Influencer Artur Szpilka ewakuowany z gór przez GOPR. Jego pies ledwo przeżył
Artur Szpilka, były kryminalista, a obecnie celebryta i influencer, który zajmuje się głównie prowadzeniem swojego Instagrama i Facebooka został w ostatniej chwili uratowany przez GOPR po tym, jak wybrał się w góry ze swoim psem podczas złej pogody.

O całej akcji dowiedzieliśmy się z mediów społecznościowych celebryty, który pochwalił się akcją ratunkową na Instagramie. Artur Szpilka całkowicie zignorował ostrzeżenia przed fatalną pogodą (czwarty stopień zagrożenia lawinowego i całkowity zakaz wychodzenia w góry!) i postanowił wraz ze swoim psem i grupką znajomych zdobyć Śnieżkę. Z powodu złej pogody i śnieżycy cała grupa utknęła w schronisku na wysokości 1400 m.n.p.m. Jak informuje Szpilka - jego pies Pumba zaczął się trząś z zimna, więc celebryta wezwał do niego… GOPR.

„Takiej akcji, to jeszcze nie mieliśmy, z Pumbusiem lecimy z ratownikiem. Pumba bał się strasznie, ale wie, że z tatusiem da radę” - mówi Szpilka na swoim Instagramie. To jednak nie wszystko, najlepsze miało dopiero nadejść -->
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 07 stycznia 2019 o 16:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/artur_szpilka/

Komentarze

Zobacz również

W tym miejscu powietrze na Ziemi jest najczystsze. Wiecie, gdzie ono się znajduje?
Kiedy my zimą dusimy się w smogu i spalinach tych wszystkich samochodów, oni gdzieś tam cieszą się najmniej zanieczyszczonym powietrzem na całym świecie. Gdzie znajduje się to magiczne miejsce? Jest to Cape Grim na Tasmanii. Mały, niepozorny kawałek świata, który nie zwraca na siebie większej uwagi. Mieszkańcy nauczyli się jednak robić na czystym powietrzu interes. 

Od ponad 40 lat działa tam stacja pomiarowa Cape Grim Baseline Air. Ich zadanie polega na bieżącym pomiarze jakości lokalnego powietrza. Jest to niezwykle ważne, ponieważ Cape Grim stanowi przykład miejsca na Ziemi, gdzie powietrze jest niemal nieskazitelnie czyste. 

Tasmania sąsiaduje z Australią i Nową Zelandią. Na południe nie znajduje się nic poza Antarktydą. Cape Grim jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ punktów całej Tasmanii o cholernie tam wieje. Właśnie dlatego powietrze tam jest takie czyste. Wiatr wiejący od południa pochodzi z samego Bieguna Południowego. 

Lokalni mieszkańcy robią bardzo dobry interes na powietrzu. Sprzedają na przykład wołowinę z hodowanych tam krów, która reklamowana jest, jako najzdrowsza na świecie i tak rzeczywiście jest. Przeprowadzono wiele badań, które to udowodniły. Dodatkowo sprzedaje się tam wodę, która... spada z nieba. Działają tam tzw. hodowcy deszczu i gromadzą wodę, która spadła z najczystszego nieba na Ziemi. Jest bardzo zdrowa i zawiera w sobie tylko śladowe ilości sodu. 

Jednak od czasu do czasu i tam zdarzają się trudne chwile. Kiedy wiatr zawieje z północy, czasem dla się zauważyć spadek jakości powietrza. Wszystko przez fabryki działające na terenie Australii. Aparatura na miejscu jest tak czuła, że wykrywa ona nawet awarie fabryk i filtrów kominowych w tak odległych zakątkach świata, jak Chiny. 

To własnie całe Cape Grim. Wietrzne, niepozorne, ale powietrze mają tam pierwsza klasa. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/bimbo_doll_ivana/?utm_source=ig_embed
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 marca 2019 o 17:03 przez jatoja