Morze Bałtyckie wyrzuciło na polskie plaże tajemnicze białe bryły. Sanepid zamyka kąpieliska
Polskie morze nie jest najtańszym miejscem na spędzenie wakacji. Woda jest mało przejrzysta i zimna, ceny są wysokie, inni turyści niemili, na plażach rozstawiane są parawany, a jedzenie w restauracjach i barach często jest kiepskiej jakości. Mimo wszystko Polacy bardzo często odwiedzają Bałtyk, aby na jego plażach sobie odpocząć. 

Osoby, które kilka dni temu spędzały urlop w pewnych szczególnych miejscach, miały wyjątkowego pecha. Morze wyrzuciło bowiem na brzeg tajemnicze białe bryły różnych rozmiarów. Osoby zaznajomione z tematem pewnie już domyślają się co to takiego. Sanepid jednak musiał zamknąć kąpieliska, do momentu uzyskania pewności co do tajemniczych znalezisk. 

Swoją decyzję argumentują w ten sposób, że odpady te mogą być toksyczne i potencjalnie niebezpieczne dla człowieka. Należy więc najpierw przeprowadzić badania, a do tej pory kąpieliska zamknąć. W ubiegły weekend plaże w Poddąbiu oraz Dębinie były więc zamknięte. 

Prawdopodobnie jest to parafina, która została po czyszczeniu zbiorników paliwowych któregoś z przepływających obok statków. Jest to nielegalne, jednak załogi często za nic mają przepisy i robią po swojemu. Czyszczenie zbiorników powinno odbywać się w porcie, skąd łatwo usunąć ewentualne odpadki. 

Mieszkańcy oraz turyści są wściekli. Ich zdaniem jest to zwykła samowolka, a sprawcy pozostają bezkarni. Władze jednak bezradnie rozkładają ręce twierdząc, że nie są w stanie zidentyfikować, który statek tym razem tak nabrudził. Pozostaje im tylko usuwanie zanieczyszczeń z plaż. Do tej pory udało się zebrać już 4 tony substancji (liczone łącznie z zebranym przy okazji piaskiem). 

Co dalej? W tej chwili wciąż trwa dochodzenie. Jednak poza posprzątaniem parafiny prawdopodobnie nic więcej nie zostanie zrobione - co wiemy z poprzednich lat, kiedy to miały miejsce dokładnie takie same zdarzenia. 
13 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 11 lipca 2018 o 16:07 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Tegoroczna zmiana czasu z zimowego na letni może być naszą ostatnią zmianą czasu w historii
Lubicie zmianę czasu z zimowego na letni i z letniego na zimowy? Ta pierwsza może być szczególnie bolesna na samym początku. Śpimy wtedy bowiem o godzinę krócej, jak to zwykle się mawia. Zmiana czasu z zimowego na letni następuje z godziny 2 na 3. Warto więc położyć się spać wcześniej niż zwykle, szczególnie jeśli musimy w jakimś celu wstać o konkretnej godzinie. Okazuje się jednak, że tegoroczna zmiana czasu może być naszą ostatnią w historii. 

Ankiety przeprowadzone na terenie Unii Europejskiej udowodniły, że zdecydowana większość mieszkańców jest za wycofaniem tej praktyki. Ich zdaniem jest ona całkowicie zbędna i tylko nam szkodzi. Przestawienie zegara biologicznego każdego człowieka nie jest wcale dobre dla jego zdrowia. No a my musimy robić to dwa razy do roku i to w dość brutalny sposób. 

Komisja Europejska już od dłuższego czasu pracuje nad likwidacją zmiany czasu. Całkiem możliwe, że ich prace wkrótce się zakończą, a my sami nie będziemy musieli już przestawiać zegarków. Wszystko jednak zależy od tego, czy nasz kraj zdecyduje się pozostać przy czasie zimowym czy przy czasie letnim. 

Jeśli wybierzemy tę drugą możliwość, to 31 marca tego roku przestawimy zegarki po raz ostatni. Jeśli natomiast zdecydujemy się na czas zimowy, to czeka nas jeszcze zmiana czasu pod koniec października tego roku. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 lutego 2019 o 21:02 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 lutego 2019 o 21:02 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 lutego 2019 o 17:02 przez MarcinZfejsa
Źródło: Wiedza własna
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 lutego 2019 o 17:02 przez MarcinZfejsa
Źródło: instaram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 lutego 2019 o 17:02 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram