Ksiądz radzi Martyniukom: "Mąż może się rozpić, mogą się pojawić narkotyki, a żona powinna stać u jego boku"
Przedostatniego dnia 2018 roku Daniel M., jedyny syn gwiazdora disco polo został zatrzymany przez policję za wszczęcie awantury domowej oraz miotanie groźbami karalnymi pod adresem ciężarnej żony oraz sąsiadów. To drugi wybryk Daniela M. w minionym roku, a trzeci w jego przestępczej karierze. Rok wcześniej groził policjantce gwałtem, a jej współpracownika ugryzł w palec. W maju urządził awanturę w rodzinnym domu swojej dziewczyny w Russocicach. Konieczne było wezwanie policji, która znalazła przy Danielu marihuanę. Podobnego znaleziska dokonano 30 grudnia, gdy mężczyzna trzymał ciężarną żonę przed drzwiami mieszkania, nie chcąc jej wpuścić do środka. Po opuszczeniu aresztu Daniel M. przedstawił swoją wersję wydarzeń na Instagramie. Jak ujawnił, jego małżeństwo z Eweliną od początku było fikcją. Twierdzi, że dziewiętnastolatka "wrobiła go w dziecko", a jej rodzice naciskali na ślub, żeby ludzie nie gadali. Początkowo było nawet miło, zwłaszcza gdy po wycenianym na milion złotych weselu obejrzeli z Eweliną prezenty za 800 tysięcy, ale potem szybko się popsuło. Obecnie Daniel jest raczej pewien, że już nie chce jej za żonę. Ksiądz Janusz Koplewski, znany jako "spowiednik gwiazd" tłumaczy w Super Expressie, ze to nic nie szkodzi, bo Ewelina tak czy inaczej "powinna stać u jego boku". Rozwód to jest ostateczność. Dziecko jest w drodze - przekonuje ksiądz. Można się pokłócić, ale trzeba sobie przebaczyć. Właśnie chodzę po kolędzie i namawiam do tego swoich parafian. I nie jest to tyko moje stanowisko, ale i całego Kościoła. Mąż się może rozpić, mogą się pojawić narkotyki, a żona powinna stać u jego boku, pomóc mu. Może być tak samo w drugą stronę. Czytałem, ze tatuś powiedział, że syn powinien się leczyć. I tak powinno być. Pana Zenka uwielbia cała Polska, ja także lubię jego przeboje, dlatego on i jego rodzina są wzorcem dla Polaków. Mogę obiecać jedno: będę się modlił za Martyniuka. Żeby się takie zachowanie nie rozeszło na całą Polskę... - tłumaczy.
10 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 stycznia 2019 o 13:01 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

Wszyscy robią was w konia! Blue Monday to jedna wielka ściema
Właśnie mija najbardziej depresyjny dzień w roku, powszechnie zwany „Blue monday”. Według definicji przypada on na trzeci poniedziałek stycznia - czyli w roku 2019 wypadło na dzień 21 stycznia. Do roku 2011 był to ostatni poniedziałek pełnego tygodnia stycznia, więc daty czasem się nie zgadzały. W tym roku jednak nie robiłoby to nawet większej różnicy. 

Blue monday to najbardziej depresyjny dzień w całym roku. Pomysłodawcą teorii był Cliff Arnal, psycholog i były współpracownik Uniwersytetu w Cardiff. Data została wyznaczona na podstawie skomplikowanego który został stworzony przez psychologa. Zawierały się w nim czynniki meteorologiczne, ekonomiczne oraz psychologiczne. 

Dziś na Facebooku na pewno natknęliście się na wiele wpisów dotyczących właśnie „niebieskiego poniedziałku” (dosłowne tłumaczenie). Wielu z was pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że zostaliście oszukani. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 20:01 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 12:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: se.pl
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: rmf.fm
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 21:01 przez jatoja