scenariuszy jest wiele i każda możliwość wydaje się być całkiem prawdopodobna. Niewiadomych jest również bardzo wiele i ciężko przewidywać coś ze 100% pewnością.

Jest jednak coś takiego, co prędzej czy później się wydarzy - będziemy uprawiać seks z robotami. To jest nieuniknione. Odkąd tylko wizja ta pojawiła się w umyśle pierwszego wynalazcy, ludzkość dąży do jej realizacji. Nawet teraz co najmniej kilka niezależnych zespołów na świecie planuje nad  rozwojem seks-robotów. 

Wszyscy dobrze wiemy, jak będzie to wyglądało od strony fizycznej - przecież seks zabawki już istnieją i interakcje z niektórymi z nich mają przypominać normalny seks. Podobnie zapewne będzie z robotami. Czy jednak wiemy, w jaki sposób wpłynie to na naszą psychikę? Nie wiemy zupełnie nic! A to dopiero początek. Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Źródło: https://futurism.com/sex-robots-health/?fbclid=IwAR0I02od6r8wMstHTiyNI8VGCV4ytpUgzVmc-5ZaUJvI6bUe_vTToXg_D6U
Liderka polskich antyszczepionkowców skazana przez sąd. Musi zapłacić 10 tys. złotych
Justyna Socha to postać dobrze znana w niektórych kręgach. Zapewne najlepiej możecie kojarzyć ją z głośnych akcji antyszczepionkowych oraz przewodzenia stowarzyszeniu Stop NOP. Czasami można odnieść wrażenie, że wypowiedzi pani Justyny nie są do końca przemyślane. Nie bierze one bowiem pod uwagę konsekwencji, jakie może nieść ze sobą wypowiadanie się w dany sposób o danej osobie. Na szczęście ktoś postanowił w końcu coś z tym zrobić. Tym kimś jest dr Paweł Grzesiowski, założyciel Fundacji Instytutu Profilaktyki Zakażeń.. 

Cała sprawa swój początek miała jeszcze w 2015 roku. Wtedy to Stowarzyszenie Stop NOP wystosowało do ówczesnej pani premier, Beaty Szydło, petycję. Dotyczyła ona wyjaśnień w sprawie powiązań osób odpowiedzialnychw Polsce za cały system szczepień, a ich powiązań z koncernami farmaceutycznymi. Na liście znajdował się m.in. właśnie dr Paweł Grzesiowski. 

Pan Paweł stwierdził, że pani Justyna przekroczyła pewne granice, których przekraczać nie powinna, w związku z czym zdecydował się walczyć o swoje w sądzie. Niedawno zapadła decyzja w sprawie i sąd orzekł na rzecz pana Pawła. W związku z tym pani Justyna jest zmuszona zapłacić 2 tys. złotych grzywny, plus 10 tys. złotych na rzecz jednego z warszawskich szpitali oraz pokryć wszelkie koszta sądowe. 

Panu Justyna uważa jednak, że decyzja jest dla niej krzywdząca i zamierza się odwoływać. Jej zdaniem podobny przebieg sprawy świadczy o tym, że w Polsce nie przestrzega się wolności słowa i zabrania się walki o dobro naszych dzieci. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 17:01 przez e-wonsz
Janusz Kozioł nie żyje. Słynne lektor, którego głos znał każdy przegrał walkę z chorobą.

"Walka o każdy oddech" dobiegła końca. Nie żyje znany lektor Janusz Kozioł. Przez kilka lat zmagał się z chorobą, która odbierała mu głos i oddech. Informację w rozmowie z Wirtualną Polską potwierdził jego przyjaciel Tomasz Knapik.
 

Janusz Kozioł zmarł  dzisiaj - powiedział w rozmowie z WP Tomasz Knapik, potwierdzając tym samym informację serwisu polscylektorzy.pl. - To był mój przyjaciel, pracowałem z nim długie lata. Bardzo się lubiliśmy - podkreślił Knapik.

Przypomnijmy, że Polacy, którzy w większości znali Janusza Kozioła jedynie z jego głosu, byli poruszeni jego stanem zdrowia i wpłacali pieniądze na zbiórkę "o każdy oddech".

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Stefan W. planował zamach w Warszawie. Chciał dostać się do Pałacu Prezydenckiego

Dzień po zwolnieniu z więzienia Stefan W. próbował wedrzeć się w nocy na teren Pałacu Prezydenckiego w Warszawie – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w źródłach zbliżonych do śledztwa. Przyjechał do stolicy, ponieważ – jak tłumaczył – "chciał zrobić coś dużego, o czym wszyscy będą mówić".

O swoich planach Stefan W. miał opowiadać koledze z więzienia, którego spotkał po wyjściu na wolność. Wspominał mu o zamachu. Odgrażał się, że dokona czegoś, "co będzie słynne na cały świat". O tym, że "zrobi wielkie wydarzenie w Warszawie", miał opowiadać również rodzinie - wynika z ustaleń prokuratury, do których dotarła PAP.

Stefan W. odwiedził Warszawę wcześniej niż rodzinny dom. Bezpośrednio z więzienia, w którym spędził pięć i pół roku za napady na banki, kazał się zawieźć taksówką na lotnisko i przyleciał do stolicy. W kasynie przegrał dwa tysiące złotych, które odebrał z więziennego depozytu.
Jak zeznał, około trzeciej w nocy przyszedł przed Pałac Prezydencki. Chciał się dostać na jego teren. Nie zdołał sforsować ogrodzenia i ostatecznie zrezygnował. Rano wrócił na gapę pociągiem do Gdańska.

Stefan W. - jak zeznał w śledztwie - był przekonany, że jest śledzony przez policję. Myślał tak, bo odgrażał się, że dokona zamachu. W śledztwie nie chce odpowiadać na pytania, skąd miał nóż, którym zabił prezydenta Gdańska, ani jak znalazł się w jego pobliżu na scenie podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Nowe, wstrząsające fakty o Stefanie W. „Lubił przemoc. Wiedział jak zabijać”

Nowe, wstrząsające fakty na temat Stefana W. Lubił przemoc, zażywał narkotyki, a z jego usług korzystali przestępcy. Tak przynajmniej mówią osoby, które znały 27-latka. Dotarli do nich dziennikarze programu „Interwencja”. Oto, czego jeszcze dowiedzieli się o nożowniku, który zabił prezydenta Gdańska - Pawła Adamowicza.

– Stefana poznałem, jak miał może 14-15 lat. Odkąd pamiętam, brał narkotyki. Dostarczałem mu kokainę, amfetaminę oraz sterydy. W zasadzie całe życie żył z rozbojów, napadów, kradzieży, oszustw. Jeżeli matka nie chciała mu dać pieniędzy, potrafił jej krzywdę zrobić, uderzyć – powiedział dziennikarzom programu „Interwencja” Paweł, diler narkotykowy.

Według Pawła, nie był to pierwszy raz, gdy Stefan użył noża. – Tylko do tej pory jeszcze nikogo nie zabił. Wiedział, że nóż z piłką dwustronną po wbiciu trzeba przekręcić i wyciągnąć, żeby uszkodzić narządy. Wiedział, jak zabijać. Kiedyś powiedział, że chciałby poczuć, jak to jest kogoś zabić. Jeżeli coś trzeba było załatwić siłą, to się zawsze wysyłało Stefana. Dlatego że było wiadomo, że pójdzie i zrobi to z przyjemnością. Wiedział jak bić, żeby zrobić krzywdę, żeby bardziej bolało. Jednej z pobitych osób na końcu wyłamał jeszcze trzy palce. Gdy padło pytanie: po co?, odpowiedział, że dla zabawy – dodał diler.

Dziennikarze „Interwencji” dotarli również do Adama, który przez jakiś czas dzielił ze Stefanem W. celę w Malborku. – Ja z jegomościem siedziałem na celi. Dwa lata oglądałem go praktycznie rzecz biorąc trzy razy dziennie. Znam chłopa jak własną kieszeń. To jest bardzo chory facet. Codziennie coś innego. On nie był jeden, ich jest dwóch. Potrafił w nocy się budzić i próbować stamtąd wyjść, pytał gdzie on jest. Nie wiem, skąd się wziął prezydent Adamowicz, bo nigdy o nim nie mówił. Ale on zawsze był przeciwko tym, co mieli władzę. Zawsze był przeciwko administracji, zawsze przeciwko tym, którzy stanowili jakiś podmiot decydujący. On nie poddawał się czyjejś jurysdykcji, on nie dawał sobie wypowiedzieć żadnej decyzji, nie potrafił się dostosować do tego, gdzie był i dlatego świat go przeraził – opowiadał.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Jest data premiery filmu Sekielskiego. Dokument o pedofilii w kościele do obejrzenia za darmo
Nie w kwietniu, jak wcześniej mówiono, a w maju pokazany zostanie film dokumentalny o pedofilii w polskim kościele. Film dziennikarza Tomasza Sekielskiego będzie można obejrzeć za damo w internecie.

Na początku stycznia dziennikarz Tomasz Sekielski poinformował, że zebrał 450 tys. zł na zrealizowanie filmu dokumentalnego o pedofilii w polskim Kościele. "To dzięki wam (...) uda się zrealizować ten ważny film, ten potrzebny film dla ofiar, potrzebny dla prawdy i sprawiedliwości - dziękował darczyńcom Sekielski. 

Jeszcze wtedy mówiło się o prawdopodobnej premierze filmu w kwietniu. Teraz znamy już dokładną datę i formę dystrybucji - podaje serwis branżowy wirtualnemedia.pl. Premiera jest zaplanowana na 11 maja. Dokument Sekielskiego zostanie udostępniony na serwisie Youtube i będzie można go oglądać za darmo. 

Wg informacji serwisu w 11 maja film ma zostać wyświetlony też na specjalnym pokazie kinowym dla patronów oraz premiera prasowa. Wcześniej, na zamkniętym pokazie film zobaczą występujące w nim osoby. Data i miejsce tego pokazu nie będą podawane do wiadomości.  

"W filmie są głośne nazwiska, które mogą wywołać szok"

Przed tygodniem Tomasz Sekielski był gościem porannej rozmowy w Gazeta.pl.  - W filmie są głośne nazwiska, które mogą wywołać szok, ważni hierarchowie. Są księża, którzy tak, jak prałat Jankowski, byli symbolami, niekoniecznie "Solidarności", ale innych dzieł bożych - jak nam się przez lata wydawało - a za tymi dziełami kryła się tragedia i cierpienie dzieci - powiedział Sekielski.

- W interesie Kościoła jest oczyszczenie się ze zboczeńców, którzy założyli sutanny i krzywdzą dzieci. Nigdy nie mówiłem, że wszyscy księża to pedofile i nigdy tego nie powiem - dodał.
 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef

Na profilu „Służba Więzienna Okiem Klawisza” pojawił się wpis pracownika służby więziennej, który zabrał głos na temat Stefana W. (to on zamordował Pawła Adamowicza). Wpis, który stał się niezwykle popularny wśród internautów, rzuca światło na temat przeszłości i możliwej przyszłości mordercy.

 

Miałem tego nie robić, ale nie mogę się oprzeć

 zaznacza na początku i pisze o Stefanie W.:

Przykład pana „Stefana”, tak PANA bo tak będziemy się do niego zwracać przez najbliższe pare lat MY funkcjonariusze SW. PAN Stefan przeleżał w pudle 5 lat, nauczyliśmy go być roszczeniowym i aroganckim i pokazaliśmy jaki jest bezkarny. Zapewniliśmy mu 5 lat jedzenia, dachu nad głową oraz opieki medycznej. „KARĘ” którą odbywał w którymś z ZK można porównać, robiłem to już niejednokrotnie, do wczasów w Ciechocinku. Kara bezwzględnego pozbawienia wolności w przypadku osób takich jak PAN Stefan często jest tylko etapem w życiu, jeśli poruszał się On wcześniej w podobnym otoczeniu to świetnie sobie tam dał radę – śmiem twierdzić że nawet mogło mu się to podobać. Mógł utrzymywać kontakt z ludźmi jego pokroju, jego upodobań, z którymi miał wspólne tematy i doskonale się rozumiał. Na przeszkodzie do bycia w pełni szczęśliwym brakowało tylko „wolności” takiej naszej codziennej. Trochę poćwiczył trochę przyćpał ogólnie 5 lat j*bło. W głowie ciągle siedział mu żal za to że siedzi, że ktoś go wsypał czy przybił mu więcej niż sam sobie wyliczył analizując i planując te napady (wg mnie kara zbyt niska, ale to nie klawisz decyduje tylko sędzia). Po tym co od**bał również śmiem twierdzić że w pudle były z nim problemy – może nawet zaatakował jakiegoś funkcjonariusza podczas odsiadki ( ale to tylko przypuszczenia ) ponieważ czuł cały czas że wg niego został niesprawiedliwie osądzony

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef

Po śmierci Pawła Adamowicza, Jerzy Owsiak poinformował, że rezygnuje z funkcji szefa WOŚP. Internauci masowo zaczęli zamieszczać komentarze, w których przekonywali go, by pozostał na stanowisku. Teraz córka Jerzego Owsiaka w mediach społecznościowych opublikowała emocjonalny wpis.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Wyciekło zdjęcie mordercy Adamowicza zrobione kilka godzin po zatrzymaniu. Wygląda jak Quasimodo
Pamiętacie zdjęcia wysportowanego, przypakowanego i wysokiego mężczyzny, które zostały opublikowane kilka godzin po zamachu i miały przedstawiać zabójcę Pawła Adamowicza? Na pewno, a jeżeli nie, to zapraszamy tutaj. Jak się jednak okazuje, zdjęcia te zostały zrobione kilka lat temu, dziś zabójca prezydenta Gdańska wygląda zupełnie inaczej - wręcz trudno uwierzyć , że to ten sam człowiek. Zdjęcie mordercy wykonane kilka godzin po zamachu wyraźnie pokazuje, że musiał on kilkukrotnie upaść na twarz - jest cały poobijany i posiniaczony. Jeszcze ciekawiej prezentuje się sylwetka Stefana W. - to chudy, przygarbiony mężczyzna ze wzrokiem wpatrzonym gdzieś w dal. Fotografia została wykonana tuż po opuszczeniu szpitala przez mordercę. Według nieoficjalnych informacji Stefan W. Ma złamany nos, podbite oko, siniaki na twarzy i obrażenia prawej dłoni. Jak donoszą media, być może wkrótce obrońca mordercy wniesie sprawę przeciwko ochroniarzom, którzy brutalnie potraktowali nożownika.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: popularne
Adamowicz za życia nie był święty. Cejrowski jedzie na ostro: „Śmierć Adamowicza jest celebrowana jakby zmarł Stalin”

Wojciech Cejrowski, znany podróżnik będący na cenzurowanym w TVP za przypomnienie, że Jarosław Kaczyński jest odpowiedzialny za mordowanie nienarodzonych dzieci w Polsce, odniósł się do istnej celebracji śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Przypomina, że „za życia święty nie był”.

– Gdy Afgańczyk ugodził nożem ciężarną Polkę zabijając jej dziecko, nie było żałoby, jest cisza. A śmierć Adamowicza jest celebrowana jakby zmarł Stalin – wszyscy zobowiązani płakać. Adamowicz za życia nie był święty, więc czemu teraz robi się z niego świętego? – pyta podróżnik na swoim blogu.

– Fakty takie, że Adamowicz był okropnym typem jako prezydent Gdańska. Toczą się śledztwa w jego sprawach i mam nadzieję, że będą dokończone. Od lat czytamy o układach, machlojach, o mieszkaniach, o kłamstwach na temat tego ile ich ma i skąd się wzięły… Cała masa szlamu, a teraz nagle “wielce szanowny”, bo go zadźgali? – podkreśla Cejrowski.

Odniósł się także do sporu Owsiak-Piela. – Owsiak zachowuje się potwornie zwalając swoje winy na bezbronną kobietę, która ulepiła jego figurkę z plasteliny – ocenił.

– To Owsiak, jako prezes fundacji, był osobiście odpowiedzialny za swoją imprezę, za jej zabezpieczenie przed nożownikiem (impreza nie miała wzmożonej ochrony, bo nie była zgłoszona jako impreza masowa). Teraz Owsiak napuszcza i judzi swoich wyznawców na Barbarę Pielę. Chwali groźby karalne i bluzgi kierowane pod Jej adresem. Co to ma być? Alibi dla Owsiaka, że nie zabezpieczył odpowiednio swojej imprezy i zginął człowiek? Wina nożownika i wina Owsiaka – zauważa Wojciech Cejrowski.

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 stycznia 2019 o 15:01 przez Defdef
Następna