Jeśli za długo będziesz się wpatrywał w ten obrazek, stanie się on całkowicie szary! Przekonajcie się sami
Wszyscy uwielbiamy iluzje optyczne, jednak ta przedstawiona dzisiaj jest szczególnie ciekawa. Zacznijmy może jednak od samego eksperymentu, a potem przejdziemy do wytłumaczenia: co, gdzie, jak i dlaczego. Widzicie ten obrazek u góry? Waszym zadaniem będzie teraz zbliżenie się nieco do ekranu waszego komputera (czy też telefonu) i wpatrywanie się w malutką kropkę umieszczoną na środku obrazka. Ważne jest, abyście w tym czasie nie mrugali. Gotowi? W takim razie do dzieła! 

Pewnie zauważyliście, że kolory i kształty dookoła zaczęły powoli zanikać, a wy sami po czasie widzieliście tylko szary kwadrat (lub też biały - to zależy). Skąd jednak podobna reakcja? Taki stan zapewne utrzymywał się do momentu, aż nie mrugnęliście lub popatrzyliście w inne miejsce, po czym wasz wzrok znów wrócił na obrazek. Nie powinniście panikować! To normalne! A nazywa się zanikaniem Troxlera. 

Nazwa tego zjawiska wzięła się od człowieka, który opisał je po raz pierwszy. Był to Ignaz Troxler - fizyk, polityk oraz filozof mieszkający w Szwajcarii w XIX wieku. Jego kariera była dość zawiła, jednak znany jest on głównie właśnie z wielu teorii dotyczących iluzji optycznych. 

Zanikanie Troxlera ma wiele wspólnego z pewnym mechanizmem, dzięki któremu ludzki mózg radzi sobie z nadmiarem informacji dookoła - mowa o tzw. przetwarzaniu selektywnym. W skrócie chodzi o to, że w sposób dla nas nieświadomy nasz mózg filtruje pewne informacje w taki sposób, abyśmy mogli skupić swoją uwagę na rzeczach najbardziej istotnych.

Ma to oczywiście związek z naszą burzliwą ewolucją. Kiedy w zamierzchłych czasach nasi przodkowie musieli unikać drapieżników czających się w zaroślach, mózg musiał w jakiś sposób pozwalać praktycznie wyłączać pewne partie obserwowanego terenu, aby człowiek mógł skupić się na konkretnym obszarze. Dzieje się to oczywiście do momentu, aż na wyłączonym obszarze nie zajdzie jakaś zmiana. Jeśli kolory zmieniłyby swoją barwę lub kształt, to na pewno od razu zaczęlibyśmy znów postrzegać cały obraz tak, jak na samym początku. 

Selektywne przetwarzanie jest nieco łatwiej dostrzegalne w przypadku innych zmysłów. Na przykład kiedy zaaplikujemy jakieś perfumy na swoje ubranie lub ciało, to na ogół czujemy je bardzo dobrze przez pierwsze kilka minut, po czym nie zwracamy już na nie uwagi. Kiedy jednak powącha nas ktoś inny, niemal od razu wyczuje intensywny zapach bijący od nas. 
14 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 04 marca 2019 o 18:03 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/brain/the-science-behind-an-optical-illusion-that-disappears-when-you-stare-at-it/all/

Komentarze

Zobacz również

W tym miejscu powietrze na Ziemi jest najczystsze. Wiecie, gdzie ono się znajduje?
Kiedy my zimą dusimy się w smogu i spalinach tych wszystkich samochodów, oni gdzieś tam cieszą się najmniej zanieczyszczonym powietrzem na całym świecie. Gdzie znajduje się to magiczne miejsce? Jest to Cape Grim na Tasmanii. Mały, niepozorny kawałek świata, który nie zwraca na siebie większej uwagi. Mieszkańcy nauczyli się jednak robić na czystym powietrzu interes. 

Od ponad 40 lat działa tam stacja pomiarowa Cape Grim Baseline Air. Ich zadanie polega na bieżącym pomiarze jakości lokalnego powietrza. Jest to niezwykle ważne, ponieważ Cape Grim stanowi przykład miejsca na Ziemi, gdzie powietrze jest niemal nieskazitelnie czyste. 

Tasmania sąsiaduje z Australią i Nową Zelandią. Na południe nie znajduje się nic poza Antarktydą. Cape Grim jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ punktów całej Tasmanii o cholernie tam wieje. Właśnie dlatego powietrze tam jest takie czyste. Wiatr wiejący od południa pochodzi z samego Bieguna Południowego. 

Lokalni mieszkańcy robią bardzo dobry interes na powietrzu. Sprzedają na przykład wołowinę z hodowanych tam krów, która reklamowana jest, jako najzdrowsza na świecie i tak rzeczywiście jest. Przeprowadzono wiele badań, które to udowodniły. Dodatkowo sprzedaje się tam wodę, która... spada z nieba. Działają tam tzw. hodowcy deszczu i gromadzą wodę, która spadła z najczystszego nieba na Ziemi. Jest bardzo zdrowa i zawiera w sobie tylko śladowe ilości sodu. 

Jednak od czasu do czasu i tam zdarzają się trudne chwile. Kiedy wiatr zawieje z północy, czasem dla się zauważyć spadek jakości powietrza. Wszystko przez fabryki działające na terenie Australii. Aparatura na miejscu jest tak czuła, że wykrywa ona nawet awarie fabryk i filtrów kominowych w tak odległych zakątkach świata, jak Chiny. 

To własnie całe Cape Grim. Wietrzne, niepozorne, ale powietrze mają tam pierwsza klasa. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/bimbo_doll_ivana/?utm_source=ig_embed
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 marca 2019 o 17:03 przez jatoja