Anna Lewandowska nas okłamywała? Jeden ze sprzedawanych przez nią produktów to „zwykła trucizna”
Wiele osób uważa, że żyjemy w trudnych czasach. Oczywiście spora część społeczeństwa nie doświadcza tych trudów tak często, jak ta druga, zdecydowanie mniej zamożna, grupa. Wiadomo nie od dzisiaj, że z pieniędzmi wszystko jest łatwiejsze. Możemy znacznie więcej zdziałać, mamy mnogość możliwości i otwiera się przed nami wiele bram, które dla normalnego człowieka są zamknięte na głucho. 

Nic więc dziwnego, że każdy chce coś dla siebie zarobić. Wiele osób nie opiera się nawet przed tym, aby wciskać innym największy kit tylko i wyłącznie ze zwykłej chęci zysku. Kiedy jednak dotyczy to biznesu, na którym można nieźle się wzbogacić, człowiek traci już całkowicie jakiekolwiek skrupuły. 

Obecnie całkiem niezłe interesy robi się na tzw. zdrowej żywności. Ja rozumiem samą ideę i jest ona godna pochwały. W końcu dookoła nas jest tylko śmieciowego jedzenia, że promocja zdrowych alternatyw jest bardzo ważna. Często jednak ludzie sprzedają straszny syf pod szyldem zdrowych posiłków. Często też jesteśmy wprowadzani w błąd i wmawia nam się, że dany produkt jest zdrowy, podczas gdy tylko nam szkodzi. 

Nie inaczej jest tym razem. O czym konkretnie mowa? O czymś, co promowane jest przez wiele gwiazd fitnessu i promotorów zdrowego odżywiania. O czymś, co nazywane jest superfood, ze względu na swoje, domniemane, prozdrowotne właściwości. O czymś, za co słono płacimy, choć tak naprawdę ma to na nas bardzo zły wpływ i wręcz nas zatruwa. O co chodzi? Zapraszamy dalej.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 19:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: viva
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 19:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/tam-odnaleziono-cialo-piotra-wozniaka-staraka/dp8fpkw#slajd-8
Wielka zmiana w polskich sklepach. Od września za każdą taką torbę trzeba będzie zapłacić
Wprawdzie w Polsce nie ma już wielu takich miejsc, jednak gdzieniegdzie wciąż można spotkać bezpłatne torebki foliowe. Od 1 września ma się to zmienić. Jak zapowiedział minister Środowiska, Henryk Kowalczyk, nowy przepis ma pomóc w walce ze sklepami, które próbowały obejść tzw. opłatę recyclingową, poprzez wprowadzanie na rynek grubszych toreb, za które nie trzeba było płacić. 

Obowiązkową opłatą wynoszącą 25 groszy objęte zostaną wszystkie torby, których grubość przekracza 15 mikrometrów. Chodzi więc o niemal wszystkie możliwe rodzaje poza tzw. "zrywkami" - dostępnymi na przykład na dziale warzywnym w supermarketach. 

Jest to niewielka zmiana, która ma zaowocować potężnym zastrzykiem gotówki do budżetu państwa. Jeszcze w tym roku ma wpłynąć ponad 63 mln złotych, a w roku 2020 1,4 mld. Jeśli wiec w waszej okolicy znajduje się sklep, który w podobny sposób próbował obejść opłatę recyclingową, to szykujcie się na spore zmiany. W przypadku większych sieci spożywczych nie będzie to nawet odczuwalne. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 19:08 przez MarcinZfejsa
Źródło: pudelek
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz