Brzydzę się własnej żony, więc zakładam jej worek na głowę i jakoś daję radę
Teraz mam technikę, że zakładam jej dosłownie worek na głowę. Tzn. ona się z tego śmieje, że to worek - a tak naprawdę jest to poduszka, albo jakiś kawałek koca, szmaty, która akurat leży na łóżku. Udało mi się ją przekonać, że to taki fetysz, że wtedy mnie bardziej podnieca, że seks z nieznajomą to coś, o czym fantazjuję. No i tak stukam nieznajomą któryś miesiąc z kolei i jakoś idzie. Ona po prostu jest zaniedbana, nie kręci mnie nic a nic, a chciałbym dalej móc spełniać małżeński obowiązek, bo jak nie będę, to przecież mnie rzuci. 

Nie - prośby nic nie dają, ona zdziadziała, zrobiła się typową Grażyną i tego nie da się cofnąć. Da się jednak zapobiegać brakowi erekcji poprzez moją technikę "na worek". I wszyscy są zadowoleni, i nikt nikogo nie krzywdzi, a ja jakoś daję radę.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2018 o 02:08 przez Defdef

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 lipca 2020 o 22:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 lipca 2020 o 20:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 lipca 2020 o 20:07
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 lipca 2020 o 17:07 przez Defdef

W 1964 roku 17 letnia kobieta, próbując popełnić samobójstwo skacząc z wieży Eiffla, wylądowała na przejeżdżającym samochodzie i przeżyła. Po czym rok później wyszła za mąż za właściciela samochodu.

Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 22 września 2019 o 14:09 przez Defdef