Miliarder poddał się operacji powiększenia penisa. Zabieg zakończył się tragicznie
65-letni Ehud Arye Laniado to Izraelsko-belgijski miliarder, który w ubiegłą sobotę był umówiony w prywatnej klinice w Paryżu na zabieg powiększenia członka. Niestety, podczas operacji doszło do komplikacji, które w konsekwencji przyczyniły się do prawdziwej tragedii. Kiedy chirurdzy wstrzyknęli Laniado substancję do przyrodzenia, mężczyzna dostał zawału. Jego życia nie udało się uratować. Tragiczną informację potwierdziła firma Omega Diamonds, której właścicielem był zmarły mężczyzna znany jako „król diamentów”. Żegnamy biznesmena-wizjonera. Jest nam bardzo przykro, że musimy poinformować o śmierci naszego założyciela, Ehuda Arye Laniado – napisano w oświadczeniu.  Jeden z przyjaciół zmarłego miliardera przyznał, że 65-latek miał kompleksy i bardzo przejmował się tym, co inni myślą na temat jego wyglądu. Dla poprawy swojego wizerunku był w stanie zrobić wszystko. Jednym z największych kompleksów 65-latka był bez wątpienia niski wzrost. Podobno zapominał o nim tylko wtedy, kiedy księgowy odczytywał kwotę z wyciągu bankowego. Z tego też powodu Laniado prosił go o to kilka razy dziennie.
12 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 07 marca 2019 o 17:03 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

W tym miejscu powietrze na Ziemi jest najczystsze. Wiecie, gdzie ono się znajduje?
Kiedy my zimą dusimy się w smogu i spalinach tych wszystkich samochodów, oni gdzieś tam cieszą się najmniej zanieczyszczonym powietrzem na całym świecie. Gdzie znajduje się to magiczne miejsce? Jest to Cape Grim na Tasmanii. Mały, niepozorny kawałek świata, który nie zwraca na siebie większej uwagi. Mieszkańcy nauczyli się jednak robić na czystym powietrzu interes. 

Od ponad 40 lat działa tam stacja pomiarowa Cape Grim Baseline Air. Ich zadanie polega na bieżącym pomiarze jakości lokalnego powietrza. Jest to niezwykle ważne, ponieważ Cape Grim stanowi przykład miejsca na Ziemi, gdzie powietrze jest niemal nieskazitelnie czyste. 

Tasmania sąsiaduje z Australią i Nową Zelandią. Na południe nie znajduje się nic poza Antarktydą. Cape Grim jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ punktów całej Tasmanii o cholernie tam wieje. Właśnie dlatego powietrze tam jest takie czyste. Wiatr wiejący od południa pochodzi z samego Bieguna Południowego. 

Lokalni mieszkańcy robią bardzo dobry interes na powietrzu. Sprzedają na przykład wołowinę z hodowanych tam krów, która reklamowana jest, jako najzdrowsza na świecie i tak rzeczywiście jest. Przeprowadzono wiele badań, które to udowodniły. Dodatkowo sprzedaje się tam wodę, która... spada z nieba. Działają tam tzw. hodowcy deszczu i gromadzą wodę, która spadła z najczystszego nieba na Ziemi. Jest bardzo zdrowa i zawiera w sobie tylko śladowe ilości sodu. 

Jednak od czasu do czasu i tam zdarzają się trudne chwile. Kiedy wiatr zawieje z północy, czasem dla się zauważyć spadek jakości powietrza. Wszystko przez fabryki działające na terenie Australii. Aparatura na miejscu jest tak czuła, że wykrywa ona nawet awarie fabryk i filtrów kominowych w tak odległych zakątkach świata, jak Chiny. 

To własnie całe Cape Grim. Wietrzne, niepozorne, ale powietrze mają tam pierwsza klasa. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/bimbo_doll_ivana/?utm_source=ig_embed
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 marca 2019 o 17:03 przez jatoja