„Do gwałtów dochodziło codziennie”. Ofiara Jacksona opisała swoją relację z gwiazdorem
Premiera dokumentu „Leaving Neverland” odbyła się na tegorocznym festiwalu filmowym Sundance. Już wtedy wywołał on wiele kontrowersji. Teraz trafił do większego grona odbiorców, którzy są zszokowani rzekomym postępowaniem Michaela Jacksona.

Czterogodzinny film opowiada bowiem historię dwóch chłopców, którzy oskarżają wokalistę o wykorzystywanie seksualne. Wydarzenia te miały mieć miejsce 20 lat temu. Jednak dopiero teraz James Safechuck i Wade Robson postanowili wyznać, co tak naprawdę działo się w posiadłości Jacksona.

Safechuck poznał Michaela Jacksona, gdy miał osiem lat. Starał się wtedy o rolę w jednej z reklam Pepsi. Później James i król popu bardzo się do siebie zbliżyli. Muzyk miał nawet telefonować do swojego młodego przyjaciela z tras koncertowych.

Jak twierdzi Safechuck, Michael kupił swoją posiadłość właśnie z myślą o nim. Miał być pierwszym gościem w Neverland. Tam też wielokrotnie i wielu miejscach miało dochodzić do jego gwałtów.

Jak opowiada, dziś już dorosły James (41 l.):
Leżeliśmy na kocu na podłodze przy zamkniętych drzwiach. [W korytarzu] były zamontowane dzwonki, więc wiedziało się, kiedy ktoś się zbliżał. [Jackson] miał także coś w rodzaju indiańskiego fortu z tipi, gdzie drzemaliśmy, jedliśmy przekąski i gdzie dochodziło między nami do stosunków. Miał również pokój do gier, w którym było łóżko, na którym uprawialiśmy seks (…). To miało miejsce codziennie.

Do wykorzystywania seksualnego dochodziło też w basenie i w sali kinowej. Safechuck pamięta, jak został zgwałcony przez Jacksona podczas zabawy, polegającej na… jak najdłuższym wstrzymywaniu oddechu pod wodą. Nauczył też chłopca masturbowania się.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 06 marca 2019 o 16:03 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

W Polsce wprowadzona zostanie kaucja za plastikowe butelki - wiemy ile dokładnie wyniesie
Jeśli byliście kiedyś w jednym z zachodnich krajów - jak na przykład w Niemczech - to pewnie rzuciło wam się w oczy kilka rzeczy. Przede wszystkim wielkie wiatraki, które rozciągają się często po sam horyzont, niesamowite autostrady ciągnące się przez cały kraj oraz dodatkowa kaucja w sklepach, której nie uświadczymy w Polsce. Mowa oczywiście o kaucji na szklane, plastikowe oraz metalowe pojemniki na napoje. 

Musimy tam dodatkowo dopłacać do wszystkich napojów, jakie znajdują się w puszce, szklanej butelce lub plastikowej butelce. kaucja ta wcale nie jest taka droga i można ją łatwo odzyskać. Wystarczy tylko oddawać pojemniki do odpowiednich automatów w sklepach. W ten sposób otrzymujemy specjalne bony zakupowe do zrealizowania w sklepie, w którym oddaliśmy puste butelki. 

Okazuje się, że nasz własny rząd również planuje wprowadzenie podobnego rozwiązania. Dotyczyło będzie ono jednak tylko butelek plastikowych typu PET. Wiadomo nawet, ile dokładnie wynosiła będzie kaucja, którą przyjdzie nam zapłacić i w jaki sposób będzie to regulowane. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 16:05 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 19:05 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 16:05 przez Defdef
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 14:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 maja 2019 o 11:05 przez Defdef