Nowy Messenger to dramat! Internauci wściekli przez TĄ zmianę
Messenger doczekał się nowje wersji. Zmiany, jak to zmiany, zawsze są krytykowane, ale jedna opcja jest wyjątkowo denerwująca. Nowego Messengera mogliście widzieć już jakiś czas temu w październiku, bo pojawił się online u części użytkowników. To wydarzyło się jednak tylko na chwilę, a Marc Zuckerberg niedługo potem przywrócił "starego" Messengera.  Nie wiadomo, czy ta wersja zostanie na zawsze, ale wygląda na to, że to już bardziej dopracowany produkt. Nowy komunikator był zapowiadany już od maja ubiegłego roku, więc trochę przyszło nam na niego poczekać. Zmiany stron czy aplikacji, do których użytkownicy są przyzwyczajeni, zazwyczaj spotykają się z krytyką. 
Z dziewięciu kart zostały tylko trzy główne i jest wizualnie bardzo odchudzony. Jest czarno-biało, bez niebieskich akcentów, które znamy z Facebooka. W kolorze są jedynie zdjęcia profilowe znajomych. Co ciekawe, docelowo ma być dostępna także czarna odsłona Messengera, dzięki której nie będziemy sobie świecić po oczach jasnym ekranem w nocy.  co denerwuje użytkowników najbardziej? Mianowicie chodzi o wyłączanie konwersacji. Do tej pory "X" był w prawym górnym rogu okienka z rozmową. Teraz przeniesiono go ponad okienko, co w praktyce sprawia, że podczas chęci wyłączenia okienka, internauci masowo klikają w... ustawienia.
9 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 stycznia 2019 o 12:01 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

W tym miejscu powietrze na Ziemi jest najczystsze. Wiecie, gdzie ono się znajduje?
Kiedy my zimą dusimy się w smogu i spalinach tych wszystkich samochodów, oni gdzieś tam cieszą się najmniej zanieczyszczonym powietrzem na całym świecie. Gdzie znajduje się to magiczne miejsce? Jest to Cape Grim na Tasmanii. Mały, niepozorny kawałek świata, który nie zwraca na siebie większej uwagi. Mieszkańcy nauczyli się jednak robić na czystym powietrzu interes. 

Od ponad 40 lat działa tam stacja pomiarowa Cape Grim Baseline Air. Ich zadanie polega na bieżącym pomiarze jakości lokalnego powietrza. Jest to niezwykle ważne, ponieważ Cape Grim stanowi przykład miejsca na Ziemi, gdzie powietrze jest niemal nieskazitelnie czyste. 

Tasmania sąsiaduje z Australią i Nową Zelandią. Na południe nie znajduje się nic poza Antarktydą. Cape Grim jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ punktów całej Tasmanii o cholernie tam wieje. Właśnie dlatego powietrze tam jest takie czyste. Wiatr wiejący od południa pochodzi z samego Bieguna Południowego. 

Lokalni mieszkańcy robią bardzo dobry interes na powietrzu. Sprzedają na przykład wołowinę z hodowanych tam krów, która reklamowana jest, jako najzdrowsza na świecie i tak rzeczywiście jest. Przeprowadzono wiele badań, które to udowodniły. Dodatkowo sprzedaje się tam wodę, która... spada z nieba. Działają tam tzw. hodowcy deszczu i gromadzą wodę, która spadła z najczystszego nieba na Ziemi. Jest bardzo zdrowa i zawiera w sobie tylko śladowe ilości sodu. 

Jednak od czasu do czasu i tam zdarzają się trudne chwile. Kiedy wiatr zawieje z północy, czasem dla się zauważyć spadek jakości powietrza. Wszystko przez fabryki działające na terenie Australii. Aparatura na miejscu jest tak czuła, że wykrywa ona nawet awarie fabryk i filtrów kominowych w tak odległych zakątkach świata, jak Chiny. 

To własnie całe Cape Grim. Wietrzne, niepozorne, ale powietrze mają tam pierwsza klasa. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 21 marca 2019 o 16:03 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/bimbo_doll_ivana/?utm_source=ig_embed
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 marca 2019 o 18:03 przez MarcinZfejsa
Źródło: instagram
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 20 marca 2019 o 17:03 przez jatoja