Ci ludzie łapią aligatory z zawiązanymi oczami, a wszystko z najbardziej idiotycznego powodu wszech czasów
Internauci zainspirowani filmem "Bird Box" (pol. "Nie otwieraj oczu) wkroczyli na nowy poziom głupoty. Zaczęli robić różne codzienne rzeczy z zawiązanymi oczami. W sieci znajdziecie więc filmy, kiedy ktoś robi sobie jedzenie z zawiązanymi oczami, robi makijaż, lub nawet prowadzi samochód. Jeśli skrajnie niebezpiecznych zachować wciąż u was niedostatek, to możecie spokojnie dorzucić do listy naszych dzisiejszych bohaterów. 

Grupka przyjaciół postanowiła przebić wszystkich innych „czelendżerów” i podjąć się niesamowicie głupiego wyzwania. Ich zadanie polegało na łapaniu aligatorów pod wodą na ślepo. Aby dostać punkt musieli dodatkowo dać buziaka załapanemu aligatorowi - na szczęście tylko w czaszke, a nie w „usta”. 

Najlepsze w tym wszystkim jednak jest to, że ta grupka podjęła się tego zadania jeszcze przed tym, jak Bird Box Challange zdobył aż tak duża popularność. 

Oczywiście sami śmiałkowie nie byli chyba do końca aż tak narażeni na niebezpieczeństwo. Gady wydają się śnięte, a więc ewidentnie są nafaszerowane jakimiś prochami, aby były spokojne. Podobnie robi się w przypadku dzikich zwierząt, z którymi turyści robią sobie zdjęcia w egzotycznych krajach. Teraz przejdźmy jednak do nagrania z całej akcji. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 11 stycznia 2019 o 18:01 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

W tym miejscu powietrze na Ziemi jest najczystsze. Wiecie, gdzie ono się znajduje?
Kiedy my zimą dusimy się w smogu i spalinach tych wszystkich samochodów, oni gdzieś tam cieszą się najmniej zanieczyszczonym powietrzem na całym świecie. Gdzie znajduje się to magiczne miejsce? Jest to Cape Grim na Tasmanii. Mały, niepozorny kawałek świata, który nie zwraca na siebie większej uwagi. Mieszkańcy nauczyli się jednak robić na czystym powietrzu interes. 

Od ponad 40 lat działa tam stacja pomiarowa Cape Grim Baseline Air. Ich zadanie polega na bieżącym pomiarze jakości lokalnego powietrza. Jest to niezwykle ważne, ponieważ Cape Grim stanowi przykład miejsca na Ziemi, gdzie powietrze jest niemal nieskazitelnie czyste. 

Tasmania sąsiaduje z Australią i Nową Zelandią. Na południe nie znajduje się nic poza Antarktydą. Cape Grim jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ punktów całej Tasmanii o cholernie tam wieje. Właśnie dlatego powietrze tam jest takie czyste. Wiatr wiejący od południa pochodzi z samego Bieguna Południowego. 

Lokalni mieszkańcy robią bardzo dobry interes na powietrzu. Sprzedają na przykład wołowinę z hodowanych tam krów, która reklamowana jest, jako najzdrowsza na świecie i tak rzeczywiście jest. Przeprowadzono wiele badań, które to udowodniły. Dodatkowo sprzedaje się tam wodę, która... spada z nieba. Działają tam tzw. hodowcy deszczu i gromadzą wodę, która spadła z najczystszego nieba na Ziemi. Jest bardzo zdrowa i zawiera w sobie tylko śladowe ilości sodu. 

Jednak od czasu do czasu i tam zdarzają się trudne chwile. Kiedy wiatr zawieje z północy, czasem dla się zauważyć spadek jakości powietrza. Wszystko przez fabryki działające na terenie Australii. Aparatura na miejscu jest tak czuła, że wykrywa ona nawet awarie fabryk i filtrów kominowych w tak odległych zakątkach świata, jak Chiny. 

To własnie całe Cape Grim. Wietrzne, niepozorne, ale powietrze mają tam pierwsza klasa. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/bimbo_doll_ivana/?utm_source=ig_embed
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 marca 2019 o 17:03 przez jatoja