Ochroniarze złamali nos mordercy Pawła Adamowicza. Mają być przesłuchani i grożą im konsekwencje
Podczas poniedziałkowych przesłuchań mordercy prezydenta prokurator zauważył na nosie Stefana W. małą rankę oraz opatrunek na jednym z palców. Na pytanie skąd pochodzą obrażenia Stefan W. oznajmił, że rany zadali mu ochroniarze podczas zatrzymania na scenie po tym jak czterokrotnie dźgnął prezydenta nożem. W wyniku dużych emocji oskarżony tuż po napaści na prezydenta dostał ataku drgawek. To wystarczy, by sąd nakazał przesłuchanie ochroniarzy z firmy „Tajfun”, która ochraniała WOŚP w Gdańsku. „Na pewno nie było tam działań celowych. Jeżeli chodzi o obrażenia, to on na tzw. backstage'u, czego nie widzimy na żadnych nagraniach - bardzo się szarpał, nasi ochroniarze musieli użyć chwytów obezwładniających” - powiedział Łukasz Isenko, pełnomocnik „Tajfunu” w rozmowie z Polsat News. Obrońca napastnika nie wyklucza, że jego klient złoży zażalenie na brutalne działania ochroniarzy. Ma się również odwołać od tymczasowego aresztowania.
15 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 17 stycznia 2019 o 10:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 lutego 2019 o 22:02 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 11:02 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja